ZASKARŻENIE PTK CENTERTEL- GDZIE???????

  • Autor wątku Autor wątku lwasikowski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lwasikowski

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
27
Mam pytanie. Moja umowa abonencka na telefon w sieci PTK Centertel pierwotnie kończyła się 23.05.2007r. O zamiarze nie przedłużania umowy poinformowałem PTK Centertel w pierwszych dniach kwietnia 2007r. wysyłając pismo faxem z Salonu Orange- Ramsat Telesystem na ul. Witosa w Krakowie.

Nie otrzymałem potwierdzenia nadania faxu, gdyż pracownica Salonu Orange oznajmiła mi że skończyła się folia w faxie. Wysyłając kolejne pismo reklamacyjne z tego samego salonu w dniu 02.07.2007r. również nie było folii w faxie na której drukuje się potwierdzenia.

Biuro Obsługi Klienta sieci Orange prawdopodobnie zawieruszyło fax, gdyż twierdzą że nie mają odnotowanego żadnego wpływu faxu z rezygnacją z dalszej umowy z kwietnia 2007r.

Pomimo mojej wysłanej rezygnacji przedłużyli mi umowę na kolejny okres i naliczają faktury po 23.05.2007r. pomimo nie uzywania przez mnie numeru telefonu i wysłania w kwietniu pisma.

Mam świadka który ze mną był w momencie wysyłania faxu przez pracownicę Salonu Orange. PTK Centertel nie uznaje moich reklamacji.

Mam w związku z tym pytanie, gdzie mogę dochodzić dalszych roszczeń?
Czy mam zaskarżyć Ramsat Telesystem ul. Witosa za zaniedbanie (nie otrzymanie potwierdzenia wysłania faxu), czy skarżyć PTK Centertel, że pomimo wysłania faxu nie odnotowali tego w systemie i przedłużyli umowę abonencką?

Gdzie i w jaki sposób mogę dochodzić swoich praw w zaistniałej sytuacji? Proszę o pomoc.
 
a ta pracownica nie proponowała że wprowadzi twoją rezygnację w system? jeśli nie, to na druku rezygnacji masz datę, pieczątkę i podpis pracownika salonu.
 
Nie nic takiego nie proponowała, w dodatku oprócz tego że nie mam potwierdzenia wysłania faxu nie mam również żadnej pieczątki ani podpisu pracownika na wysyłanym druku, nikt mi nic takiego nie zaproponował a ja nie pytałem gdyż sądziłem że wysyłając fax odnotują sobie w Biurze Obsługi Klienta w Warszawie moją rezygnację.
 
Umowę zapewne przedłużyli Ci na okres nieokreślony więc w "w miarę łatwo" od niej odstąpisz.

Tym razem jednak na Twoim miejscu wysłałbym to wypowiedzenie osobiście pocztą za potwierdzeniem odbioru albo zanieść do salonu firmowego (takich wbrew pozorom dużo nie ma) bo jak widać nie można do końca ufać pośrednikom w stylu pani czy pana z salonu tylko współpracującego z operatorem.
 
Mnie się wydaje że umowa jeśli była pierwotnie na czas określony 2 lata to teraz równiez przedłużyli na czas określony 2 lat.
 
spokojnie, na 100 % jest obecnie na czas nieokreślony, pracuję w Salonie Firmowym właśnie, więc znam zasady...a skoro nie masz jakiegokolwiek potwierdzenia, to sory, ale nic nie zdziałasz...swoją drogą jak mogłeś nie poprosić o potwierdzenie przyjecia rezygnacji?
 
Bo nie myslałem ze mają taki bałagan w Warszawie ze zawierusza fax i nie odnotują wpływu rezygnacji, a pracownica salonu zapewniała że fax poszedł więc jaki miałem powód nie wierzyć?
Człowiek jest mądry po szkodzie i gdybym wiedział to bym wysłał poleconym bądź chciał aby mi przybili pieczątkę na piśmie.
 
Swoją drogą fakt nie odnotowania przez Biuro Obsług Klienta faxu który wyszedł z salonu orange chyba można gdzieś zaskarżyć jak również to że nie dostałem w salonie potwierdzenia?

Dlaczego mam dalej płacić faktury naliczone po okresie pierwotnego rozwiązania umowy, skoro wysyłałem rezygnację. Czy naprawdę nie ma sposobu by walczyć z ich niedbalstwem?
Pomijając tego że do tej pory a jest lipiec w dalszym ciągu nie mają folii w faxie w tymże salonie.
 
[cytat="lwasikowski"]Swoją drogą fakt nie odnotowania przez Biuro Obsług Klienta faxu który wyszedł z salonu orange chyba można gdzieś zaskarżyć jak również to że nie dostałem w salonie potwierdzenia?.[/cytat] skarżyć zawsze możesz, salon nie ma obowiązku wydania ci potwierdzenia z faxu, zawsze mogłeś wysłać fax np. na poczcie. ale tam musiałbyś zapłacić kilka złotych. pozatym mogłeś przecież zadzwonić do BOK i zapytać czy otrzymali fax. często zdarza się, że fax dotarł ale z jakiś przyczyn jest nieczytelny.

[cytat="lwasikowski"]Dlaczego mam dalej płacić faktury naliczone po okresie pierwotnego rozwiązania umowy, skoro wysyłałem rezygnację. .[/cytat]
dlatego, że nie nie dopełniłeś swoich obowiązków związanych z rozwiązaniem umowy. swoich spraw należy pilnować.

