Zastrzeżenie ocen przez pełnoletniego ucznia

  • Autor wątku Autor wątku zgierz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
rawla napisał:
Nie mogę również zgodzić się z poglądem reprezentowanym przez Uzasadnienie- zachodzi tu chyba mylenie, czym innym jest nauka i oceny, a czym innym utrzymanie pełnoletniego dziecka. To są, tak mi się wydaje, dwa różne akty prawne.
1/ Jakie akty prawne? Co Ty w ogóle piszesz? Co ma piernik do wiatraka?
2/ Co do zasady - nie ma obowiązku alimentacji osoby pełnoletniej (poza bardzo konkretnymi odstępstwami od tej reguły, wymagającymi konkretnego uzasadnienia, np. stanem zdrowia).
 
Ostatnia edycja:
uzasadnienie napisał:
1/ Jakie akty prawne? Co Ty w ogóle piszesz? Co ma piernik do wiatraka?
.

Niestety obowiązek łożenia na dzieci zamieszkujące pod jednym dachem z rodzicami nawet gdy są pełnoletnie nadal ciąży na rodzicach, chyba że dziecko ma własne dochody.
Czyż rodzice nie utrzymują dzieci studiujące na studiach dziennych? Czy przyszło Ci do głowy pytanie z czego wynika taki obowiązek na rodzicach?
Zostało więc wymieszane , w mojej ocenie, nazwę to - szeroko pojęte prawo rodzinne i opiekuńcze z ustawą o systemie oświaty i rozporzadzniem MEn w spawie oceniania ...( wybacz ten skrót myślowy)
A samo pytanie 1, sprawiło mi przykrość. Zamiast obrażać, zwłaszcza, że ja tego nie uczyniłem w stosunku do Ciebie, zastanów się, a może ktoś ma trochę racji w tym co mówi?

Tak, czy siak, nie zmienia to tego, że 18-letni uczeń ma prawo dokonać zastrzeżenia swoich ocen.
 
Ostatnia edycja:
No więc podsumowując:
Czy mogę zastrzec swoje oceny i/lub frekwencję? Proszę także o podanie konkretnych aktów prawnych, które mogą mi pomóc w wywalczeniu tego w szkole. No i jak ma się do tego rozporządzenie mówiące, że "oceny są jawne dla ucznia i jego rodziców (prawnych opiekunów)"?
 
Ależ oczywiście, że możesz zastrzec. Co nie zmienia faktu, że rodzice i tak dowiedzą się o Twoje postepy w nauce, a Ty tym swoim zastrzeżeniem będziesz sobie mógł pod swoim własnym nosem pomachać.
 
Dlaczego wszyscy (no prawie) uparcie twierdzą, że ocen zastrzec nie mogę, jednocześnie pomijając kwestię FREKWENCJI? Czyżby dorosły uczeń śmiało mógł zastrzegać swoją obecność w szkole, i nikomu nic do tego?
 
Bo frekwencja to też sprawa postępów w nauce i tak samo jest z jej zastrzeżeniem. Pojmij wreszcie, że skoro rodzice łożą na Twoje utrzymanie, to muszą mieć do tego podstawy.
 
Rozporzadzenie mowi o ocenach a nie o postepaxh w nauce. Poza tym iesli tylko rodzice sobie tego zarzycza a ja bede mial prace to moge sie dokladac do rachunkow.
 
Przestudiuj KRiO i orzeczenia sądu. Może wtedy dotrze.

Twój problem mieści się w prawie rodzinnym, a nie oświatowym. Teraz jaśniej?
 
zgierz napisał:
No więc podsumowując:
Czy mogę zastrzec swoje oceny i/lub frekwencję? Proszę także o podanie konkretnych aktów prawnych, które mogą mi pomóc w wywalczeniu tego w szkole. No i jak ma się do tego rozporządzenie mówiące, że "oceny są jawne dla ucznia i jego rodziców (prawnych opiekunów)"?

Już dostałeś odpowiedź. Tak. Podstawa prawna - ustawa o ochronie danych. jeżeli to nie pomoże to Konstytucja RP. Ale.... wkładasz kij w mrowisko.
 
Trudno tak napisał:
Przestudiuj KRiO i orzeczenia sądu. Może wtedy dotrze.

Twój problem mieści się w prawie rodzinnym, a nie oświatowym. Teraz jaśniej?

Hm, no i gdzie tam napisano, że dziecko pełnoletnie nie ma prawa zastrzec swoich ocen?
napisano natomiast to:
Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
owszem zapisano również i to :
art.133. § 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
 
Rawla, to może jeszcze wyciągnij wnioski z tego, co sam zacytowałeś (art.133. § 3).
I przestań o prawie oświatowym, bo sprawa dotyczy prawa rodzinnego- tj. podstaw żądania dziecka do utrzymywania go przez rodziców podczas pobierania przez niego nauki, jeśli nauka ta nie jest już obowiązkowa (powyżej 18 r.ż. i gimnazjum).
 
Trudno tak napisał:
Rawla, to może jeszcze wyciągnij wnioski z tego, co sam zacytowałeś (art.133. § 3).
I przestań o prawie oświatowym, bo sprawa dotyczy prawa rodzinnego- tj. podstaw żądania dziecka do utrzymywania go przez rodziców podczas pobierania przez niego nauki, jeśli nauka ta nie jest już obowiązkowa (powyżej 18 r.ż. i gimnazjum).

a czy ja mówię coś innego? Twierdzę jedynie że przytoczona tu podstawa prawna upoważnia dorosłe już dziecko do żądania od rodziców alimentów, ale nie zabrania temu dziecku nie podawać rodzicom informacji o ocenach. Wystarcza tu sama informacja ze szkoły, że jest uczniem!!!.
Albo, nie upoważnia rodziców do żądania formacji o ocenach lub frekwencji dziecka w szkole. Wystarczy zaświadczenie ze szkoły, że jest uczniem!!!

