zastrzeżenie tłumaczenia

  • Autor wątku Autor wątku iwan87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

iwan87

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
4
Na wstępie od razu zaznaczam, że szukałem w archiwum odpowiedzi na mój problem ale niestety nie znalazłem odpowiedzi :( Ale przejdźmy do rzeczy:

Otóż moja dziewczyna dostała do tłumaczenia książkę. Z niemieckiego na polski od gościa, który na co dzień zajmuje się tłumaczeniem z niemieckiego na polski i ich publikacją. Akurat teraz miał tyle pracy, że postanowił zlecić mojej dziewczynie właśnie ową przekładkę ponieważ jak wyjaśniał przetłumaczenie tego przez osobę przysięgłą kosztowało by w granicach 6 tys, podczas gdy moja dziewczyna miała by dostać za to samo 2 tys. Warto wspomnieć, że owa książka nie jest jeszcze opublikowana w Polsce.

Książka została przetłumaczona w całości lecz nie od razu. Była wysyłana w poszczególnych częściach do zleceniodawcy i za każdym razem zyskiwała jego aprobatę. Gdy już zostały wysłane wszystkie części to wiadomą rzeczą jest, że zaczęła się domagać swojego wynagrodzenia. Niestety zleceniodawca w tym momencie zaczął się wymigiwać od zapłacenia twierdząc, że jednak styl nie do końca mu odpowiada i tym sposobem nie wie ile wypłacić ponieważ przeredagowanie tego tekstu bedzie go kosztowało tyle samo co tłumaczenie od początku.

Niestety nie została podpisana żadna umowa o dzieło ani zlecenie.

Wiem, że pieniędzy nie jesteśmy w stanie wywalczyć ponieważ nie mamy czym potwierdzić zlecenia zadania ale chcielibyśmy jakoś opatentować to tłumaczenie. Tak żeby on nie mógł go opublikować i podpisać się pod tym swoim imieniem i nazwiskiem.

Dziękuje za wszystkie porady.
 
Dziewczyna ma prawa autorskie do tlumaczenia i bez jej zgody nic opublikowane być nie może.
 
a co w momencie jak zleceniodawca to opublikował ?

i jak sie zabezpieczyć przed tym, że w razie opublikowania tego udowodnić że to jej tłumaczenie ?
 
1. można domagac sie wynagrodzenia w wysokości 3 krotnej standardowych stawek za takie tłumaczenie

2. wysłać do siebie listem poleconym - niech sobie siedzi zamknięty. Jeszcze lepiej u notariusza złozyć tłumaczenie, zeby potwierdził datę.
 
Powrót
Góra