zawiadomienie o terminie rozprawy

  • Autor wątku Autor wątku bartek30
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bartek30

Użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
31
1.Czy tak jak w kpc wymagane jest zachowanie 7-dniowego terminu zawiadomienia oskarżonego o terminie pierwszej rozprawy w sprawie?
2.Czy tak jak w kpc wymagane jest zachowanie 7-dniowego terminu zawiadomienia oskarzonego o terminie rozprawy odroczonej na termin z urzędu?
 
Tak, ale rozprawa zostaje odroczona na wniosek z a nie z urzędu
 
1. Art. 353. § 1. Pomiędzy doręczeniem zawiadomienia a terminem rozprawy głównej powinno upłynąć co najmniej 7 dni.
§ 2. W razie niezachowania tego terminu w stosunku do oskarżonego lub jego obrońcy rozprawa na ich wniosek, zgłoszony przed rozpoczęciem przewodu sądowego, ulega odroczeniu.
2. Nie.
 
[cytat="MMPM"]
2. Nie.[/cytat]

Czy dobrze rozumiem że Twoim zdaniem przepis art. 353 par. 1 k.p.k. nie stosuje się to terminu rozprawy wyznaczonego po jej wcześniejszym odroczeniu na termin z urzędu?
 
Ja chciałem zapytać, co to jest odroczenie na termin z urzędu?
 
To potoczne określenie odroczenia rozprawy bez jednoczesnego podania jej kolejnego terminu.
 
[cytat="kadi"][cytat="MMPM"]
2. Nie.[/cytat]

Czy dobrze rozumiem że Twoim zdaniem przepis art. 353 par. 1 k.p.k. nie stosuje się to terminu rozprawy wyznaczonego po jej wcześniejszym odroczeniu na termin z urzędu?[/cytat]

dlaczego nie?
 
Mi się wydaje że się stosuje do każdego terminu dlatego chciałem upewnić się czy dobrze rozumiem lakoniczną odpowiedź MMPMa
 
także wydaje się,że stosuje się to do każdego terminu rozprawy-czy MMPM może uzsadnić swoje zdanie?
 
Art. 335 kpk odnosi się tylko do pierwszej rozprawy, o czym swiadczy treść paragrafu 2, a konkretnie słowa "przed rozpoczęciem przewodu sądowego". Nawet w wypadku odmiennej interpretacji, jeśli przyjąć, że par. 1 odnosi się do każdego terminu, to i tak nie ma tu zastosowania par. 2 (bo przewód już trwa), a więc niezachowanie tego terminu nie powoduje żadnych skutków. Inne przepisy (np. art. 404 kpk) również nie wskazują takiego terminu.
 
[cytat="MMPM"]Art. 335 kpk odnosi się tylko do pierwszej rozprawy, o czym swiadczy treść paragrafu 2, a konkretnie słowa "przed rozpoczęciem przewodu sądowego". Nawet w wypadku odmiennej interpretacji, jeśli przyjąć, że par. 1 odnosi się do każdego terminu, to i tak nie ma tu zastosowania par. 2 (bo przewód już trwa), a więc niezachowanie tego terminu nie powoduje żadnych skutków. Inne przepisy (np. art. 404 kpk) również nie wskazują takiego terminu.[/cytat]

Zgadzam się że par. 2 dotyczy tylko terminów które są przed rozpoczęciem przewodu sądowego natomiast nie zgadzam się że par. 2 przesądza o tym, że par. 1 nie stosuje się do wszystkich terminów rozprawy. To nadinterpretacja.

Moim zdaniem w przypadku terminów rozpraw po otwarciu przewodu Sądowego Sąd nie ma obowiązku odraczać rozprawy na wniosek oskarżonego i obrońcy i tyle (bo nie ma już zastosowania par. 2) ale zawiadamiając o terminie rozprawy po otwarciu przewodu sądowego z naruszeniem par. 1 (czyli mniej niz 7 dni przed terminem) moim zdaniem narusza co najmniej przepis postępowania w postaci art. 353 par. 1 k.p.k. (bo on nie znika z kodeksu po rozpoczęciu przewodu sądowego ani nie ma przepisu, który wyłączałby jego stosowanie), a w pewnych okolicznościach może naruszyć również prawo oskarżonego do obrony. Oba te uchybienia mogą być podstawą np. uchylenia wyroku przez Sąd II instancji jeśłi skarżący wykaże że uchybienia miały wpływ na treść wyroku.

BTW: Rozprawa jest tylko jedna (tyle że może mieć wiele terminów)
 
>nie zgadzam się że par. 2 przesądza o tym, że par. 1 nie stosuje się do wszystkich terminów rozprawy. To nadinterpretacja.

Art. 353 kpk jest umieszczony w rozdziale "Przygotowanie do rozprawy głównej". Co wg mnie przesądza, że dotyczy on tylko pierwszego terminu rozprawy. Gdyby było inaczej, powinien znaleźć się w rozdziale 43 lub 45 kpk. Nawiązuje też do poprzedającego go art. 352 dotyczącego rozponania wniosków stron łzozonych przed otwarciem przewodu. Całościowa interpretacja par. 1 i 2 łącznie też za tym przemawia.
 
Czyli Twoim zdaniem drugi czy trzeci termin rozprawy nie jest "terminem rozprawy głównej" (bo taki zwrot zawarto w art. 353 par. 1 k.p.k.)?

Dla mnie interpretacja językowa nie budzi wątpliwości że nie jest to ograniczone tylko do pierwszego terminu więc nie wiem czy konieczne jest sięganie po inne metody interpretacji (w tym systemową).

Poza tym myślę że kolejne terminy rozprawy też się "przygotowuje" (w szczególności wzywając na nie strony) i wtedy też mamy przygotowanie do rozprawy głównej (tyle że do dalszej jej części).

BTW: Jeden z Twoich porzednich wpisów może sugerować że wyznajesz poglad że rozpraw w jednej sprawie jest kilka a wtedy tym bardziej powienieneś przyjmowac że przed każdym takim terminem jest etap przygotowania do rozprawy ;)
 
Rozprawa jest jedna, tylko w kilku terminach. ;)
Podtrzymuję, że art. 353 par. 1 kpk należy interpretować całościowo - łacznie z par. 2 tego artykułu i umiejscowieniem w odpowiednim rozdziale.
 
[cytat="MMPM"]
Podtrzymuję, że art. 353 par. 1 kpk należy interpretować całościowo - łacznie z par. 2 tego artykułu i umiejscowieniem w odpowiednim rozdziale.[/cytat]

Twoje prawo. A ja pozostaję przy swoim. A czemu par. 2 jest tak istotny przy interpretacji par. 1 trudno mi zrozumieć (regulują one nieco inne kwestie).

Przykład na to że par. 1 i 2 nie są tak ściśle związane jest prosty: Sąd zawiadamia oskarżyciela posiłkowego i prokuratora o pierwszym terminie rozprawy z naruszeniem terminu z art. 353 par. 1 k.p.k. Czy naruszył procedurę? Moim zdaniem tak i nie stoi takiemu stanowisku na przeszkodzie to że oskarżyciela posiłkowego ani prokuratora w par. 2 ustawodawca nie wymienił (są to niezależne od siebie przepisy dotyczące różnych spraw i par. 2 w żaden sposób nie zawęża zakresu stosowania par. 1).
 
Powrót
Góra