B
bodybags
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2021
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry,
szperałam-szperałam, ale nie wyszperałam podobnego problemu. Moja sytuacja wygląda następująco: Od przeszło 15 lat jestem zameldowana w domu w miejscowości X. 6 lat temu zamieszkałam u rodziny w miejscowości Y, dostałam meldunek tymczasowy na rok, żeby ogarnąć staż z urzędu pracy w wymarzonej placówce. Po roku meldunek wygasł jednak w pracy zostałam, dostałam umowę o pracę na czas nieokreślony i pomieszkiwałam nadal u rodziny - nie musiałam płacić czynszu, po prostu dokładałam się do rachunków. Z uwagi na to, że X i Y są niedaleko siebie (około 40 km) to zawsze wracałam na weekendy do swojego domu, a także czasami w tygodniu zdarzyło mi się tam zajrzeć i nocować. Od tego roku moim dziadkom bardzo się pogorszyło i niestety (od tych wakacji) muszę wracać codziennie do siebie (ktoś musi być na noc). Można by rzecz, że byłam dwumiastowa. Chcę złożyć wypowiedzenie, bo finansowo (choć próbowałam dojeżdżać codziennie) taki układ nie ma racji bytu przy mojej pensji. Podobno zasiłek dla bezrobotnych przysługuje osobie, która składa wypowiedzenie dopiero po 90 dniach, chyba, że nastąpiła przeprowadzka. I w moim w zasadzie tak jest. Z tymże w domu, gdzie aktualnie mieszkam jestem zameldowana od wieków, więc w urzędzie miasta musiałabym chyba dowodzić mojej przeprowadzki - na jakich zasadach? Czy samo to, że 6 lat temu zmieniłam tymczasowo meldunek, dostałam pracę w tym trwałam nie wystarczy? Czy fakt, że od 4 miesięcy dojeżdżam przekreśla taką możliwość, bo wykazałam, że jest to możliwe? A obowiązuje mnie jeszcze 3 msc wypowiedzenia... Pozdrawiam.
szperałam-szperałam, ale nie wyszperałam podobnego problemu. Moja sytuacja wygląda następująco: Od przeszło 15 lat jestem zameldowana w domu w miejscowości X. 6 lat temu zamieszkałam u rodziny w miejscowości Y, dostałam meldunek tymczasowy na rok, żeby ogarnąć staż z urzędu pracy w wymarzonej placówce. Po roku meldunek wygasł jednak w pracy zostałam, dostałam umowę o pracę na czas nieokreślony i pomieszkiwałam nadal u rodziny - nie musiałam płacić czynszu, po prostu dokładałam się do rachunków. Z uwagi na to, że X i Y są niedaleko siebie (około 40 km) to zawsze wracałam na weekendy do swojego domu, a także czasami w tygodniu zdarzyło mi się tam zajrzeć i nocować. Od tego roku moim dziadkom bardzo się pogorszyło i niestety (od tych wakacji) muszę wracać codziennie do siebie (ktoś musi być na noc). Można by rzecz, że byłam dwumiastowa. Chcę złożyć wypowiedzenie, bo finansowo (choć próbowałam dojeżdżać codziennie) taki układ nie ma racji bytu przy mojej pensji. Podobno zasiłek dla bezrobotnych przysługuje osobie, która składa wypowiedzenie dopiero po 90 dniach, chyba, że nastąpiła przeprowadzka. I w moim w zasadzie tak jest. Z tymże w domu, gdzie aktualnie mieszkam jestem zameldowana od wieków, więc w urzędzie miasta musiałabym chyba dowodzić mojej przeprowadzki - na jakich zasadach? Czy samo to, że 6 lat temu zmieniłam tymczasowo meldunek, dostałam pracę w tym trwałam nie wystarczy? Czy fakt, że od 4 miesięcy dojeżdżam przekreśla taką możliwość, bo wykazałam, że jest to możliwe? A obowiązuje mnie jeszcze 3 msc wypowiedzenia... Pozdrawiam.