Zawezwanie do próby ugodowej

  • Autor wątku Autor wątku nadia26
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nadia26

Użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
43
Moim problemem są sąsiedzi z góry, którzy swoim zachowaniem uniemożliwiają korzystanie z mojej nieruchomości w taki sposób do jakiego jest przeznaczona a mianowicie: głośne tupanie, bieganie dziecka, zeskakiwanie z mebli na podłogę, szuranie krzesłami. Zachowanie ich jest na tyle uciążliwe że często nie mogę zasnąć lub wybudzają nocą i wczesnym rankiem, nie mogę oglądać tv. Sąsiedzi lekceważą wszelkie rozmowy, ukarani byli przez Policję za zakłócanie spokoju. Moje propozycje (noszenie miękkich kapci, podklejane krzeseł) zostało zignorowane. Ja rozumiem że z życiem związany jest ruch a dziecka nie przywiąże ale naprawdę nie mogę wytrzymać tego dudnienia i walenia. Po ciężkiej pracy chciałabym zaznać trochę ciszy i spokoju. Rozważam złożenie do sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej- we wzorach dostępnych widnieje „wartość przedmiotowa sporu” i o ile dotyczy to sporów o zapłatę to rozumiem, ale co należałoby określić w mojej sytuacji? Czy jeżeli pominę ten fragment to sąd w ogóle rozpatrzy wniosek?
 
To zależy o co Pani chce wnosić. Jeżeli o zadośćuczynienie to wartość przedmiotu sporu trzeba wpisać zgodnie z wysokością kwoty jakiej by się Pani domagała. Jeżeli o zaniechanie naruszania niezakłóconego mieszkania (o zaniechanie immisji) to wartość przedmiotu sporu określa się na dwa sposoby - albo wps to wartość zajmowanej przez panią nieruchomości albo wps to trzykrotność czynszu najmu takiej nieruchomości. Od zawezwania należy wpłacić piątą część opłaty sądowej, której wysokość zależna jest od wps więc bezpieczniej będzie przyjąć wariant trzykrotności czynszu jako wps gdyż wtedy zapłaci Pani mniejszą opłatę sądową. Sąd może jednak zakwestionować jednak taki sposób wyliczenia wps i wezwać Panią do jego korekty (i uzupełnienia opłaty) gdyż jasnego i konkretnego przepisu prawa w tym zakresie nie ma.
 
Hm…w internecie wyczytałam że jeśli wps nie przekracza kwoty 10.000 to opłata jest symboliczna w wysokości 40zl. Świadoma jestem że przepisy w tej kwestii mogą się zmieniać. W moim przypadku chce się domagać zaprzestania immisji i opłata by wynosiła wg tego 300zl. Tyle to zapłaciłabym za „prawdziwą” rozprawę cywilną, a ktorej bym chciała jeszcze uniknąć. Ciagle wierzę w zdrowy rozsądek ludzi. Kurcze tak trochę nie po drodze zapłacić 300zl za złożenie podpisu w obecności sędziego. Bo przecież nieprzestrzeganie ugody nie ma żadnych konsekwencji prawnych.
 
Powrót
Góra