Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z nieruchomości

  • Autor wątku Autor wątku Lizabeth
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lizabeth

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
19
Witam,
Za dług w wysokości 5000 zł mąż otrzymał od komornika zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z nieruchomości - a dokładnie o "egzekucję z ograniczonego prawa rzeczowego-spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego". W/w mieszkanie jest w połowie moją własnością. Mam rozdzielność majątkową, która została zawarta przed podpisaniem przez męża powyższej umowy pożyczki (nie ma działu majątku).
Wraz z zawiadomieniem o wszczęciu egzekucji, mąż otrzymał wezwanie do zapłaty należności pod rygorem przystąpienia do opisu i oszacowania nieruchomości. Jednocześnie komornik sądowy informuje, że: "na podstawie art. 9231 kpc tytuł wykonawczy wystawiony przeciwko osobie pozostającej w związku małżeńskim stanowi podstawę do zajęcia nieruchomości wchodzącej w skład majątku wspólnego. Dalsze czynności egzekucyjne dopuszczalne są na podstawie tytułu wykonawczego wystawionego przeciwko obojgu małżonkom. Jeżeli małżonek dłużnika sprzeciwia się zajęciu, o sprzeciwie powinien niezwłocznie zawiadomić komornika".
Czy na obecnym etapie powinnam odwoływać się do komornika czy czekać na wyrok sądu ustanawiający ewentualny tytuł wykonawczy na mnie? Słyszałam, że wierzyciel może wystąpić o zniesienie współwłasności danej rzeczy (tu: mieszkania) celem licytacji całości. Czy rozdzielność majątkowa w jakikolwiek sposób mnie chroni? I czy możliwa jest utrata mieszkania o wartości 300.000 zł za dług 5.000?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
To mieszkanie to stanowi współwłasność, czy wspólność małżeńską?

Mam rozdzielność majątkową, która została zawarta przed podpisaniem przez męża powyższej umowy pożyczki (nie ma działu majątku).
Mieszkanie jednak zapewne kupione przed tą rozdzielnością? Bo tak wynika z pisma komornika, wtedy byłoby wspólnością małżeńską, a jak po jej podpisaniu, to współwłasnością.

Czy na obecnym etapie powinnam odwoływać się do komornika czy czekać na wyrok sądu ustanawiający ewentualny tytuł wykonawczy na mnie?
Sprzeciwić się - poinformować komornika, że sprzeciwiasz się zajęciu. Pisemnie, listem poleconym.

Słyszałam, że wierzyciel może wystąpić o zniesienie współwłasności danej rzeczy (tu: mieszkania) celem licytacji całości.
Na razie to nie wiemy, czy w ogóle mamy do czynienia z współwłasnością, czy z majątkiem wspólnym małżonków - komornik twierdzi, że z tym drugim. Do tego stopnia mieszasz wspólność ze współwłasnością, że odpowiedzieć jednoznacznie się nie da.

Czy rozdzielność majątkowa w jakikolwiek sposób mnie chroni?
To zależy po pierwsze od pierwszego pytania, po drugie od tego, czy:
1. Wyraziłaś zgodę na powyższą umowę pożyczki
2. Jeśli tak, to czy wierzyciel był poinformowany o Waszej intercyzie i możecie to udowodnić.
3. No i w końcu czy to jest wspólność czy współwłasność.

Ogólnikowo: jeśli nie wyrażałaś zgody pisemnej na tą męża pożyczkę, to rozdzielność wręcz przeszkadza - bo majątku wspólnego nie można byłoby zlicytować.

I czy możliwa jest utrata mieszkania o wartości 300.000 zł za dług 5.000?
Oczywiście, że jest możliwa.
 
Tak, mieszkanie zostało kupione przed rozdzielnością. Nie wyrażałam zgody na pożyczkę męża - ani ustnej, ani pisemnej. Prawdopodobnie mąż nie informuje wierzycieli o intercyzie, pożyczki zaciąga w tajemnicy przede mną, bez mojej zgody. Pismo od komornika wpadło w moje ręce przypadkowo.
Co należy umieścić w piśmie do komornika? Czy należy załączyć kserokopię rozdzielności majątkowej?
I jeszcze jedno pytanie - w zawiadomieniu o egzekucji napisano, iż egzekucję wszczęto z "ograniczonego prawa rzeczowego-spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego". Co to oznacza? Czy egzekucji podlegać będą udziały w prawie do lokalu czy całe mieszkanie?
Dziękuję za odpowiedź.
 
Tak, mieszkanie zostało kupione przed rozdzielnością. Nie wyrażałam zgody na pożyczkę męża - ani ustnej, ani pisemnej.
Więc intercyzę schowaj głęboko i nigdy jej nikomu nie pokazuj w tej sprawie. Po co mącić.

Tego mieszkania nie da się zlicytować za jego długi. I kropka.

Aby jednak komornik o tym wiedział, musisz go poinformować, że sprzeciwiasz się zajęciu. Pisemnie, listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, żebyś mogła udowodnić, że otrzymał. Wtedy wierzyciel będzie musiał wystąpić o klauzulę na Ciebie - ale jej nie uzyska, bo aby ją uzyskał musiałby pokazać w sądzie Twoją zgodę na zawarcie umowy pożyczki. A tej - nie ma.

Więc wierzyciel będzie musiał wystąpić o podział majątku wspólnego małżonków, a następnie zająć i zlicytować tylko udział, który przypadnie mężowi, a nie całość.

Czy egzekucji podlegać będą udziały w prawie do lokalu czy całe mieszkanie?
To w Twojej sytuacji już nie jest Twój problem. Ale informacyjnie - w praktyce mieszkanie. A raczej - z uwagi na powyższe - udział męża. O ile w ogóle do podziału dojdzie - bo przy takim zadłużeniu szczerze w to wątpię, to duże koszta dla wierzyciela.
 
Dziękuję za informację.
Zastanawiam się, dlaczego rozdzielność majątkowa ma być dla mnie przeszkodą? Czy to właśnie nie rozdzielność zabezpiecza moją połowę mieszkania przed licytacją?
Pozdrawiam.
 
Zastanawiam się, dlaczego rozdzielność majątkowa ma być dla mnie przeszkodą?
Dlatego, że jeśli ją wziąć pod uwagę (co prawda ieszkanie do niej nie weszło, ale załóżmy), to już w tej chwili mieszkanie to stanowi współwłasność, a nie wspólność. I nie ma nawet potrzeby pytać Cię o zdanie. Można od razu licytować jego udział.

Czy to właśnie nie rozdzielność zabezpiecza moją połowę mieszkania przed licytacją?
W Twoim przypadku akurat mieszkanie na Twoje szczęście nie stanowi współwłasności, bo nie zostało podzielone w ramach tej rozdzielności. W przeciwnym razie, gdyby rozdzielność go dotyczyła, nikt nawet by Cię o niczym nie poinformował - nie byłoby takiego obowiązku. Nie byłabyś też żadną stroną w sprawie.
 
Przy zawieraniu umowy rozdzielności notariusz pouczył o konieczności dokonania wpisu o rozdzielności najątkowej w księdze wieczystej rzeczonego mieszkania - i taki wpis widnieje obecnie w dziale II KW "własność". W świetle tego, co napisał Pan powyżej, zastanawiam się, w jakim celu, na wyraźne polecenie notariusza, dokonałam tego wpisu, skoro status mieszkania to i tak wspólność majątkowa małżeńska? Czy przypadkiem wpis ten nie ustanowił współwłasności?
Dziękuję za cierpliwość, ale to moje pierwsze starcie z komornikiem...
 
Powrót
Góra