generalnie nie, ale nie wiem czy ktoś by chciał żeby jego nazwisko uczestniczyło w czymś takim, w jakiejś słabej ksiażce. poza tym nazwisko jest dobrem osobistym każdego człowieka i zagrożenie jego naruszenia cudzym działaniem, czy też samo już naruszenie podlega odpowiedzialności cywilnej określonej w przepisach Kodeksu cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Tym samym moim zdaniem, bez zgody danej osoby (nie ma znaczenia jej publiczny charakter) nie można wykorzystać jej nazwiska w tytule książki. W praktyce spotykamy się jedynie z książkami "firmowanymi" przez znane nazwiska (napisane przez nie, lub autoryzowane). poza tym.
art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
moje pytanie brzmi - jak dochodzić praw do godności swojego nazwiska co tu dużo mówić, bezczelnie wykorzystanego przez autorów pornografii