Zawieszenie postępowania egzekucyjnego a licytacja

  • Autor wątku Autor wątku thormar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

thormar

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2017
Odpowiedzi
25
Witam

To mój pierwszy post na wstępie chciałem wszystkich forumowiczów przywitać i pozdrowić.
Stoję przed zagadką dotyczącą mojej sprawy. Mianowicie przeciwko mnie toczy się egzekucja, którą sąd cywilny w postanowieniu zawiesza, ze względu na mój wniosek o zabezpieczenie roszczenia i podanie podstaw tego zawieszenia. W międzyczasie odbyła się licytacja mieszkania. Dokładnie sprawa wygląda tak, że ja dowiaduję się o licytacji nie od komornika, a ze względu na ogłoszenie o licytacji - od różnych firm itp. Złożyłem w kwietniu pozew do sądu o zniesienie tytułu wykonalności i zabezpieczenie roszczenia. 9 maja odbyła się licytacja, podczas której mieszkanie zostało zlicytowane, a 23 maja sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia. Z kolei w 2 dni temu otrzymałem postanowienie sądu o zatwierdzenie prawa własności na rzecz licytanta. I teraz moje pytania:
1. Czy postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia powinien otrzymać również komornik, bądź wierzyciel od sądu?
2. Jeżeli tak, to czy po zlicytowaniu mieszkania, a przed uprawomocnieniem licytacji, komornik nie powinien wstrzymać działań związanych z licytacją na podstawie postanowienia?
3. Kiedy licytację uważa się za skuteczną? tzn. na jakim etapie licytacji (sama licytacja jest tylko jednym z elementów, czyli po nim następuje szereg procedur związanych z zatwierdzeniem licytacji) jest ona uważana za skuteczną?

Pozdrawiam
 
Złożyłeś zażalenie na postanowienie sądu co do udzielenia przybicia na rzecz nabywcy ?

Byłeś na licytacji ?

Przybicie to stwierdzenie ważności licytacji. Egzekucję od dnia licytacji prowadzi sąd i do sądu należało złożyć przede wszystkim postanowienie o zawieszeniu postępowania egzekucyjnego. Sprzedaż egzekucyjna nieruchomości składa się z trzech etapów:

1) licytacja i postanowienie sądu o przybiciu czyli stwierdzenie prawidłowości przetargu,

2) przysądzenie własności na rzecz nabywcy, po wpłacie reszty ceny,

3) zatwierdzenie planu podziału uzyskanej sumy.

Wszystkie w/w czynności sąd zatwierdza postanowieniem zaskarżalnym. Sąd odmawia przybicia jeśli postępowanie podlegało zawieszeniu. KPC:

Art. 991. § 1. Sąd odmówi przybicia z powodu naruszenia przepisów postępowania w toku licytacji, jeżeli uchybienia te mogły mieć istotny wpływ na wynik przetargu.

§ 2. Sąd odmówi również przybicia, jeżeli postępowanie podlegało umorzeniu lub zawieszeniu albo jeżeli uczestnik nie otrzymał zawiadomienia o licytacji, chyba że z tego powodu nie nastąpiło naruszenie jego praw albo że będąc na licytacji nie wystąpił ze skargą na to uchybienie.
 
Ostatnia edycja:
PS. Aby sąd nie udzielił przybicia na podstawie w/w przepisu zawieszenie musiałoby być wydane jeszcze przed zamknięciem przetargu. Twoja sytuacja jest raczej trudna. Zabezpieczenie przez zawieszenie było bardzo ważne i powinno było być wydane przez sąd jeszcze przed licytacją.
 
Ostatnia edycja:
Zażalenia na postanowienie sądu co do udzielenia przybicia nie złożyłem, ze względu (pewnie błędne myślenie), że do postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia poprzez zawieszenie pojawiło się, kiedy jeszcze nie było prawomocne przybicie, a postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia powinno, jak mniemam, dotrzeć do komornika, który wg mnie powinien zadziałać automatycznie. Jak wspomniałem - pewnie to błędna dedukcja, która wyniosła się na podstawie art. 365 KPC. i w związku z art 740 KPC, gdzie jako obowiązanego uznałem również komornika ujętego w tym postanowieniu.

W aktach sądowych znalazłem informację, że wpłata wadium została dokonana 31.05 a więc po terminie licytacji, ale nie wiem czy to jest możliwe, że to wpłata z konta komornika przeszła tego dnia od niego do sądu...

