K
Kundziaa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 6
Okazalo sie, ze powinnam byc spadkobierczynia. Podczas II wojny swiatowej w obozie zginela sisotra mojej babci z cala swoja rodzina. Nie wiedzialam, ze ma jakies dobra. Okazalo sie, ze byla wlasiccielka kamienicy w centrum duzego miasta (na ktorym to terenie chca teraz zbudowac luksusowy hotel). W kamienicy mieszkali przez te lata obcy ludzie, ktorzy nigdy nie szukali mnie (czyli jedynej jak sie okazalo ew. spadkobierczyni) i teraz zlozyli do Sadu wniosek o zasiedzenie (po 60 latach od tragicznej smierci ciotki).
Minelo 50 lat, ja nic nie wiedzialam o tym, ze mam prawo dziedziczyc. Sad mnie znalazl w zwiazku z ta sprawa o zasiedzenie.
Czy ci obcy ludzie maja prawo do zasiedzenia gdy istnieje spadkobierca i tylko z powodu tragedii zyciowej (oboz) ta sprawa nigdy nie zostala uregulowana?
Czy ja jeszcze mam szanse na uzyskanie tego spadku, pomimo, ze obcy ludzie sie do tego dobieraja?
Minelo 50 lat, ja nic nie wiedzialam o tym, ze mam prawo dziedziczyc. Sad mnie znalazl w zwiazku z ta sprawa o zasiedzenie.
Czy ci obcy ludzie maja prawo do zasiedzenia gdy istnieje spadkobierca i tylko z powodu tragedii zyciowej (oboz) ta sprawa nigdy nie zostala uregulowana?
Czy ja jeszcze mam szanse na uzyskanie tego spadku, pomimo, ze obcy ludzie sie do tego dobieraja?