I jeszcze coś. Odnoszę wrażenie, że źle mnie zrozumiano. Nie przytaczałem prawa oświatowego jako podstawy prawnej upoważnionej dorosłego ucznia do zastrzeżenia oceny.
 
Ostatnia edycja:
Odkąd to zaświadczenie ze szkoły, że jest się uczniem, automatycznie informuje o postępach ucznia?

Art. 133.

§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.


III CKN 257/97:
Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki i czy (...)
 
Trudno tak napisał:
Odkąd to zaświadczenie ze szkoły, że jest się uczniem, automatycznie informuje o postępach ucznia?

A kto mówi o postępach? Przecież ta właśnie informacja ma być zastrzeżona i do tego ma prawo. Musi jedynie udowodnić, że się uczy.


Trudno tak napisał:
Art. 133.

§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.


III CKN 257/97:
Wybacz, ale to się ni jak nie ma do naszego problemu.
Ma zaświadczenie. Udowodnił że się uczy? Udowodnił. A czyż, 18 letni słuchacz szkoły dla dorosłych, nie może ubiegać się o alimenty? Jak myślisz, podaje on wtedy informację o ocenach, czy tylko to, że się uczy?


Przytaczasz cytat" Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki i czy (...) " - Jak według Ciebie ma to zrobić? Czyż nie zaświadczeniem, że jest uczniem?
 
Ostatnia edycja:
rawla napisał:
Przytaczasz cytat" Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki i czy (...) " - Jak według Ciebie ma to zrobić? Czyż nie zaświadczeniem, że jest uczniem?
Zaświadczenie jest jednym z elementów przydatnych (choć niewystarczających). A pozostałe elementy? To te, które Ty uważasz za zbędne. Samym zaświadczeniem sąd przekonasz tyyyyyyyyyyyyyyylko wtedy, gdy rodzice nie odezwą się słowem na rozprawie... Bo gdy się odezwą, to sąd stanie się bardzo zainteresowany szczegółami edukacji...
 
uzasadnienie napisał:
Zaświadczenie jest jednym z elementów przydatnych (choć niewystarczających). A pozostałe elementy? To te, które Ty uważasz za zbędne. Samym zaświadczeniem sąd przekonasz tyyyyyyyyyyyyyyylko wtedy, gdy rodzice nie odezwą się słowem na rozprawie... Bo gdy się odezwą, to sąd stanie się bardzo zainteresowany szczegółami edukacji...

I wtedy dopiero pełnoletni uczeń będzie musiał przedstawić swoje oceny!!!!
 
Dziecko uczące się i otrzymujące alimenty, powinno udowodnić, że przykłada się do nauki, poprzez dobre oceny i frekwencję do zdobycia zawodu i usamodzielnienia się w przyszłości, bo temu służą alimenty które pomagają zdobyć zawód. Ja jako matka na sprawie alimentacyjnej sama ojcu zaproponowałam, że dziecko będzie co pół roku przedstawiać oceny i frekwencję, uważałam, że tak jest uczciwie. Dzięki temu, że ojciec widzi starania dziecka dopłaca poza alimentami na dodatkowe zajęcia edukacyjne, a nawet 2 dzieci opłacał studia za granicą. Z jawnością jest tak jak z fundacjami, że jak niczego nie ukrywamy, bo nie mamy czego. Na miejscu rodziców wystąpiłabym o udowodnienie w sądzie, ze edukacja ma służyć usamodzielnieniu się i po jej zakończeniu zdobyciu zawodu, a to określają oceny i obecność na zajęciach.
 
majka77 napisał:
Dziecko uczące się i otrzymujące alimenty, powinno udowodnić, że przykłada się do nauki, poprzez dobre oceny i frekwencję (...).

Proszę podać podstawę prawną takiego rozumowania ze szczególnym uwzględnieniem tego, że pełnoletnie dziecko nie może zastzrec ocen. Inaczej jest to dreptanie w miejscu.
 
odpowiedzi miałes już wyżej podane.
I tak, myslę, że wszystko zostało już dawno wyjasnione, a cała reszta to bezsensowne dreptanie w miejscu.
Ja w każdym razie wyłączam się z dalszej dyskusji.

napiszę tylko, co zrobiłabym dalej jako Twój rodzic:
Wniosłaby do sądu o zniesienie obowiązku alimentacyjnego.
A na sprawie zażądała, aby sąd zobowiązał szkołę/ lub Ciebie do bieżącego informowania mnie o Twoich ocenach i frekwencji.
Za to musiałbyś pokrywać z tych alimentów Twoją częśc wszelkich opłat za mieszkanie. Plus oczywiście, sam musiałbys się żywić, opierać i sprzątać, i wracać do domu do godz. 22-iej, no i oczywiście- żadnych gości w domu. Ani też żadnych ekstrasów. czyli- gdybyś zapomniał wystąpic do sądu z wyprzedzeniem o pokrycie kosztów np. studniówki, rgarnituru etc. to byłoby to tylko i wyłącznie Twoje zmartwienie.
Chcesz być dorosły- to bądź w całości :)
 
nie zmienaa to faktu, że uczeń może zastrzec oceny. KWESTIA ALIMNETÓw TO JUZ ZUPENIE INNA SPRAWA, FAKT NIEPOTRZEBNIE TU WRZUCONA, ALE TO BYŁ JEDYNY Argument jaki mieli moi szanowni rozmówcy. Co do mojej dorosłuści, jestem dorosły mam dzieci, jedno już dorosłe i nie mam takich problemów. A zawodwo jestem nauczycielem
 
Powrót
Góra