Zawieszenie świadczenia przedemerytalnego.

  • Autor wątku Autor wątku jaromi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jaromi

Użytkownik
Dołączył
07.2006
Odpowiedzi
66
Mam 53 lata i od 1,5 roku pobieram świadczenie przedemerytalne, które to zostało zawieszone.
Uzasadnienie z ZUS. Cytuję:
" Przyczyną zawieszenia świadczenia przedemerytalnego jest: w świadectwie pracy nie zostały wyszczególnione okresy pobierania urlopu bezpłatnego udzielonego na wychowanie dzieci. po otrzymaniu akt z kapitału początkowego zweryfikowano czas pracy. Na dzień ustania zatrudnienia okresy składkowe wynoszą 24 lata 4 m-c 28 dni, okesy nieskładkowe 9 lat 7 m-cy 15 dni i okresy uzupełniające 1 rok 2 m-ce 3 dni. Okres nieskładkowy ograniczono do 1/3 okresów składkowych tj. 8 lat 1 m-c 19 dni. Łącznie staż wyniósł 33 lat 8 m-cy 28 dni, a okres uprawniający do przyznamnia świadczenia przedemerytalnego wynosi 35 lat".
Proszę mi wytłumaczyć co oznacza to uzasadnienie i w jaki sposób walczyć o przywrócenie świadczenia.
Zakład pracy: Gminna Spółdzielnia nie istnieja od 10 lat.
 
Nie udowodniłaś wymaganego okresu pracy, aby mieć prawo do świadczenia przedemerytalnego.
W świadectwie pracy wykazano , że pracowałaś,chociaż faktycznie byłaś na urlopie bezpłatnym. Nie można policzyć okresu urlopu bezpłatnego jako składkowego, bo nie wykonywałaś pracy. W tym czasie wychowywałaś dziecko , więc można policzyć jako nieskładkowe. Taka zamiana ze składkowego na nieskładkowy, spowodowała to, że do stażu można policzyć mniej okresów nieskładkowych (bo zawsze 1/3 udowodnionych okresów składkowych). Mniej składkowych, mniej nieskładkowych ... rachunek jest prosty.
Ja osobiście nie widzę szans na przywrócenie prawa do świadczenia przedemerytalnego.
 
A ja się zastanawiam, czy ZUS nie upomni się o nienależnie wypłacone świadczenie... :what:
 
A ja się zastanawiam czy ZUS celowo nie sprawdził moich okresów składkowych przy przyznawaniu świadczenia, po to aby w konsekwencji zamknąć mi drogę do otrzymania świadczenia. Gdybym nie otrzymała prawa do świadczenia przedemerytalnego (od 30.05.2006 do osiągnięcia 60 lat), wówczas dopracowała bym brakujący okres składkowy tj.rok dwa m-ce i 3 dni.
Wprowadzenie mnie w błąd przyznając świadczenie, a następnie zabierając spowodowało, że będę musiała iść na ponad sześć lat do pracy !, ponieważ przed rokiem 2008 nie zdążę dopracować brakującego okresu składkowego.
Czy to na pewno moja wina skoro moje odczucie jest takie, że zostałam oszukana.
 
Wina jest po stronie pracodawcy, który wystawił błędne świadectwo pracy.
Swoją drogą świadczenie emerytalne w wieku 51, czy też 52 lat?
[cytat:1glxs9o1]Mam 53 lata i od 1,5 roku pobieram świadczenie przedemerytalne,[/cytat:1glxs9o1]
 
[cytat="Janusz M.":slt96cdq]Swoją drogą świadczenie emerytalne w wieku 51, czy też 52 lat?
[/cytat:slt96cdq]
A to już inny problem. W tym temacie nie będziemy analizować słuszności ustaw - to temat rzeka.
Powtórzę jeszcze raz:
Gdyby nie to, że otrzymałam świadczenie w 2006 roku, które następnie mi zabrano to dziś już miałabym wypracowany okres składkowy i otrzymałabym świadczenie przedemerytalne do czsu osiągnięcia przeze mnie wieku 60 lat.
Co mam teraz robić?, skarżyć księgową że wystawiła nieprawidłowe świadectwo pracy?

PS.
Nie będę opisywać szczegółowo, ale powiem tylko to, że znalezienie pracy w małym miasteczku w tym wieku graniczy z cudem.
Szkoda że dla 50-60 latków nie obniżono kosztów utzrymania pracownika, wtedy szansa na znalezienie pracy by wzrosła.
 
