F
fiolet6
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 171
Jesteśmy rodziną z 3 dzieci. 2 Córki są już przez nas adoptowane, synek jeszcze w RZ (ale chcemy go także adoptować) - jestem jego opiekunem prawnym, a on już ma nasze nazwisko. Cała 3 dzieci ma orzeczenia o niepełnosprawności, wymaga leczenia, terapii i rehabilitacji. Przez to musiałam już kilka lat temu zrezygnować z dobrze płatnej pracy. Odwołuję się od orzeczenia w sprawie pkt 7 (wiadomo jak ciężko teraz go otrzymać) - ale to jeszcze długo potrwa.
Po przeliczeniu naszego dochodu na 5 osób, bez niczego mieścimy się w kwocie aby otrzymać zasiłek rodzinny. Jednak na 4 osoby już niestety nie. Z tego co się orientuję synek w RZ nie wlicza się w tym przypadku do składu rodziny :-x
Gdybyśmy otrzymali zasiłek rodzinny jego kwota wraz z dodatkami (niepełnosprawność, dojazdy do szkoły specjalnej poza miejscem zamieszkania) przewyższyłaby dodatek jaki otrzymujemy na częściowe pokrycie kosztów dziecka w RZ.
Synka i tak chcemy adoptować, więc zastanawiam się nad ta kwestią jednak to i tak nic teraz nie da, bowiem to tez długo trwa. Nawet jakbym złożyła już teraz wniosek o przysposobienie to i tak nie będę jego opiekunem faktycznym, a nadal prawnym i to nic nie zmieni, więc zaświadczenie z sądu o preadopcji tu nic nie pomoże.
Czytam na ten temat i czytam i dalej nic nie wiem. Jak to ugryźć? To jest chore aby dziecko w RZ nic nie mogło uzyskać - bowiem nawet alimenty z FA mu się nie należą (ojciec nieściągalny, a bardzo dużym już długiem alimentacyjnym) bowiem jest u nas w RZ.
Poradźcie coś jak najlepiej tą sprawę rozwiązać? Przez to wszyscy są pokrzywdzeni, tak córki jak i synek - żadnemu się "nic nie należy".
Po przeliczeniu naszego dochodu na 5 osób, bez niczego mieścimy się w kwocie aby otrzymać zasiłek rodzinny. Jednak na 4 osoby już niestety nie. Z tego co się orientuję synek w RZ nie wlicza się w tym przypadku do składu rodziny :-x
Gdybyśmy otrzymali zasiłek rodzinny jego kwota wraz z dodatkami (niepełnosprawność, dojazdy do szkoły specjalnej poza miejscem zamieszkania) przewyższyłaby dodatek jaki otrzymujemy na częściowe pokrycie kosztów dziecka w RZ.
Synka i tak chcemy adoptować, więc zastanawiam się nad ta kwestią jednak to i tak nic teraz nie da, bowiem to tez długo trwa. Nawet jakbym złożyła już teraz wniosek o przysposobienie to i tak nie będę jego opiekunem faktycznym, a nadal prawnym i to nic nie zmieni, więc zaświadczenie z sądu o preadopcji tu nic nie pomoże.
Czytam na ten temat i czytam i dalej nic nie wiem. Jak to ugryźć? To jest chore aby dziecko w RZ nic nie mogło uzyskać - bowiem nawet alimenty z FA mu się nie należą (ojciec nieściągalny, a bardzo dużym już długiem alimentacyjnym) bowiem jest u nas w RZ.
Poradźcie coś jak najlepiej tą sprawę rozwiązać? Przez to wszyscy są pokrzywdzeni, tak córki jak i synek - żadnemu się "nic nie należy".