A
april81
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2007
- Odpowiedzi
- 9
Witam
Moj narzeczony został wczoraj zatrzymany celem odbycia kary (w zwiazku z tym ze w okresie próby popełnił kolejne przestępstwo o podobnym charakterze - spłaca zadłuzenie)
Nie był informowany o zadnych posiedzeniach w tej sprawie. W sadzie mowia ze wysyłali zawiadomienia na ostatni adres z akt, tylko ze on podawał ze jest pod innym adresem. Dodatkowo zgłosił sie sam na komende bo zadzwonił do niego dzielnicowy i jak narzeczony poszedł to dostał informacje ze zostaje zatrzymany i bedzie przewieziony do aresztu. Najdziwniejsze jest to ze sad wydał nakaz poszukiwania go bo nie wiadomo j aki jest jego adres zamieszkania.a przeciez niby wysyłali zawiadomienia!!! (prawdopodobnie na stary adres jesli w ogole je wysyłali) wiec jak sie to ma do tego ze kazali go poszukiwac. I kurator wie gdzie przebywa i dzielnicowy bo niedawno miał z nim kontakt.
Poza tym wszystko to sie dzieje przed swietami. Dzis dzwoniłam do aresztu do któego mieli go zawiezc i nadal go tam nie ma. Czy jest szansa zeby wyszedł na przepustke chociaz na swieta??? co zrobic? jak sobie poradzic w tej sytuacji? ida swieta zostałam sama z córka w domu, nie mamy innej rodziny tylko jego. W sadzie powiedzieli ze nie ma co pisac do sadu bo rozpatrza to po nowym roku dopiero, ze teraz to tylko do wiezienia. Ale on jeszcze tam nie dotarł, pewnie siedzi w jakiejs izbie zatrzyman. Co powinnam zrobic zeby mogł wyjsc chociaz na swieta????????
Moj narzeczony został wczoraj zatrzymany celem odbycia kary (w zwiazku z tym ze w okresie próby popełnił kolejne przestępstwo o podobnym charakterze - spłaca zadłuzenie)
Nie był informowany o zadnych posiedzeniach w tej sprawie. W sadzie mowia ze wysyłali zawiadomienia na ostatni adres z akt, tylko ze on podawał ze jest pod innym adresem. Dodatkowo zgłosił sie sam na komende bo zadzwonił do niego dzielnicowy i jak narzeczony poszedł to dostał informacje ze zostaje zatrzymany i bedzie przewieziony do aresztu. Najdziwniejsze jest to ze sad wydał nakaz poszukiwania go bo nie wiadomo j aki jest jego adres zamieszkania.a przeciez niby wysyłali zawiadomienia!!! (prawdopodobnie na stary adres jesli w ogole je wysyłali) wiec jak sie to ma do tego ze kazali go poszukiwac. I kurator wie gdzie przebywa i dzielnicowy bo niedawno miał z nim kontakt.
Poza tym wszystko to sie dzieje przed swietami. Dzis dzwoniłam do aresztu do któego mieli go zawiezc i nadal go tam nie ma. Czy jest szansa zeby wyszedł na przepustke chociaz na swieta??? co zrobic? jak sobie poradzic w tej sytuacji? ida swieta zostałam sama z córka w domu, nie mamy innej rodziny tylko jego. W sadzie powiedzieli ze nie ma co pisac do sadu bo rozpatrza to po nowym roku dopiero, ze teraz to tylko do wiezienia. Ale on jeszcze tam nie dotarł, pewnie siedzi w jakiejs izbie zatrzyman. Co powinnam zrobic zeby mogł wyjsc chociaz na swieta????????