Co do otrzymania zawiadomienia o licytacji - takiego nie otrzymałem, ale było wysłane. Kiedy wysłano informację przebywałem poza granicami kraju w celach zarobkowych. O licytacji i przybiciu tego samego dnia dowiedziałem się z pisma komornika, które zostało odebrane 12.05 przez mojego ojca. Ja w dalszym ciągu byłem poza granicami kraju. Na licytacji nie byłem.

Niestety, nie złożyłem żadnego zażalenia na czynności komornika ani niczego co mogłoby poskutkować na moją korzyść. Sprawa jest faktycznie trudna i dziwna, ponieważ sama egzekucja może (chociaż wg mnie jest) działaniami, których początek miał miejsce w złamaniu przepisów Kodeksu Karnego. Prokurator odmówił wszczęcia dochodzenia, a sąd je utrzymał, chociaż nie mam jeszcze postanowienia, ponieważ moje doniesienie nie było doprecyzowane. Nie mniej jednak, z postępowania cywilnego udało się uzyskać skutek w postaci zabezpieczenia roszczenia, gdyż sędzia wskazał, że samo wszczęcie postępowania ze strony wierzyciela nie ma podstaw. Być może z sądu cywilnego sprawa powędruje do Karnego, ale... To kwestia czy sąd wczyta się w dokumentację....

Czy w chwili obecnej mogę składać zażalenie na działania związane z licytacją i przybiciem, czyli całościowo opisać sprawę w zażaleniu na przysądzenie prawa własności? Jeżeli nie - to do czego powinienem się odnieść. bo jedyne co znalazłem, dotyczy jedynie licytacji i okresu uprawomocnienia się przybicia.
 
I dodatkowo: Ojciec jest osobą chorą i często zapomina o różnych rzeczach (bardzo istotnych). Korespondencja została wysłana na adres zameldowania (dom rodzinny), w którym nie przebywam od 12 lat (i tam została odebrana przez Ojca) oraz na adres zamieszkania (ale przebywałem poza granicami). Czy mogę wnieść o przywrócenie terminu zgodnie z art 169 KPC?
 
Witam ponownie i przedstawiam ciąg dalszy sytuacji, jak również i kolejne pytania.

Wyrok o uchylenie BTE z klauzulą wykonalności jest jeszcze nieprawomocny, jednak raczej pozwany bank, na którego wniosek BTE został wystawiony i prowadzona była egzekucja, jeżeli złoży odwołanie, to będzie tylko przeciągnięcie sprawy, którą i tak ma przegraną. Sprawa licytacji z nieruchomości trafiła do sądu okręgowego, jednak zastanawia mnie ciąg dalszy, jaki może nastąpić. Doszło do licytacji mieszkania, w trakcie uprawomocnienia się licytacji zostało wydane postanowienie sądu o zawieszeniu postępowania egzekucyjnego. Zarówno egzekucja, jak i sprawa cywilna prowadzone były przez ten sam sąd. W takim wypadku jest dla mnie jasne, że powinien zadziałać 228 §2 KPC. Powołałem się na niego w zażaleniu.
I teraz moje pytania:
1. czy mimo wszystko może okazać się, że mieszkanie zostało zlicytowane prawnie, pomimo nieprawnego tytułu egzekucyjnego?
2. Jeżeli tak się okaże, czy postępowanie prokuratorskie może zmienić taką decyzję? (bo na pewno ją wstrzyma)
3. Czy w związku z ciągłym utrzymywaniem przez bank, pomimo moich pism reklamacyjnych (pisma jeszcze sprzed 2015 roku, a więc przed zmianą przepisów o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym) że popełniono błędy, które zostały teraz uznane przez sąd, a do których bank się przyznał, a na podstawie których wystąpił na drogę egzekucyjną, mogę wnioskować o przestępstwa z art. 284 § 1 KK, 286 § 1 KK, 270 § 1 KK, bądź 270a § 1KK, 271 § 1 KK, 271 § 3, 272 KK, z podejrzeniem art. 287 § 1 KK, art. 69 § 1 Prawa Bankowego, art. 5 KC?
 
Wiem, że ostatnie pytanie jest dość kłopotliwe, ale jeżeli instytucja się wypiera błędu i prowadzi do nieprawnych działań, wypierając się jednocześnie błędu, który jak orzekł sąd - był, stąd jest to próba wyłudzenia roszczenia nienależnego, poprzez doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem (tu również błędy oświadczenia woli, które wyszły przy okazji dokumentów bankowych), doprowadzenie na skutek tego do egzekucji (pomimo braku formalnych podstaw, czego instytucja była świadoma), a przy tym wszystkim do pozostałych przestępstw z KK oraz prawa bankowego, jak również właśnie, ze względu na swoją "światłą" pozycję - art 5 KC
 
W trakcie egzekucji ochronie podlegają również prawa nabywcy. Nabywca prawidłowo wylicytował cenę nabycia, nie było błędów proceduralnych w trakcie przetargu a zatem sąd musi stwierdzić ważność licytacji udzielając nabywcy przybicia. Niestety takie jest prawo.

