Zasilacz ma 2 lata gw. (wg. dystryb 1 rok)

  • Autor wątku Autor wątku piotreks86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

piotreks86

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
4
Witam
Proszę o pomoc

23 listopada 2005 roku kupiłem w firmie Pc-Cooler http://www.pc-cooler.pl zasilacz "AeroCool Aero Power 450W" za 239 zł.
W sklepie powiedziano mi że ma 2 lata gwarancji. Wszędzie (testy, sklepy int.) było napisane że ma 2 lata gw.
Po 1,5 roku (dokładnie 15 marca 2007) zasilacz sie zepsuł.
Dzwoniłem do sklepu gdzie mi powiedziano że ten zasilacz tak ma i że dobrze że sie zepsuł na gwarancji. Jak przyjade do sklepu to dostane zwrot pieniędzy.
Pojechałem więc do sklepu, gdzie przyjęto towar do naprawy i dano mi inny bardzo słaby zasilacz na czas naprawy.
Po 3 tygodniach dzwonie a Pani ze sklepu mi mówi że dystrybutor firma MegaPuls http://www.megapuls.pl/ odmówiła naprawy bo sprzęt jest po gwarancji. Ponoć miał 1 rok gwarancji. Podobno na naklejce miał napisane że gw. upłyneła w jakims terminie.

Ja naklejki nigdy nie sprawdzałem ale takie coś mogli sobie sami przykleić.
Dzwoniłem potem kilka razy ale Pani odkładała słuchawke a do firmy mam daleko.
Jeżeli gwarancja miała być tylko na rok to czemu sprzęt został przyjęty przez sklep a nie odesłano mnie wtedy z kwitkiem. Tylko dopiero dystrybutor stwierdził że gwarancja jest krótsza niż mi powiedziano w sklepie. Nawet na stronie dystr. jest informacja że produkt ma 24 m-ce gw.
http://www.megapuls.pl/index.php?page=aerocoolzas

Kto mnie robi w balona? Sklep czy dystrybutor?
Proszę o pomoc bo ten zamienny zasilacz jest tak słaby że mi komputer sie zawiesza :(
 
A jaki okres gwarancji był wpisany na karcie gwarancyjnej? Jeśli nie było karty gwarancyjnej, to nie było i gwarancji.
 
gwarancją był tylko paragon
takie drobne części przeważnie mają tylko paragony

to chyba nie zwalnia sprzedawcy/producenta od naprawy wadliwego sprzętu?
 
Piotrek,
są dwa pojęcia:
1. gwarancja
2. odpowiedzialność z tytułu niezgodności towaru z umową

Gwarancja wymaga karty gwarancyjnej, a niezgodność dowolnego dowodu potwierdzającego, że zakup miał miejsce.

Jeżeli miałeś tylko paragon, to nie było gwarancji, tylko odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową. Trwa ona 2 lata, ale niestety ma pewne obostrzenia. Niezgodność towaru z umową (czyli w Twoim wypadku usterka) musiała być już w momencie wydania towaru. W opisanym przez Ciebie przypadku, tak niestety nie było.
 
to czemu sprzedawca przyjal zasilacz do naprawy?
moge sie jakoś domagac zwrotu pieniedzy lub wymiany na inny?

to oznacza ze cokolwiek by sie stało z zasilaczem w trakcie uzytkowania (wadliwy egzemplarz) nie zostałby naprawiony?
2 pkt. nic mi praktycznie nie daje?

na stronie producenta jest napisane ze zasilacz jest objęty 24-ms gwarancją
to znaczy że sklep powinien mi wydac gwarancje a tego nie zrobił?
 
Na to wygląda. Moim zdaniem, powinieneś złożyć reklamację z tyt. niezgodności z umową - że miała być gwarancja na 2 lata, a nie otrzymałeś karty gwarancyjnej. Ta niezgodność z umową istniała w chwili wydania towaru, więc reklamować możesz.

Jak w końcu dostaniesz kartę gwarancyjną, to wtedy będzie w niej napisane kiedy i jakie masz uprawnienia. Teraz pozostaje Ci tylko reklamacja usterki z tytułu gwarancji, a to jakie masz uprawnienia musi określać karta gwarancyjna.

Jeżeli karty gwarancyjnej nie będzie Ci chciał wydać - poproś o interwencję Powiatowego Rzecznika Konsumentów.
 
[cytat:3mj673pb]
Dzwoniłem do sklepu gdzie mi powiedziano że ten zasilacz tak ma i że dobrze że sie zepsuł na gwarancji.
[/cytat:3mj673pb]

Hugolin - błędnie interpretujesz to, że usterka musiała istnieć w chwili sprzedaży. Otóż - w chwili sprzedaży towar był niezgodny z umową, gdyż najwyraźniej był źle zaprojektowany/zmontowany co skutkowało odmową pracy zaledwie po 1.5 roku. A praca TYLKO przez 1.5 nie jest tym czego należy spodziewać się od zasilacza w tej cenie.

