Zastaw skarbowy na samochód.

  • Autor wątku Autor wątku Ravens
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Ravens

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2023
Odpowiedzi
3
Witam,
Posiadam problem z zastawem skarbowym, gdyż w grudniu 2018 zakupiłem samochód marki Honda z 2006 roku, przy przerejestrowaniu w wydziale komunikacji dowiedziałem się że auto posiada zastaw skarbowy z 2012 roku na kwotę ponad 50tyś złoty (aktualne wartość auta 15tyś złoty) , oczywiście nie dowiedziałem się o tym przy kupnie tylko w wydziale. Zastaw widnieje na pierwszego właściciela auta i jest wystawiony przez ZUS, auto później posiadało innego właściciela (inne numery rejestracyjne), ja odkupiłem od handlarza który nie przerejestrował auta wiec teoretycznie jestem 4 właścicielem . Zastaw miał być zdjęty przez wydział komunikacji przy przerejestrowaniu ale nie zrobili niestety tego co się dowiedziałem przy wymianie dowodu twardego w 2023 i teraz udałem się do urzędu skarbowego żeby wysłali stosowny list do ZUS w danym mieście o zdjęcie zastawu na samochód. Niestety dostałem odpowiedz negatywną (zdjęcia w załączniku) , czy jestem w stanie jeszcze coś z tą sprawą zrobić?

Z góry dziękuje za kazdą opinie i pomoc. Pozdrawiam
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Kupiłeś pojazd z wadą prawną. Z tego tytułu miałeś czas na odstąpienie od umowy - 2 lata od dnia nabycia. Jesteś dłużnikiem rzeczowym ZUSu. Teraz możesz mieć duży problem przy sprzedaży czy nawet zezłomowaniu. A OC trzeba będzie płacić.
Nic nie zrobisz. Ja nie widzę wyjścia z sytuacji, termin upłynął. Możesz ktoś inny coś doradzi.
 
No właśnie chciałbym uniknąć w przyszłość problemu z sprzedażą samochodu. A czy takie zadłużenia przedawniają się , czy w ZUS czy w zastawach skarbowych.
 
Zastaw to nie jest zadłużenie, to zabezpieczenie roszczenia. Zastaw na ruchomości, to coś podobnego jak hipoteka na nieruchomości. Cały problem w tym, że dla ZUSu nie jesteś dłużnikiem osobistym a wyłącznie dłużnikiem rzeczowym (odpowiadasz wyłącznie tą rzeczą). Więc nie masz legitymacji by cokolwiek z tym zrobić. Od tego jest zastawca. Chyba, że chcesz spłacić roszczenie za zastawcę.
W takim stanie prawnym, samochód jest praktycznie niezbywalny. Kupi go jedynie samobójca.
 
Myślałem żeby powoływać się jeszcze na wartość zastawu, czyli zastaw widnieje na 50tys a wartość samochodu 15tys aktualnie. Czy raczej marne szanse i po prostu jeździć samochodem do końca i zezłomować.
 
Obawiam się, że bez wykreślenia zastawu nie możesz go ani wyrejestrować ani zezłomować.
 
A jak sprawa wygląda, gdyby właściciel samochodu chciał "oddać" samochód ZUSowi, czy ten ma obowiązek go przyjąć.
Drugie pytanie - kradzież, zniszczenie (np. pożar samochodu) - co wtedy?
 
Powrót
Góra