Jeśli było coś nie w porządku z tytułem wykonawczym to w zasadzie szkodę w postaci straty mieszkania będzie musiał naprawić wierzyciel. Pozostaje dogadanie się z nabywcą i odkupienie mieszkania za cenę rynkową a różnicę w cenie licytacji a cenie odkupienia w mojej ocenie uzyskasz od wierzyciela egzekwującego - ostatecznie w procesie.

Osobiście znam przypadek że sąd uchylił prawomocne przybicie w trybie art.359 par. 1 KPC wobec zmiany okoliczności sprawy, ale takich o których sąd nie wiedział. Wydaje się że postanowienie o zawieszeniu wydane przed licytacją może być taką okolicznością zwłaszcza że chodzi o pozbawienie tytułu wykonalności.
 
W pierwszy poście Thormar pisze że otrzymał 06.09.2017 r postanowienie o przysądzeniu własności. Nie widzę tutaj szans na odkręcenia tego.
 
Rzeczywiście zapomniałem że egzekucja poszła już trochę dalej. Ale egzekucja z nieruchomości nie została jeszcze zakończona a zatem w mojej ocenie nadal istnieje możliwość zastosowania przez sąd art.359 par. 1 KPC. Powiedzmy że okazało się po licytacji iż wniosek egzekucyjny został sfałszowany i podpisała go osoba nieuprawniona albo też tytuł wykonawczy okazał się fałszywy po przeprowadzeniu śledztwa przez prokuraturę.

W tej sprawie dojdzie prawdopodobnie do paradoksalnej sytuacji, a mianowicie umorzysz postępowanie jako dłużnik po pozbawieniu wykonalności tytułu a pieniądze uzyskane ze sprzedaży nieruchomości zamiast trafić do wierzyciela trafią do ciebie. Komornik również nie będzie zadowolony z takiego obrotu sprawy, bo przecież nic nie zarobi.

Tak z ciekawości, ile stracisz na tej dziwnej egzekucji, to jest ile wynosi różnica między rzeczywistą ceną rynkową a ceną sprzedaży ?
 
Ostatnia edycja:
Według mnie, można się sprzeczać czy 359 kpc ma zastosowanie przy postanowieniu o przybiciu, ale w przypadku przysądzenia własności uważam, że nie ma żadnych szans na przepchnięcie tego przepisu.
Postępowanie egzekucyjne ma swoje specyficzne cechy i czasami trudno je porównać z regulacjami postępowania sądowego, ale prawomocne postanowienie o przysądzeniu własności przenosi własność na nabywcę i jest tytułem do ujawnienia w księdze wieczystej prawa własności na rzecz nabywcy. Jak dla mnie, to dla nabywcy, postanowienie o przysądzeniu własności jest postanowieniem kończącym nie podlegającym regulacji z art 359 kpc
 
Sprawa wygląda tak, że bank wypowiedział rzekomo umowę, której de facto nie wypowiedział (tu różne elementy w to wchodzą, bo tak czy inaczej nie mógł tego zrobić). Na rzekomym wypowiedzeniu umowy oparł tytuł egzekucyjny i opatrzył klauzulą wykonalności. W momencie kiedy dowiedziałem się o tym, że bank rzekomo wypowiedział mi umowę - zostały napisane reklamacje, których bank nie uwzględnił, chociaż miał świadomość złamania nie tylko swoich zasad, ale także prawa bankowego i prawa cywilnego. Sprawa "ciągnęła się" do chwili obecnej, czyli dokładniej do momentu, kiedy dowiedziałem się o postępowaniu egzekucyjnym, które jak się okazało było już na końcu swojej drogi. Wystąpił z pozwem do sądu, ale nie wiedziałem o licytacji. Sąd postanowił zabezpieczyć roszczenie poprzez zawieszenie egzekucji (nastąpiło to po licytacji, a przed sprawą w sądzie cywilnym i w trakcie uprawomacniania się licytacji, o której nie wiedziałem). Po 3 rozprawach sąd cywilny przyznał mi rację, stwierdzając że nie został zachowany termin rzekomego wypowiedzenia, jak również stwierdził, że faktycznie wypowiedzenie nie zostało przesłane, a więc całe roszczenie egzekucyjne nie jest prawomocne. Bank był świadomy popełnienia błędu i dalej prowadził sprawę w taki sposób, jakby błędu nie popełnił Pomijam fakt, że dopiero dowiedziałem się o zawartości umowy pod kątem klauzul abuzywnych, jak również o celowych błędach oświadczenia woli, jak i innych sytuacjach niezgodnych z prawem w trakcie realizacji umowy ze strony banku. Stąd sytuacja, którą opisałem, skłania mnie o wystąpienie na drogę karną, gdyż świadomość instytucji o fakcie nieprawnego żądania z jej strony, była od samego początku, a co za tym idzie jest to celowe działanie związane z czerpaniem korzyści majątkowej przez instytucję z wykorzystaniem funkcjonariusza publicznego.
 
