E
evanovsky
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2016
- Odpowiedzi
- 52
Mam ogromny problem który dotyczy codziennego blokowania wjazdu i wyjazdu z mojej posesji. Największym problemem jest to że mój wyjazd z podwórka znajduje się na drodze wewnętrznej która jest regularnie blokowana przez inne pojazdy.
Podsumowując: Codziennie nie mogę wjechać do siebie na posesję i codziennie nie mogę z niej wyjechać bo moja brama wjazdowa jest zastawiona przez inne pojazdy.
Straż miejska oznajmiła mi że nie może podjąć tu interwencji i żebym zgłosił się do zarządcy osiedla aby rozwiązał problem. Byłem u zarządcy budynku który mi oznajmił że tam nie ma parkingu i nie ma wpływu na innych ludzi i że w zasadzie jedyne co mogę zrobić to czekać aż ludzie odjadą. O wprowadzeniu strefy ruchu czy znaków które pozwoliły by interwencję służb - mogę zapomnieć - to usłyszałem od zarządcy drogi. Ludzie blokujący mi wyjazd tylko śmieją mi się w twarz że nie mogę nic zrobić a oni tam parkują bo im wygodnie…
Naprawdę ręce opadają czy w prawie są takie luki i nie mogę totalnie nic zrobić?
Chcę rano wyjechać samochodem do pracy - nie mogę
Chcę gdziekolwiek pojechać - nie mogę
Jak już uda mi się raz na kilka dni wyjechać to wracając nie mam jak wjechać na swoją własną posesję i muszę zostawiać samochód na drodze wewnętrznej. To jest moje ogromne utrapienie. Nie mam już pomysłu co mogę dalej zrobić. Dzwoniłem na straż miejską, byłem u zarządcy budynku - wszyscy mają ten problem że tak powiem w d**ie.
Zastawianie wjazdu i wyjazdu z posesji jest niby wykroczeniem ale jak już mamy drogę wewnętrzną to wszystkie przepisy się nie liczą i każdy może utrudniać mi życie?
Proszę o pomoc
Podsumowując: Codziennie nie mogę wjechać do siebie na posesję i codziennie nie mogę z niej wyjechać bo moja brama wjazdowa jest zastawiona przez inne pojazdy.
Straż miejska oznajmiła mi że nie może podjąć tu interwencji i żebym zgłosił się do zarządcy osiedla aby rozwiązał problem. Byłem u zarządcy budynku który mi oznajmił że tam nie ma parkingu i nie ma wpływu na innych ludzi i że w zasadzie jedyne co mogę zrobić to czekać aż ludzie odjadą. O wprowadzeniu strefy ruchu czy znaków które pozwoliły by interwencję służb - mogę zapomnieć - to usłyszałem od zarządcy drogi. Ludzie blokujący mi wyjazd tylko śmieją mi się w twarz że nie mogę nic zrobić a oni tam parkują bo im wygodnie…
Naprawdę ręce opadają czy w prawie są takie luki i nie mogę totalnie nic zrobić?
Chcę rano wyjechać samochodem do pracy - nie mogę
Chcę gdziekolwiek pojechać - nie mogę
Jak już uda mi się raz na kilka dni wyjechać to wracając nie mam jak wjechać na swoją własną posesję i muszę zostawiać samochód na drodze wewnętrznej. To jest moje ogromne utrapienie. Nie mam już pomysłu co mogę dalej zrobić. Dzwoniłem na straż miejską, byłem u zarządcy budynku - wszyscy mają ten problem że tak powiem w d**ie.
Zastawianie wjazdu i wyjazdu z posesji jest niby wykroczeniem ale jak już mamy drogę wewnętrzną to wszystkie przepisy się nie liczą i każdy może utrudniać mi życie?
Proszę o pomoc
Ostatnia edycja: