zastawiony wjazd do garażu - policja/straż miejska nie reaguje - dlaczego?

  • Autor wątku Autor wątku parp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

parp

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
14
Witam serdecznie
mam ogromny problem z sąsiadem który zastawia mi wjazd do garażu (robi to notorycznie twierdząc, że ma do tego prawo mimo, że obok są wolne miejsca parkingowe).
Wzywałam kilka razy policję i straż miejską - opinie były bardzo różne, efekt jest taki, że sąsiad parkuje dalej tak jak chce, a ja nic nie mogę zrobić.
Opiszę sytuację:
1. blok ma ciąg garaży (1 - narożny jest mój, obok jest jego mieszkanie i jego okna). garaż mam na własność.
2. podjazd do garażu jest dość długi (mieszczą się 2 auta), z tego co wiem podjazd jest na terenie Wspólnoty Mieszkaniowej. z podjazdu wyjeżdża się na chodnik (też własność WM), a następnie na drogę gminną.
3. mamy ustawiony znak "strefa zamieszkania" oraz dodatkowo znak informacyjny o zakazie zastawiania wjazdów do garaży (taki z lawetą)
4. dotychczas było tak, że sąsiad stawiał auto wzdłuż drogi na chodniku (prostopadle do wjazdu do garażu). czyli żeby z drogi wjechać na podjazd muszę go omijać częścią chodnikową sąsiada. przymykałam na to oko, ale teraz to już przerosło moje możliwości.
5. sąsiad stawia auto na podjeździe do garażu, także jeżeli ja chcę wjechać to muszę wjeżdżać podjazdem sąsiada (gorzej jak sąsiad obok postawi auto na swoim podjeździe)
6. uprzejme prośby nic nie pomagają, zaczęłam wzywać policję i straż miejską.
oto co mi powiedzieli:
policja powiedziała, że ma prawo tam stać, a ja mam wjeżdżać podjazdem sąsiada. dopiero jak sąsiad będzie stał na swoim podjeździe oni uznają to za zastawienie wjazdu do garażu.
taką też sytuacje miałam i wezwałam straż miejską, straż mi powiedział, że oczywiście ta sytuacja jest nie do przyjęcia ale że nie mogą dać mandatu bo to jest teren WM i oni nie mogą tu działać (zaznaczam że jest znak "strefa zamieszkania" i Prawo o Ruchu Drogowym powinno tu obowiązywać - proszę o opinię czy tak faktycznie jest).
więc jestem z niczym. nie wiem co mogę zrobić w tej sytuacji. będę wdzięczna za każdy głos doradczy
 
"strefa zamieszkania" - obszar obejmujący drogi publiczne lub inne drogi,
na którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego, a wjazdy i wyjazdy
oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi.

Rozumiem, że na terenie oznakowanie jest pełne tzn ustawiony jest znak ‚Strefa zamieszkania’ oraz ‚koniec strefy zamieszkania’?

Niestety problem z zastawianiem garaży jest ogromny, a fakt, że dzieje się to na terenie prywatnym WM pogarsza sprawę.
Myślę, że Policja w tym wypadku ma większe uprawnienia niż SM.

Czy wezwani funkcjonariusze Policji lub SM rozmawiali chociaż z właścicielem pojazdu który notorycznie zastawia wjazd? Powinni pouczyć o odpowiedzialności karnej i (z początku) nakazać parkowanie w innym miejscu.

Jeśli garaż wraz z podjazdem jest Pani własnością, można ustawić blokadę- taką zamykaną na kluczyk. Wtedy złośliwy sąsiad nie będzie miał możliwości ustawienia swojego auta na podjeździe.

Albo wzywać SM do ekhm... znudzenia;). Straż Miejska musi zareagować na każde zgłoszenie. Częste wizyty i rozmowy z sąsiadem może odniosą skutek.
 
Strefa zamieszkania = parkowanie tylko na wyznaczonych miejscach. Ale nie koniecznie "swoich" :D. Skoro więc przyjmujemy, że można zostawić samochód na swoim podjeździe, to i na cudzym... (z punktu widzenia PORD).

A poważnie rzecz biorąc - po ostatniej nowelizacji ZNAKI DROGOWE OBOWIĄZUJĄ WSZĘDZIE. Skoro jest więc znak zakazu parkowania na podjazdach, to niezależnie od tego czy droga jest wewnętrzna, publiczna, oznaczona jako strefa zamieszkania, strefa ruchu, czy w ogóle nie oznaczona - należy się mandat za złe parkowanie, i nie wiem co za problem widzi Policja czy SM.
 
Ostatnia edycja:
dziękuję za odpowiedzi
doprecyzuje wątpliwości, które wyszły w trakcie.
wizyty SM/policji są dość częste ale niestety nic nie dają gdyż jak się dowiedziałam sąsiad jest policjantem. moje zbulwersowanie z tego tytułu jest jeszcze większe, uważam że dochodzi do nadużycia z jego strony. jest to małe miasto i podejrzewam, że na większość interwencji przyjeżdżają jego znajomi. powoli zbieram na to dowody.
sprawa wygląda tak, że garaż jest moją własnością, natomiast podjazd już nie, leży on na terenie WM (ale logika podpowiada, że został zrobiony po to by wjeżdzać do mojego garażu).
to nie jest tak, że jestem pieniaczem - poszłam go poprosić by stawiał auto w innym miejscu, a on był bardzo chamski, opryskliwy i dawał mi do zrozumienia, że jest mu wszystko dozwolone, zresztą sąsiedzi w innych sprawach byli przez niego w bardzo podobny sposób traktowani. argumenty które używał: on nie będzie stawiał daleko auta (faktycznie podjazd jest obok jego okien), a dodatkowo okazało się że on był również zainteresowany kupnem tego garażu, domniemywam, że teraz bardzo złośliwie odgrywa się na nas. dodatkowo, wertując strony policji natknęłam się na kodeks etyki zawodu policjanta. sąsiad narusza bardzo wiele zasad tam zawartych (być może warto to również wziąć pod uwagę?!)
moje zdziwienie jest jeszcze większe gdyż znajomi w innym mieście mają podobną sytuację, zarówno pod względem własnościowym, i mandaty są na każde wezwanie SM.

może jeszcze parę słów na temat znaków: jest znak strefa zamieszkania oraz znak informujący wystawiony przez zarządce o zakazie zastawiania wjazdów do garaży.

coraz bardziej ta sytuacja mnie irytuje, nie chcę tego tak zostawiać. proszę o pomoc
 
Kodeks etyki policjanta :D - dobre, szkoda tylko, że to zbiór życzeń :D
 
proponuję uzgodnić aby WM na wjeździe namalowała kopertę i ustawiła znak, zgadzam się adammadą
 
dziękuje za odpowiedzi i aktywność.
1. zamierzam (wraz z resztą posiadaczy garaży) ubiegać się o to by miasto wystawiło znak na chodniku - zakaz zastawiania wjazdów do garaży + laweta. dla policji taki znak informacyjny od zarządcy jest niestety za mało
2. wielkie dzięki za pomysł z kopertami - nikt z nas na to nie wpadł:smile: z pewnością to nie zaszkodzi
3. nie zamierzam być bierna - trzeba walczyć z chamstwem :!: im będzie więcej walczących - tym będziemy skuteczniejsi :D
 
Nie ma potrzeby koperty. Udaj się do jednostki Policji i złóż zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia, nie daj się zbyć.
 
Miałem podobny problem, który rozwiązałem raz na zawsze bardzo prostym sposobem.

Sąsiad stawia pod wjazdem do garażu, no to grzecznie 3 - 4 nad ranem - domofonem dopóki nie zejdzie bo chcę wyjechać. Olewał? Dzwonienie przez 30 minut cały czas daje rezultaty.

No to wyjeżdżam, na stację benzynową oddaloną o 500 metrów, po papieroski, patrzę czy wrócił, plus 10 - 15 minut niech się ułoży spać. I od nowa - tym razem, że wróciłem.

2 - 3 akcje. Po problemie

Chamstwo chamstwem zwalczaj
 
Destructor, sugerujesz by złożyć zawiadomienie, ale doprecyzujmy:
- czy chodzi z o zastawianie wjazdu do garażu
- czy o nadużycia ze strony funkcjonariusza (coraz bardziej jestem tego pewna) ???

Na bieżąco wertuje rożne fora i czytam komentarze, przedstawię co mam:
1. PoRD wyraźnie zakazuje postoju w miejscu utrudniającym wjazd/wyjazd z garażu. w tym miejscu obowiązuje PoRD gdyż jest znak strefa zamieszkania.
2. Adammada wspominał o braku precyzji co do postoju na swoich miejscach ale przecież mamy wyraźny zakaz zastawiania wjazdów. pytanie: co jest ważniejsze? brak precyzji czy wyraźny przepis?
Prawdą jest, że podjazd leży na terenie WM ale przecież został on zrobiony dla wjazdu do mojego garażu, gdyby nie bylo garażu, nie byłoby też podjazdu, a w związku z tym nie było miejsca do postoju.
3. czy prawdą jest, że SM/Policja nie mogą nakładać mandatów na terenie WM mimo że jest znak strefa zamieszkania?
miałam sytuację kiedy podjazd sąsiada był zajęty, "delikwent" stanął na moim, a mi pozostała droga powietrzna;) wezwałam SM. dla mnie ta sytuacja była jednoznaczna, dla SM już niekoniecznie. Po długich namysłach i moich argumentach stwierdzili, że nie mogą dać mandatu gdyż samochód stoi na terenie WM - czy jest to prawda? ja dalej nalegałam i jedyne co to tylko go pouczyli.
4. czy stawianie auta na "moim" podjeździe jest zastawianiem wjazdu do garażu? (ja muszę wówczas korzystać z podjazdu sąsiada obok)
5. czy stawianie auta wzdłuż jezdni (częściowo na jezdni i chodniku) prostopadle do wjazdu do garażu jest zastawianiem? żeby wyjechać na jezdnię muszę wymanewrować częścią chodnikową sąsiada)
6. każda interwencja policji/SM opierała się na w/w argumentach. dodatkowo dodawali, że jestem babą, która nie umie prowadzić skoro problemem jest wjeżdżanie podjazdem sąsiada.
Nie jestem rajdowcem, ale umiem prowadzić ! chodzi mi o zasady, które wyraźnie ktoś nagina wykorzystując swoje stanowisko.
7. myślałam o złożeniu zawiadomienia ale muszę mieć twarde dowody i mieć jasną sytuację jeżeli chodzi o oznakowanie itd. stąd pomysł z kopertą. w tej walce to ja jestem cywilem, a on - policjantem z kolegami.
ale ja się nie poddam :mad:
dziękuję za każdą pomoc
 
Stonerwizard, dzięki :D
na pewno to wykorzystam jeżeli już wszystko zawiedzie
wiem jak to jest jak żądzą układy ale się tak łatwo nie poddam
powiedzcie mi tylko czy wymienione przeze mnie sytuacje są zastawianiem w myśl przepisów PoRD ?
niby czytam i widzę wyraźnie że tak jest ale przyjeżdża policja i mówi co innego - idzie zwariować :mad:
 
Chodzi mi o wykroczenie zastawiania wjazdu.
Art. 49.
...
2. Zabrania się postoju:
1) w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z bramy,
garażu, parkingu lub wnęki postojowej;
 
> 3. czy prawdą jest, że SM/Policja nie mogą nakładać mandatów na terenie WM mimo że jest znak strefa zamieszkania?
miałam sytuację kiedy podjazd sąsiada był zajęty, "delikwent" stanął na moim, a mi pozostała droga powietrzna wezwałam SM. dla mnie ta sytuacja była jednoznaczna, dla SM już niekoniecznie. Po długich namysłach i moich argumentach stwierdzili, że nie mogą dać mandatu gdyż samochód stoi na terenie WM - czy jest to prawda? ja dalej nalegałam i jedyne co to tylko go pouczyli

Jacyś strasznie niedouczeni. I jeszcze - czy pouczenie skończyło się przestawieniem samochodu?

