Zawieszenie sprawy rozwodowej

  • Autor wątku Autor wątku Wal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wal

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
3
Witam

Zapętliło mi się trochę w życiu i w efekcie moje małżeństwo rozpadło się. Szukam możliwości naprawienia sytuacji, jednak na to potrzeba czasu.
Bardzo zależy mi na ratowaniu tego związku.

Proszę wspomóżcie mnie swoją wiedzą:

- czy możliwe jest zawieszenie sprawy rozwodowej i w jakich przypadkach,

- czy istnieje możliwość zmiany umowy mediacyjnej.


Pozdrawiam
 
Więc czy sąd wzywał Panią i męża na posiedzenie pojednawcze???Czy odbyło się ??

art.440 KPC par.1 jeżeli sąd nabierze przekonania, że istnieją widoki na utrzymanie pozycia małżeńskiego, zawiesza postępowanie. Zawieszenie takie może nastapic tylko raz w toku postępowania.

czy istnieje możliwość zmiany umowy mediacyjnej.

Chyba nie ....
 
[cytat="Pati Lip."]Więc czy sąd wzywał Panią i męża na posiedzenie pojednawcze???Czy odbyło się ??
[/cytat]

Ja jestem akurat z tej drugiej strony...
Po pierwszej sprawie zostaliśmy skierowani do mediacji - było to parę spotkań po 5-7 godzin. Zresztą nie bardzo chcę się wypowiadać na ich temat... Wydaje mi się, że w przypadku długotrwałych zadrażnień zamiast mediacji powinna być wskazana terapia - ale skuteczność i zasadność mediacji to inny temat.

Mimo wszystko złe co się stało - nie ma w naszym związku nikogo trzeciego, zdrad itp - tylko jak już wspomiałem długotrwałe nieporozumienia i jakaś taka bariera żalu uniemożliwiająca rozwiązanie ich - CHCĘ ratować rodzinę.

Jak zdobyć na to czas?..

POMÓŻCIE!!!
 
Podczas mediacji mozliwe jest np pojednanie małżonków. Może ono zawierać postanowienie o dalszym pozostawaniu w małżeństwie, o działaniach naprawczych mających pomóc małżonkom w rozwiązaniu problemów, które doprowadziły do kryzysu. Czy one Panu nic nie dały, nie rozwiązały żadnych konfliktów??? Między panem a żoną??
Po to są właśnie tego typu spotkania , żeby rozwiązać problemy i uniknąć rozwodu. Ratować rodzinę, więc nie rozumiem na co Panu potrzebny jest czas???
 
Mediacje, o których piszę nie miały na celu działań naprawczych.
Tu powinna wejść ewentualnie terapia rodzinna, a nie mediacje z niedoświadczonym mediatorem.
W moim wykonaniu mediacje nie dały nic, oprócz zniechęcenia do tej formy rozwiązywania problemów.
Po co mi czas?
Właśnie po to, żeby rozwiązać problemy, zasięgnąć rady specjalisty, spróbować naprawić błedy - zanim zapadnie orzeczenie o rozwodzie.
 
Powrót
Góra