Może także reklamować tak jak mówisz - zwłaszcza, że sprzedawca mówił o tym, że ma 2 lata gwarancji, w materiałach producenta, testach w pismach jest mowa o 2 latach. Więc zgodnie z ustawą to wszystko można potraktować jako udzielenie gwarancji na 2 lata. Skoro ostatecznie sprzedał coś co ma 1 rok gwarancji, to nie dotrzymał umowy.
 
adammada, to ciekawe co napisałeś, ale miałem już sporo doświadczeń z reklamacjami z tyt. niezgodności i nawet pracownicy IH mówili mi, że po pół roku reklamować można tylko to, co można udowodnić, iż istniało w chwili wydania.

Jeśli upierać się przy reklamacji z tego tytułu, iż zepsucie się po 1,5 roku świadczy o istnieniu niezgodności w chwili wydania towaru, to ciężar dowodu spoczywa wówczas na kupującym, a jak wiesz nawet opinia rzeczoznawcy nie jest wiążąca.
 
A rzeczywiście - zapomniałem, że domniemanie winy sprzedawcy jest tylko przez pierwsze 6 miesięcy.

Pozostaje więc kwestia udowodnienia, że winna jest błąd istniejący w chwili sprzedaży. Twój sposób jest zdecydowanie prostszy. Co nie oznacza, że w ewentualnym sądzie opinie "ten typ zasilacza tak ma" nie przesądziłyby o racji reklamującego. Ale skoro jest prostsza droga...
 
jak dzwonilem wtedy to sprzedawca powiedzial mi że na zasilaczu jest naklejka na której jest napisane że gwarancja skończyła sie 23.12.2006 (kupilem go 23.12.05 a nie w listopadzie jak pisalem wczesniej).
Nigdy nie czytałem tego co bylo na tej naklejce.
Ale skoro wszyscy mi mowili i wszedzie bylo napisane ze ma 2 lata gw to chyba tak powinno być

Może tak być że niektóre egzemlarze maja rok a niektore dwa lata gw?
Może poprostu dystrybutor sobie pozmieniał naklejki.
W końcu sklep przyjął zasilacz do naprawy bo też myślał ze sa 2 lata gw.
 
Do Piotrka:

Ważne jest to o czym zapewniał Cię ten konkretny sprzedawca. Jeśli 2 lata, to ma być 2 lata. Tyle tylko, czy jesteś w stanie to udowodnić?

Do Adama:
Zainteresowało mnie to co napisałeś, że niezgodność była od początku. Ale jak czytam poniższy zapis art. 4 ust. 3 ustawy, to mam wątpliwości czy można się powoływać na to co piszesz, jeśli nigdzie nie było powiedziane, jak długo będzie sprzęt działał.

3. W przypadkach nieobjętych ust. 2 domniemywa się, że towar konsumpcyjny jest zgodny z umową, jeżeli nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany, oraz gdy jego właściwości odpowiadają właściwościom cechującym towar tego rodzaju. Takie samo domniemanie przyjmuje się, gdy towar odpowiada oczekiwaniom dotyczącym towaru tego rodzaju, opartym na składanych publicznie zapewnieniach sprzedawcy, producenta lub jego przedstawiciela; w szczególności uwzględnia się zapewnienia, wyrażone w oznakowaniu towaru lub reklamie, odnoszące się do właściwości towaru, w tym także terminu, w jakim towar ma je zachować.
 
Już coś takiego na forum pisałem (a dokładniej pytałem się o to), ale mimo że wyszukiwarka znajduje, to tematu już nie ma...

Ale od czego cache googla:
http://209.85.135.104/search?q=cache:dw ... =firefox-a

Dlatego właśnie napisałem o tym półtora roku za tą cenę:

[cytat:2umzeuvx]
oraz gdy jego właściwości odpowiadają właściwościom cechującym towar tego rodzaju.
[/cytat:2umzeuvx]
Wszyscy chyba się zgodzimy, że przyjmuje się i oczekuje, że taki sprzęt powinien podziałać dłużej. Te 2 lata to dobra granica... To nie jest najtańszy zasilacz noname.
 
Witam

sprawa jest bardzo prosta, o ile przepisy są dla Ciebie mało zrozumiałe wystąp na pismie do rzecznika praw konsumenta w Twoim miescie i opisz dokładnie swoją sprawę . On w Twoim imieniu wystosuje pismo do fimy o wywiązanie się z przepisów Prawa Konsumenta przytaczając odpowiednie artykuły.
W przypdaku odmowy sklepu skieruje sprawę na drogę postepowania sadowego .
Nic nie płacisz ,a tylko zyskujesz.
Nie odpuszaj...prawo jest po Twojej stronie.
Mam nadzieje ,że admin podpowie jak wybrnąć tak protej sprawy .

