Zatrucie drzew przez sąsiada

  • Autor wątku Autor wątku hehejazda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hehejazda

Użytkownik
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
39
Witam. Sprawa wygląda tak że działkę obok sąsiad postawił nowy budynek, i w trakcie stawiania zapytał czy bym mógł ściąć bądź przerzedzić 14 drzew. Ponieważ są one 5 metrów od tego budynku i zasłaniają widok oraz słońce nie wpada do środka. Oczywiście działki oddzielone ogrodzeniem. Nie zgodziłem się ponieważ lubię drzewa oraz dobrze wiedział gdzie stawia budynek. Zresztą ich ścinanie byłoby niezgodne z prawem. Rok później zauważyłem że wszystkie drzewa o których była mowa uschły. Natomiast drzewa już w innej linii lecz obok dalej zielone i mają się dobrze. Jak przypuszczam wylał przez ogrodzenie randap czy inne cholerstwo aby zabić drzewa.
I oto moje pytanie. Nawet gdybym pobrał próbkę gleby bądź może część drzewa, znalazł laboratorium aby to zbadali. To czy bez większych dowodów że to faktycznie był on jest sens coś z tym robić? Dowodów że to on nie mam żadnych, ale w takie zbiegi okoliczności to ja nie wierzę. A tylko on miał bezpośredni dostęp do nich. Są one dosłownie przy ogrodzeniu.
Oraz w sumie druga sprawa, drzewa są już martwe i przy większej wichurze mogą się złamać. Gdy taka sytuacja miałaby miejsce to czy gdy drzewo spowoduje jakieś uszkodzenia na jego terenie to wtedy ja za to odpowiem?

Pozdrawiam
 
Bez "większych dowodów"? A masz jakieś "mniejsze dowody"? Jeżeli nie jesteś w stanie udowodnić mu, że zatruł drzewa - odpuść sobie niepotrzebne koszty badania laboratoryjnego. No i tak - jeżeli drzewa znajdujące się na Twoim terenie spowodują uszkodzenia na działce sąsiada, to Ty będziesz odpowiadał za ewentualne zniszczenia. Co Ci pozostaje? Zapomnieć o sprawie lub kontynuowanie "wojny" z sąsiadem na zasadzie kto komu bardziej uprzykrzy życie.
 
Zresztą najpopularniejszy Roundup rozpada się już po kilku miesiącach i standardowe a nawet szczegółowe badanie gleby czy rośliny nic nie wykaże. A jeśli skoncentrowany środek został zaaplikowany bezpośrednio jesienią na liście to w ogóle w glebie śladu nie będzie - a wiosną kiedy drzewa nie puszczą liści na wiosnę - roundup będzie już rozłożony.
 
Powrót
Góra