Zatrzymanie na oddziale psychiatrycznym

  • Autor wątku Autor wątku Pasek1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pasek1234

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
7
Osoba pełnoletnia bez żadnych ograniczeń prawnych zgłosiła się na oddział psychiatryczny celem zmiany podejścia w leczeniu depresji. Podczas wywiadu wspomniano o myślach (ale nie próbach ani nie tendencjach) samobójczych.

Po dwóch dniach (roboczych) pacjent stwierdził że leczenie przebiega w sposób mało intensywny i marnuje czas na oddziale. Dodatkowo wyraził chęć i gotowość do leczenia ambulatoryjnego. Dodatkowo było mnóstwo niedogodności jak odgłosy innych pacjentów. Hałas w nocy. Problemy pierwszej nocy z wpisaniem opcjonalnego leku nasennego. Lek wpisano następnego dnia ale wieczorem odmówiono jego podania w godzinach wieczornych bez uzasadnionej przyczyny (nic ci nie dam).

W sobotę zgłosił się do personelu celem wypisu na żądanie. Sobota więc wezwano lekarza dyżurującego. Lekarz przyszedł z nastawieniem „to załatwię sprawę w 2 minuty i wracam do ważniejszych spraw”. I odmówił wypisu z powodu obaw o stwarzanie zagrożenia dla siebie. W dokumentacji jest informacja że lekarz uznał że pacjent dissymuluje brak myśli samobójczych by opuścić oddział. Na stronie rzecznika praw pacjenta jest adnotacja że lekarz powinien podjąć decyzję na podstawie obecnego stanu zdrowia a nie stanu zdrowia w dni przyjęcia (odstęp 2 dni ale wciąż). Procedura zatrzymania wbrew woli (prawdopodobnie, wniosku nie widziałem) skutkowała wysłaniem wniosku do sądu opiekuńczego. Decyzja zapewne będzie formalnością.

Pytanie - czy jest mechanizm pozwalający wydostać pacjenta z oddziału? Podpisanie oświadczenia o wzięciu odpowiedzialności za stan zdrowia czy zwolnienie lekarzy z odpowiedzialności gdyby stało się ewentualnie (nie stanie się, pacjent chciał wyjść z depresji a nie uniemożliwić sobie popełnienia samobójstwa) coś strasznego?
 
Powrót
Góra