jak już idziesz ulicą Strzelecką to w pewnym momencie masz wrażenie, że ulica się skończyła, a Kurkowej dalej nie ma. Ja miałam odruch "wracać i szukać jeszcze raz"

Idź do samego końca, spojrzysz w prawo i będzie budynek z napisami "Areszt Śledczy", rzuca się w oczy duży numer 12. Zobaczysz też schody, wejdź nimi do góry. Staniesz przed szklanymi drzwiami, poczekaj na "bzzzz" i wchodź. Bedziesz w portierni czy recepcji, w każdym razie za szybą siedzi funkcjonariusz przy komputerze. Jemu powiesz, w jakiej sprawie przyszłaś, a on udzieli Ci informacji sam albo zadzwoni po kogoś innego, kto do Ciebie zejdzie.
To jest Areszt, więc tam wszyscy są w Areszcie

I my też myśleliśmy, że poszukują mojego do sprawy - a okazało się, że sprawa już się odbyła i szukają go listem gończym do odbycia wyroku. Więc przywieźli go do Aresztu, ale od początku miał status skazanego. Stąd moje pytanie.