Serdecznie pozdrawiam

peter
 
Adam,
wydaje mi się, że za takie zapewnienie ze strony producenta można uznać okres gwarancji. Jeśli producent daje X miesięcy gwarancji, to można domniemywać, iż w tym okresie urządzenie powinno być sprawne.

Peter,
nie jest do końca tak jak piszesz. Może wystąpić z prośbą o interwencję do Powiatowego Rzecznika Konsumentów. On podejmie próbę mediacji. Jeżeli sprzedawca nadal będzie obstawał przy swoim, Rzecznik zaproponuje mu zapis na sąd polubowny. Sprzedawca jednak wcale nie musi się na niego zgodzić. Jeśli sklep odmówi, to Rzecznik wcale nie skieruje sprawy na drogę sądową.

Skierować sprawę do sądu cywilnego może tylko kupujący i musi to zrobić samodzielnie, Rzecznik, Federacja Konsumentów itp. może go w tym wspomóc. Ale opłatę za wpis musi ponieść konsument, tak samo jak ryzyko pokrycia kosztów w przypadku przegranej.
 
Mam wrażenie , ze mój przedmówca nie miał nigdy do czynienia z w/w sprawą
Po odmówieniu z strony sprzedawcy polubownego rotrzygniecia spornej sprawy rzecznik Praw Konsumenta ma prawo i obowiazek dochodzenia
rozstrzeń na drodze postepowania sadowego bez jakich kolwiek kosztów ponoszonych przez konsumenta .

Pozdrawiam

Peter
 
Mam wrażenie , ze mój przedmówca nie miał nigdy do czynienia z w/w sprawą
Po odmówieniu z strony sprzedawcy polubownego rotrzygniecia spornej sprawy rzecznik Praw Konsumenta ma prawo i obowiazek dochodzenia
rozstrzeń na drodze postepowania sadowego bez jakich kolwiek kosztów ponoszonych przez konsumenta .

Pozdrawiam

Peter
 
No właśnie miałem do czynienia... Sprzedawca cały czas obstawał przy swoim i w końcu biuro rzecznika poinformowało mnie, że wyczerpali wszystkie możliwości polubownego załatwienia sprawy i zostaje mi tylko złożenie powództwa do sądu cywilnego.

Było to w 2004 roku (jesień). Teraz czytam na stronie Rzecznika Konsumentów M. St. Warszawy, że faktycznie Rzecznik może występować w imieniu konsumentów do sądu:
http://um.warszawa.pl/v_syrenka/konsumenci/roszczenia.htm

Jednak poniższe zdanie podaje moim zdaniem w wątpliwość to co napisałeś, że Rzecznik ma obowiązek skierowania sprawy do sądu, jeśli droga polubowna nie odniosła skutku:
Decyzja o wytoczeniu powództwa bądź wstąpieniu do niego jest suwerenną decyzją rzecznika lub organizacji konsumenckiej, przy podejmowaniu której branych jest pod uwagę szereg okoliczności ją uzasadniających.

art. 42 ust. 2 Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów:
Rzecznik konsumentów może w szczególności wytaczać powództwa na rzecz konsumentów oraz wstępować, za ich zgodą, do toczącego się postępowania w sprawach o ochronę interesów konsumentów.
 
Myslę ,że kolega podejmie odpowiednie kroki roszczeniowe , bo o to chodzi na forum .

Przesłanki na wygraną sprawę są bardzo duże . W pierszej kolejnosci powino byś wysłane pismo polecone do sklepu w sprawie roszczenia z uzasadnieniem .
Po otrzymaniu odpowiedzi negatywnej skierowanie pisma do rzecznika Praw
Konsumenta .Reszta potoczy się na korzyść konsumenta.
Rzecznicy działają w myśl obowiazujacych przepisów i są w tej dziedzinie
profesjonalistami.

Pozdrawiam :beer:
 
Zasilacze Aerocool AeroPower 450W B/S posiadają gwarancję 24-miesięczną.
Ten problem już przechodziłem, z tym zasilaczem, z innym Sprzedawcą ale tym samym dystrybutorem. Na stronie internetowej dystrybutora nie ma żadnej informacji, że posiada serwis. A może to jest powód.....
Czy otrzymałeś w formie pisemnej powód odmowy nieuznania gwarancji?

W tym przypadku należy złożyć na piśmie do Sprzedawcy reklamację, na podstawie Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego DzU 2002 Nr 141 poz. 1176.

Sprzedawca ma termin 14 dni, aby się do niej ustosunkować.
Art.8p.3? Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione?.

Zgłoś się do rzecznika konsumentów,który dalej tę sprawę poprowadzi.
Odnośnie jakości tych zasilaczy, to spróbuj poszukać informacji na stronach internetowych, np; na forum firmy Cooling, napisz do tej firmy, itp.
 
Powrót
Góra