[cytat="lwasikowski"]
Czy naprawdę nie ma sposobu by walczyć z ich niedbalstwem?[/cytat]
nie ma, pracownicy w znacznej mierze nie są niekompetentni, w tej sprawie ty wykazałeś się niedbalstwem.
 
No chyba mylisz cos. jak to ja wykazałem się niedbalstwem? Wysłałem faxem pismo że nie zamierzam przedłużać umowy w formie przewidzianej przez regulamin jak i w okresie przewidzianym wiec jak to ja wykazałem się niedbalstwem?
Nie rozumiem dlaczego tak mowisz skoro dopełniłem wszelkich formalnosci? To raczej BOk wykazał sie niedbalstwem jak również salon orange z którego wysłałem pismo...od tego mają między innymi fax by załatwiać takie sprawy a że nie było folii w faxie to moje niedbalstwo czy ich? Zastanow sie co piszesz, bo liczyłem na fachowa poradę a Ty odwracasz tutaj fakty do góry nogami.

Jedyna moja wina to nie wzięcie potwierdzenia faxu ale to nie umniejsza faktu że dopełniłem wszelkich formalnosci by nie przedłużyli umowy.
 
Jeszcze jedno pytanie, skoro umowa po czasie określonym przedłuża się w umowę na czas nieokreślony to rozumiem ze mogę w każdej chwili rozwiązać taką umowę? Czy dobrze mysle? W jakiej formie to zrobić zeby już wszystko było ok?
 
[cytat="lwasikowski"]No chyba mylisz cos. jak to ja wykazałem się niedbalstwem? .[/cytat]chodzi mi o to, że nie poprosiłeś o potwierdzenie, czy to z faxu czy czy też przybicie pieczątki na druczku rezygnacyjnym.

[cytat="lwasikowski"]Jeszcze jedno pytanie, skoro umowa po czasie określonym przedłuża się w umowę na czas nieokreślony to rozumiem ze mogę w każdej chwili rozwiązać taką umowę? Czy dobrze mysle? W jakiej formie to zrobić zeby już wszystko było ok?[/cytat]tak, możesz umowę rozwiązać w każdej chwili, aczkolwiek z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.jeśli okres rozliczeniowy kończy się na dniach to proponuję przejście z tym numerem na kartę - bez jakichkolwiek zobowiązań - wtedy zmiana wejdzie w życie od nowego okresu rozliczeniowego. w razie pytań pisz śmiało.
 
Czyli proszę o dokładne wytlumaczenie jak mam to zrobić z tym przejsciem na karte (informujac ich wczesniej?) Moj okres rozliczeniowy trwa każdego miesiąca do 13 dnia danego miesiąca, więc niedługo w tym miesiącu będzie się konczyl. Proszę o szczegolowe wyjasnienie z tym przejsciem na karte, mam kupic strater w popie? Czy takie przejscie na karte oznacza wygasniecie umowy? Czy mam informowac Orange i w jakiej formie?
 
A i jeszcze jedno pytanie. czy jesli mam zaległosci finansowe na dwa rachunki które mi naliczyli po zakończeniu pierwotnej umowy tj. po 23.05., ponieważ czekałem na rozpatrzenie reklamacji i ich nie płaciłem przez co zablokowali mi numer, to czy mogę w takim wypadku przejść na kartę ewentualnie rozwiązać umowę?
 
najpierw zapłać wszelkie zaległości, potem idź do salonu, najlepiej firmowego, i powiedz że chcesz przejść na kartę z zachowaniem swojego numeru. startera nie kupujesz, nadal masz tę samą kartę, tylko że w nowej ofercie (orange go lub POP). w tym przypadku nie obowiązuje się 30 dniowy okres wypowiedzenia.
 
Ok dzieki za informacje. Prawdopodobnie tak zrobie, choc jeszcze sie skontaktuje z rzecznikiem praw konsumenta, gdyż nie chce im darować faktur które naliczyli po okresie pierwotnego rozwiązania umowy skoro wysyłałem im fax z rezygnacją. Moze ta sprawa jest jednak do wygrania.
 
Mam jeszcze takie pytanie. Jesli teraz mam zablokowany telefon za nie zapłacenie rachunków na kwotę 111 zł gdyż czekałem na rozpatrzenie reklamacji, to czy po zapłaceniu tych rachunków, będą jeszcze żądać ode mnie kwoty 120 zł za odblokowanie numeru telefonu jeśli będę chciał rozwiązać umowę bądź przejść z tym numerem na kartę (raczej to drugie rozwiązanie mnie interesuje).
 
A powiedz mi jeszcze jedno, bo teraz mam zablokowany telefon ze względu na te zaleglosci na kwotę 111 zł. I jeśli je zapłacę to czy będę musiał jeszcze płacić kwotę zdaje się 120 zł za odblokowanie numeru i dopiero wtedy będę mógł rozwiązać umowę bądź przejść na kartę z tym numerem? Czy w obu przypadkach będę musiał płacić dodatkowo za odblokowanie numeru?
 
w przypadku pierwszego rozwiązania napewno nie będziesz musiał płacić 120zł za aktywację po windykacji. nie wiem jak to wygląda z przejściem na kartę. nie mieliśmy w salonie takiego przypadku.
 
Pytałem bo kiedyś gdy miałem zwłokę w płaceniu i zablokowali mi numer, to po uisczeniu płatności za faktury, kazali mi jeszcze płacić 120 zł za odblokowanie numeru, więc proszę o wytłumaczenie dlaczego teraz po uiszczeniu rachunków, będę mógł rozwiązać umowę bez płacenia tej kwoty?
I dziekuje za cierpliwe odpowiedzi:)
 
Powrót
Góra