zatrudnienie mimo braku kwalifikacji

  • Autor wątku Autor wątku dawidj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dawidj

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
13
witam wszystkich,
moje pytanie wiąże się z następującą sytuacją:
W ocenie komisji kwalifikacyjnej nie otrzymałem pracy (placówka budżetowa) mimo spełnianych wymagań zawartych w ogłoszeniu. Natomiast osoba bez kwalifikacji spełniających kryterium wyboru, tą pracę otrzymała. Chciałbym znać czyjeś stanowisko w tej sprawie. Czuję się pokrzywdzony. Do kogo mam się odwołać aby ktoś wytłumaczył mi ten absurd? Pozdrawiam
 
Werdykt komisji byl taki, ze pracy nie otrzymalem. Byla to rozmowa telefoniczna. W rozmowie zwrocilem sie do przewodniczacego komisji z prosba aby wyslal mi pisemne uzasadnienie decyzji komisji. Odpowiedz otrzymalem, ze nie dostane takiego uzasadnienia. Na pytanie dlaczego nie? Odpowiedz byla nastepujaca "no bo nie". Skarge na prace komisji zlozylem do Wojta, ktory jest odpowiedzialny za powolanie tejze komisji. Odpowiedz piszac w skrocie byla taka, ze komisja nie wytypowala mnie do tej pracy (znowu nie uzyskalem odpowiedzi dlaczego nie). Taka odpowiedz mnie nie satysfakcjonowala i zlozylem skarge do SKO. Odpowiedz z SKO byla taka, ze przekazuja sprawe dla Rady Gminy. Jedna z komisji Rady Gminy zebrala sie i orzekla ze nie mam racji twierdzac, ze dana osoba nie ma wyksztalcenia odpowiedniego (chociaz mam 100% pewnosc, ze nie ma). Podjeli uchwale, ze moja skarga jest bezzasadna. Otrzymalem odpowiedz i postanowilem zlozyc skarge do Wojewody oraz ponownie do SKO gdyz nie pozostaje mi nic innego, poniewaz nie zgadzam sie z taka decyzja komisji jaka podjela. Moje pytanie dotyczy tego. Czy mam prawo zalozyc sprawe w Sadzie Pracy mimo, ze dalej nie mam decyzji dlaczego moja kandydatura zostala odrzucona a zostala przyjeta osoba bez kwalifikacji zawodowych wymaganych na danym stanowisku? Ile mam czasu aby zalozyc sprawe od momentu kiedy dowiedzialem sie, ze nie zostalem przyjety? (od momentu otrzymania telefonu z informacja ze moja kandydatura zostala odrzucona).
 
Być może potraktować to jako informację publiczna:

 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Panie Januszu to moze Pan mnie nakieruje gdzie mialbym sie ze swoja sprawa udac? Bylbym bardzo wdzieczny za pomoc.
 
Ja także nie widzę żadnego trybu odwoławczego.
 
czyli mozna zatrudniac ludzi bez kwalifikacji na stanowiska samorzadowe. Jutro dowiem sie wiecej u radcy prawnego ;)
 
To jest Pana subiektywna opinia, komisja i wójt (podejmujący ostateczną decyzję) nie podzieliły tego optymizmu.
 
To zadna moja decyzja. Osoba ta poprostu nie ma wyksztalcenia odpowiedniego aby wykonywac zawod ktory wykonuje. Skoro Wojt i komisja jest pewna ze zatrudnila osobe z odpowiednim wyksztalceniem to moze Wojt i Komisja wytlumaczy mi dlaczego teraz osoba ktora zostala wybrana przez szanowna komisje podjela studia ktore beda ja uprawniac do wykonywania zawodu w ktorym teraz pracuje :) poza tym z pewnego zrodla wiem ze nie ma odpowiedniego wyksztalcenia. Myslalem ze moze ktos mi tu pomoze co dalej w takiej sytuacji robic, gdzie kierowac pozew. sad pracy czy tez inny. Ale widze, ze ludzie tu juz osodzili ze to ja wymyslam i nie mam racji a uwierzcie mi ze mam :)
 
Odpowiadali Panu profesjonaliści z zakresu prawa pracy.
Powtórzę - nie ma Pan racji.
 
Ok rozumiem. Nie zaprzeczam nie potwierdzam, ze dana sprawa nadaje sie czy tez nie do sadu pracy. Lecz uwazam, ze zostalem skrzywdzony (chyba kazdy by sie tak czul). Do prywatnej posadki bym nic nie mial. Kazdy prywaciarz robi co chce i zatrudnia kogo chce. Lecz jest to posada finansowana z budzetu panstwa i jak kazdy obywatel ja rowniez moge wymagac tego, aby cala rekrutacja przebiegala sprawiedliwie i bez zadnych przekretow. Bo dla mnie osobiscie to jest absurd, jesli Wojt i Rada Gminy powiedza A to musi byc A. Chociaz teraz ewidentnie wina jest po stronie Komisji, Wojta oraz Rady Gminy, ktora nieudolnie podeszla do swoich obowiazkow i jak widac nie dosc dokladnie sprawdzila wyksztalcenie danej osoby. Myslalem, ze moze ktos mi pomoze z tym, niekoniecznie eksperci z prawa pracy. Post ten zamiescilem tutaj gdzy bylem przekonany, ze to wlasnie w Sadzie Pracy cos moge zdzialac.
 
Bylem dzis u Radcy, sprawa absolutnie nie jest zamknieta. Teraz musze czekac na odpowiedz z SKO i Wojewody. Pozniej jesli odpowiedz mnie nie zadowoli to czeka mnie sprawa w Sadzie Administracyjnym. Takze przepraszam, ze moj temat zostal umieszczony w innym dziale :) JEsli ktos moze to prosilbym o przeniesienie go do dzialu Prawo Administracyjne. Pozdrawiam ;)
 
Powrót
Góra