różnica jest około 80 tys - 100 tys PLN
 
oczywiście na postanowienie o przysądzeniu zostało przeze mnie wysłane zażalenie i sprawa do okręgówki. dla mnie jest to klasyk w postaci prania brudnych pieniędzy, czyli wykorzystujesz funkcjonariusza publicznego do zalegalizowania nielegalnych działan
 
Trochę przesadziłeś w swoich stwierdzeniach. Gdybyś zareagował od razu to jest już po otrzymaniu od komornika zajęcia nieruchomości nie doszłoby do powstania szkody po twojej stronie.

Jak to możliwe, że przed licytacją odbył się opis i oszacowanie mieszkania, w tym oględziny i nikt o tym cię nie poinformował ?

Czyżby twój ojciec udostępnił lokal biegłemu oraz komornikowi i nie powiedział o tym nikomu ...
 
Ostatnia edycja:
z różnych powodów, nie było mnie na forum od tamtego czasu.
dzięki wielki za odpowiedzi wcześniejsze.
sytuacja jest...śmieszna, bo już tylko tak to mogę nazwać, a błąd idzie za błędem.

Jest to możliwe, że opis i oszacowanie odbyły się bez mojej wiedzy. nie żyłem w dobrych relacjach z rodzicami, a oni nie wiedzieli gdzie przebywam. a przebywałem w tamtym czasie poza granicami. już po dokonaniu opisu i oszacowania dowiedziałem o egzekucji i wystąpiłem z pozwem przeciwegzekucyjnym. BTE został obalony, a w uzasadnieniu Sąd wskazał całkowity brak podstaw do występowania na drogę egzekucyjną. chyba, ża ja bym to zrobił :) i teraz pewnie tak będzie, ale wracając do tematu.

o samej licytacji też nie wiedziałem, bo nie byłem skutecznie poinformowany, na skutek błędów w działaniu komornika. Co do stanu faktycznego:
1. licytacja się odbyła (chociaż na protokole z licytacji podpisanym przez sąd jest napisane, że nie było ofert nabycia, a poniżej że Sąd udzielił przybicia licytantowi)
2. na protokole komornika nie ma informacji o tym że udzielono przybicia, a jedynie ze udzieli się przybicia
3. pomiędzy licytacją a zarządzeniem o uprawomocnieniu się przybicia następuje zabezpieczenie roszczenia w postaci zawieszenia postępowania egzekucyjnego, ale stwierdza się prawomocność przybicia na kilka dni wcześniej niż jest wydane zabezpieczenie, a samo zarządzenie o uprawomocnieniu się przybicia wydane jest prawie miesiąc po wydaniu zabezpieczenia. wszystko dzieje się w tym samym wydziale, tym samym budynku...itp
4. a później dostaje informację o przysądzeniu własności, które to postanowienie zaskarżam
5.skutkiem zaskarżenia jest postanowienie SO o tym, że przysądzenie jest w zgodzie z prawem, powołując się na art. 998 par. 2 KPC i stwierdzając coś, do czego sam sąd się nie stosuje.
Mianowicie, że według art 998 par 2 kpc nie może postanowić inaczej, ponieważ zawieszenie było wydane przed uprawomocnieniem się przybicia ( chociaż było wydane po uprawomocnieniu się przybicia) i jako takie moje zażalenie zostaje oddalone. Nota bene SO wskazał, że postanowiono o uprawomocnieniu w niedzielę :D

jest sporo chaosu w tym wszystkim, ale... ja mam pomysł na to wszystko, ale może ktoś z Was coś podpowie?
i jakie jest Wasze zdanie na wydanie postanowienia SO i podanie uzasadnienia niezgodnego ze stanem faktycznym?
 
Ostatnia edycja:
i dodam, że powództwo opozycyjne zostało wniesione, jak wynika z dokumentów, na 3 tygodnie przed licytacją a wszystko działo się w tym samym sądzie i wydziale
 
Powrót
Góra