Zatrzymanie dowodu rejestracyjnego bez pokwitowania

  • Autor wątku Autor wątku Tomek TY
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tomek TY

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2019
Odpowiedzi
2
Witam.
Spotkala mnie nastepujaca sytuacja.
Rutynowa kontrola terzezwosci... wszystko. Ok.
Wiec idziemy dalej... policjant stwierdzil ze mam glosny wydech... stwierdzil "nausznie". Ja sie upieram ze nie jest glosy bo nie jest ani przerobiony ani tuningowany. Oryginalny. Fabryczny. Wiec od slowa do slowa i sprawdzil swiatla. Spalila sie zarowka postojowa. Niestety nie mam mozliwosci jej wymiany bez rozbierania polowy samochodu. Koniec koncow pan wypisal pokwitiwanie zatrzymania dowodu, wirtualnego. Nie zgodzilem sie z jego zastrzezeniami bo niestety sposob sprawdzenia glosnisci wydechu poprzez " nausznie" nie jest miarodajne. Poprosilem o sprawdzenie miernikiem. Niestety nie mial. Jesli chodzi o zarowke to wytlumaczylem, ze wlasnie sie spalila i jedynie pozostaje mi serwis bo nie mam fizycznej mozliwosci jej wymiany. Dal mi do podpisania pokwitowanie... nie przyjalem i nie podpisalem. Bo dla mnie sprawdzanie na ucho to nie sprawdzanie. Na pokwitowaniu pan napisal, ze odmawiam i je zabral. Nie zostawil mi zadnego dokumentu. I teraz pytanie... co dalej? Zabral kopie i oryginal i pojechal dalej. Jak mam to rozumiec? W przypadku odmowy mandatu jest robiony wniosek do sadu. W tym wypadku nie bylo mowy o mandacie tylko pouczeniu. Dodam ze wydech jest sprawny gdyz kilka dni temu samochod mial badania robione. Samochod ma 5 lat. Co do zarowki dla mnie nie jest to jasna sprawa. Prosze o wytlumaczenie o co tu chodzi.
 
Art. 132.
Policjant albo funkcjonariusz Straży Granicznej zatrzyma dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) w razie:
1) stwierdzenia lub uzasadnionego przypuszczenia, że pojazd:
b) zagraża porządkowi ruchu,


Masz niesprawne oświetlenie oraz jest pojeżdżenie, że układ wydechowy ma awarie. Jakie znaczenie ma, że musisz wymienić żarówkę w serwisie, oraz to, że auto ma 5 lat, to nie wyklucza usterki układu wydechowego. Co zyskałeś nie odbierając pokwitowania?
 
Raczej nic nie zyskał, a zrobił sobie problem. Bo na stacji diagnostycznej przegląd częściowy wykonuje się właśnie na podstawie pokwitowania gdzie wymienione są usterki do naprawy, a później zaświadczenie od diagnosty i pokwitowanie jest potrzebne do odzyskania dowodu. To tak jak z zatrzymanym prawem jazdy-bez pokwitowania nie odbierzesz dokumentu.
 
Wiec juz wyjasniam... dowod mozna odebrac bez pokwitowania o zatrzymaniu. Po drugie samochod mial kilka dni wczesniej zrobiony przeglad i diagnosta nie stwierdzil nieprawidliwosci. Po trzecie w systemie policyjnym widnieje tylo wzmianka o tlumiku.
Jesli chodzi o podejrzenie to na dobra sprawe dowod policjant moze zabrac kazdemu nawet autu, ktore wlasnie wyjechalo z salonu.
Paranoja!
 
Witam

Podłączę się do tematu. Miałem kontrolę drogową w której policja stwierdza, że mam niesprawne auto z czym się nie zgodziłem. Nie został mi podany powód nałożenia mandatu oraz policjant dał i mi do podpisu pokwitowanie zatrzymania dowodu rejestracyjnego który nie był do końca wypełniony, brakowało podpisów. Nie zdążyłem go do końca przeczytać ponieważ na moją informację, że druk nie jest poprawnie wypełniony policjant zabrał mi go odwrócił się i wsiadł do swojego auta i przed zamknięciem swoich drzwi krzyknął przez szybę że mam "zakaz dalszej jazdy".

Czy faktycznie dowód został mi zatrzymany?
 
Tomek TY napisał:
Dal mi do podpisania pokwitowanie... nie przyjalem i nie podpisalem.

bhahahaha. To zdanie już zadaje kłam tytułowi jaki nadałeś tej tragicznej historii


Tomek TY napisał:
Na pokwitowaniu pan napisal, ze odmawiam i je zabral. Nie zostawil mi zadnego dokumentu.
buhahaha.
 
na gov.pl status dowodu rejestracyjnego - zatrzymanie elektroniczne.

Dziwne to trochę.
 
A Ty umiesz odpowiadać trochę rozsądniej na pytania? Widać po powyższych wypowiedziach i ich jakości.

Policja to organizacja który nie wyznacza i nie tworzy prawa tylko powinna stać na straży poprawności jego stosowania. Skoro jest inaczej i właśnie ta organizacja podkłada niepoprawne i błędnie wypełnione dokumenty bez mojej zgody odbiera mi możliwość dalszego poruszania się autem czy nie powinna byc wezwana np laweta nawet na mój koszt skoro się nie zgodziłem z ich opinią i czy nie powinien tego faktu potwierdzić lub zaprzeczyć np diagnosta?
 
fleyvor napisał:
A Ty umiesz odpowiadać trochę rozsądniej na pytania? Widać po powyższych wypowiedziach i ich jakości.
i dalej zero odpowiedzi, a zaczyna się stres.
gościu nie napisałeś nic o rodzaju usterki itd, a o co zapytałem, a ty już do mnie sapiesz !!. nie napisałeś także nic do twojego zdania "zakaz dalszej jazdy" !!.
W du***pie mam dalszą rozmowę i aby ci cokolwiek jeszcze pisać. Pokazujesz tutaj jak to tam wtedy musiało wyglądać.
dalej podłączaj się pod temat i miej wąty do innych zamiast udzielić odpowiedzi
 
Powrót
Góra