Zawyżone i niejasne koszty windykacji. EGB Investmens

  • Autor wątku Autor wątku MagdaMagdula
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MagdaMagdula

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
2
W 2009 roku podpisałam umowę z Orange dla innej osoby. Okazało się, że ta osoba nie spłaciła ostatnich 3 rachunków i Orange wypowiedziało umowę, nakładając również karę za jej zerwanie. O niczym nie wiedziałam ponieważ zmieniłam adres zamieszkania a osoba, która miała telefon przedstawiła mi fałszywe potwierdzenia wpłaty.
Nie sądziłam, że coś może być nie tak aż do lipca 2015 kiedy dostałam pismo od komornika z informacją o zajęciu wynagrodzenia.
Nawiązałam kontakt z wierzycielem, firmą Plejada Wierzytelności z Gdańska, która w ogóle ze mną nie rozmawiając, skierowała mnie do bydgoskiej EGB Investmens jako swojego pełnomocnika. Tam dowiedziałam się, że zadłużenie dotyczy firmy Orange, wynosi ok 2900 zł, kupiła je Plejada a "wykonawcą" jest EGB. Poprosiłam o przesłanie mi kopii wezwania na adres mailowy- otrzymałam ksero pełnomocnictwa, jedno wezwanie do zapłaty i "druczek" do wpłaty.
I tu zaczyna się mój problem. Obie firmy potroiły mi to zadłużenie i żądana kwota do spłaty to ponad 9 tys zł
(plus koszty czynności komornika). Określono to jako skapitalizowane odsetki i skapitalizowane koszty- bez jakiegokolwiek wyszczególnienia.
Firma EGB chciała natychmiastowej spłaty całej kwoty. Udało mi się po wielu rozmowach rozbić to na dwie raty myśląc, że uda mi się jakoś pożyczyć te pieniądze na spłatę, jednak nie udało mi się to, poza tym zaczęłam się zastanawiać czy ta kwota nie jest poważnie zawyżona.
Dziś wysłałam do EGB pismo o wyjaśnienie i wyszczególnienie kwot składających się na zadłużenie i wyjaśnienie podstawy naliczenia ponad 6 tys. zł kosztów. czekam na odpowiedź.
Z ich strony mam groźbę podania mnie do sądu o wyjawienie majątku- gdzie ja właściwie nic nie posiadam, mieszkam u rodziców, pensje przeznaczam na pomoc rodzicom i rachunki.

Chcę spłacić to zadłużenie ale za co i dlaczego mam płacić 6 tys zł tym firmom? Rozumiem, że mają jakieś koszty ale te są stanowczo zawyżone.
Jestem osobą pracująca, zarabiam 1500 zł mc ale mam jeszcze inne zobowiązania, opłaty itp. Komornik zajął mi 400 zł z pensji. Tracę powoli płynność finansową.

Chcę się udać do rzecznika praw konsumenta, ale nie wiem co dalej? czy iść z tym do sądu? czy mam jakieś szanse to wyjaśnić i obniżyć to zadłużenie? bardzo proszę o pomoc.
 
Kiedy Orange wypowiedziało umowę? Kiedy ta windykacja wniosła pozew do sądu? Temat da się odkręcić, moim zdaniem kwoty są co nieco z kosmosu. Ostateczny efekt zależy od odpowiedzi na zadane pytania
 
Witam , wybaczcie iz się wcinam lecz również mam tzn . moja siostra ma problem z Firma Plejad Wierzytelności , opiszę sprawę , w 2005 r siostra podpisała umowę z Orange na telefon w 2006 nie opłaciła ostatniej faktury , po uzyskaniu informacji iz nie zapłaciła chciała to uregulować a było to 120 zł , lecz dowiedziała się że sprawa jest już przekazana do działu windykacji bo nastąpiło zerwanie umowy i nałożono na nią karę w wysokości 600 zł. Odwołała się od tego ale później była cisza , a obecnie dostała wezwanie od firmy GPM VINDEXUS ( który to odkupił wierzytelność od Plejad wierzytelności) o spłatę zadłużenia ponad 2000 zł za dług. Podczas weryfikacji załączonych dokumentów ustaliłem iż Plejada przejeła dług w 2007.02.18 r i w 2010.07.23 skierowała sprawę do Sądu i po rozpatrzeniu przez Sąd w trybie nie jawnym w elektronicznym postępowaniu zasądzono zapłacenie jej tej kwoty , tylko dziwne bo nic nie dostała do domu. Obecnie jak już pisałem dług przejeła kolejna firma i skierowała sprawę do Sądu w chorzowie i jak czytam w obecności mojej siostry , nadano klauzulę wykonalności zapłaty Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 02.08.2010 r. Podczas rozmowy telefonicznej z tą firmą nic się nie dowiedziałem tylko że ma zapłacić komornikowi i tyle. Mam pytanie czy powyższe zadłużenie nie uległo przedawnieniu od chwili powstania do chwili wyroku Sądu? Co dalej robić bo komornik grozi jej wejściem na rentę rodzinną w wys. 1200 zł a ona nie może pracować z powodu poważnych schorzeń , a nie że jej się nie chce. Komornik powiedział że zabierze jej 350 zł z renty . Poradźcie co robić. Z góry przepraszam z wcięcie się z moją sprawą i bardzo byśmy byli wdzięczni za poradę. Miłego dnia.
 
Nie dubluj wątków. Sprzeciw do e-sądu z udowodnieniem braku doręczenia oraz wniosek do komornika o zawieszenie na podst. art. 820(3) §1 k.p.c.
 
Powrót
Góra