Niepotrzebnie rozbijasz ... na atomy. Albo tam jest zakaz parkowania(pisałaś, że jest znak), albo nie ma. Znak ustawiony przez zarządcę terenu jak najbardziej może być.

Po prostu idź i nie daj się zbyć. Możesz też robić zdjęcia - aby był jego samochód ze znakiem zakazu w tle...A nawet jeśli za każdym razem będą go pouczać, to niech przestawia samochód. Jak to nie wystarczy, to wtedy pomyśli się o skardze wyżej na działania policjantów - może wystarczy na początek rozmowa z komendantem?
 
Adammada, jest znak wystawiony przez zarządcę. tyle, że policja mi powiedziała, że dla nich ten znak jest tylko i wyłącznie informujący i jest niewystarczający do wystawienia mandatu. twierdzili, że ten znak jest mniejszy od tych wystawianych przez miasto i dlatego tak jest.
???
 
Patrz tutaj:

http://img818.imageshack.us/img818/8171/microsoftworduzasadnien.pdf
Cały sobie możesz przeczytać:
Internetowe Forum Policyjne :: Zobacz temat - UWAGA zmiany w PORD; KW; KK itp.

twierdzili, że ten znak jest mniejszy od tych wystawianych przez miasto
Cwaniaki. Chodzi o to, że znaki mają być zgodne z obowiązującym wzorem (jakieś tam rozporządzenie określa wzory znaków). Ale to i tak nie zmienia tego, że w strefie zamieszkania można parkować tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Kombinują, idź do komendanta.
 
Ostatnia edycja:
jeszcze raz ponowię pytanie:

4. czy stawianie auta na "moim" podjeździe jest zastawianiem wjazdu do garażu? (ja muszę wówczas korzystać z podjazdu sąsiada obok)
5. czy stawianie auta wzdłuż jezdni (częściowo na jezdni i chodniku) prostopadle do wjazdu do garażu jest zastawianiem? żeby wyjechać na jezdnię muszę wymanewrować częścią chodnikową sąsiada)

czy wg Was wymienione sytuacje są zastawianiem wjazdu do garażu? czy jest wszystko ok i ja mam korzystać z podjazdu sąsiada?
 
W strefie zamieszkania ZABRONIONY JEST POSTÓJ POZA MIEJSCAMI WYZNACZONYMI, więc jeśli WSZYSTKIE wjazdy do i wyjazdy ze strefy zamieszkania są oznakowane to pojazdy mogą parkować tylko w miejscach wyznaczonych. Wezwij Policję lub Straż Miejską, zgłoś interwencję a w razie odmowy podjęcia interwencji poproś i zapisz nazwiska funkcjonariuszy, wykonaj dokumentację fotograficzną i możesz udać się do prokuratora.Ale wydaje mi się, że samo zapisanie nazwisk podziała motywująco. Oczywiście znaki muszą odpowiadać warunkom technicznym podanym w rozporządzeniu. Dobrze by było gdyby się jakieś foto pokazało:)
 
No tak...Pan Policjant czyli "Mogę-Wszystko".
Też miałam kiedyś do czynienia z kims takim i wiem, że potrafią być mało przyjemni oraz bardzo pewni siebie. Z tym, że "mój" pacjent dostał mandat.

Jeżeli oznakowanie terenu jest prawidłowe to dziwię się, że zarówno Policja jak i SM ociągają się z podjęciem wiadomych kroków.
To znaczy może nie powinnam się dziwić wiedząc kim jest sąsiad...Policja swoich często kryje, niestety.

Starałabym się albo o wspomniane tu wcześniej koperty, albo o tą ruchomą blokadę na podjazd.
Jednak nie poprzestałabym na tym i chyba za radą Destructora złożyła to zawiadomienie.
Oko za oko. :)
 
Powrót
Góra