Y
yogi123
Stały bywalec
- Dołączył
- 04.2011
- Odpowiedzi
- 1 213
Mam pytanie. Wujek ma taką sytuację, że użytkuje 0,5 ha pola od ponad 30 lat. Robi jak na swoim, płaci podatki. Pole należało do jakiejś jego dalekiej rodziny - małżeństwa. Oboje nie żyją, nie mieli dzieci. Nie wiadomo kto po nich dziedziczył. Nikt polem się nie interesuje.
Wujek chce jakoś uregulować sytuację i wspomniał o zasiedzeniu. Z tego co wyczytałem do tego potrzebne jest wskazanie uczestników postępowania, którymi są obowiązkowo właściciele nieruchomości. Kogo jednak wskazać, jeśli oboje właściciele nie żyją? Jakie dokumenty uzyskać do sprawy? Wujek nie wie nic o postępowaniu spadkowym, nie zna nawet numeru KW pola, o ile pole w ogóle ma księgę. Od czego zacząć? Na jakiej podstawie urzędy czy sądy mogą udzielić wujkowi informacji skoro nie jest właścicielem ani spadkobiercą?
Wujek chce jakoś uregulować sytuację i wspomniał o zasiedzeniu. Z tego co wyczytałem do tego potrzebne jest wskazanie uczestników postępowania, którymi są obowiązkowo właściciele nieruchomości. Kogo jednak wskazać, jeśli oboje właściciele nie żyją? Jakie dokumenty uzyskać do sprawy? Wujek nie wie nic o postępowaniu spadkowym, nie zna nawet numeru KW pola, o ile pole w ogóle ma księgę. Od czego zacząć? Na jakiej podstawie urzędy czy sądy mogą udzielić wujkowi informacji skoro nie jest właścicielem ani spadkobiercą?