[cytat="jaromi":384eieat]A ja się zastanawiam czy ZUS celowo nie sprawdził moich okresów składkowych przy przyznawaniu świadczenia, po to aby w konsekwencji zamknąć mi drogę do otrzymania świadczenia[/cytat:384eieat]

Spiskowa teoria dziejów :)
Równie dobrze można wysnuć inny wniosek, odnośnie dwóch różnych świadectw pracy, dla dwóch różnych potrzeb :)
ZUS odmawia prawa do świadczeń, kiedy nie ma do niego prawa. A Pani myśli, że to było tak ? Celowo nie sprawdził, żeby teraz zweryfikować prawo do świadczenia, a wypłacone świadczenie to kto teraz zwróci?? ZUS jest w plecy, zakład pracy, który wystawił błędne świadectwo nie istnieje, więc kto ...

[cytat="jaromi":384eieat]Gdyby nie to, że otrzymałam świadczenie w 2006 roku, które następnie mi zabrano to dziś już miałabym wypracowany okres składkowy i otrzymałabym świadczenie przedemerytalne do czsu osiągnięcia przeze mnie wieku 60 lat.[/cytat:384eieat]
To przyczyną rozwiązania stosunku pracy było posiadanie uprawnień do świadczenia przedemerytalnego? Mogła przecież Pani pracować nadal i nie przechodzić na świadczenie przedemerytalne.
 
W efekcie ZUS jest do przodu bo zamiast wypłacać mi świadczenie nawet od dziś przez 6 lat to płacił mi przez 1,5 roku.
Na temat braku pracy nie będę się rozpisywała, bo to nie ma sensu i nic nie wnosi do sprawy. Powiem tylko tyle, że moja praca była podtrzymywana "sztucznie" do czasu aż ZUS orzekł świadczenie przedemerytalne.
Podkreślam jeszcze raz że kilka razy jeździłam do ZUS-u i to ZUS zdecydował jaki okres wystarczy do otrzymania świadczenia na podstawie dostarczonej dokumentacji. Mój błąd polegał na tym, że nie wnikałam w szczegóły i całkowicie zaufałam urzędnikom.
 
Nie ulega wątpliwości, że nie można wypłacać świadczenia, jeżeli nie ma do niego prawa i nie ma tutaj znaczenia to, co przyczyniło sie go jego przyznania.

Podsumowując:
Od decyzji ZUS przysługuje prawo wniesienia odwołania do sądu, w terminie 30 dni od daty jej otrzymania.
 
[cytat="jaromi":1qt4rhvm] Powiem tylko tyle, że moja praca była podtrzymywana "sztucznie" do czasu aż ZUS orzekł świadczenie przedemerytalne.[/cytat:1qt4rhvm]
Czyli przyznanie tego świadczenia było "naciągane" od samego początku.
Teraz nastąpiło sprostowanie popełnionych błędów.
Kto zawinił ? Wszyscy biorący w tym udział.
 
[cytat:b9yqij2t]Czyli przyznanie tego świadczenia było "naciągane" od samego początku[/cytat:b9yqij2t].


Przecież sytuację przedtawiłam tak jasno, że dziwi mnie tak daleko idące nieporozumienie.
Niemniej jednak ta porada jest dla mnie jasna i logiczna:
"[cytat:b9yqij2t]Nie ulega wątpliwości, że nie można wypłacać świadczenia, jeżeli nie ma do niego prawa i nie ma tutaj znaczenia to, co przyczyniło sie go jego przyznania.
Podsumowując:
Od decyzji ZUS przysługuje prawo wniesienia odwołania do sądu, w terminie 30 dni od daty jej otrzymania."[/cytat:b9yqij2t]
Dziękuję wszyskim za pomoc, na innych forach nikt nawet nie potrafił zabrać głosu.Proszę jeszcze o poradę,czy po dopracowaniu brakujących lat składkowych będę mogła skorzystać z tego świadczenia,albo czy wtedy będę mogła skorzystać z innego świadczenia,czy pozostaje mi praca do 60 roku życia.
 
Widzę, że w końcu zrozumiała Pani, że ZUS postąpił tak, jak powinien.
Moja rada - postarać się o jakąś pracę i dopracować brakujące lata. To jest najpewniejsze, a może emeryturka będzie wyższa?
Proszę tylko pamiętać, że nieobecności w pracy z powodu choroby to też okresy nieskładkowe i muszą być umieszczone w świadectwie pracy.
 
[cytat="jaromi":3ea68q8x]...Proszę jeszcze o poradę,czy po dopracowaniu brakujących lat składkowych będę mogła skorzystać z tego świadczenia,albo czy wtedy będę mogła skorzystać z innego świadczenia,czy pozostaje mi praca do 60 roku życia.[/cytat:3ea68q8x]
Tego niestety nikt nie wie... przyszłość stanu prawnego jest nie przewidywalna - ustawa o świadczeniach przedemerytalnych może już wkrótce zostać uchylona.
 
Powrót
Góra