Zbyt długa naprawa gwarancyjna

  • Autor wątku Autor wątku yhek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

yhek

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
14
Witam, proszę o poradę,
moja firma kupiła komputer [około 3300brutto], od samego początku z działaniem komputera były kłopoty ale sprzedawca na bieżąco usuwał usterki. Po około pół roku komputer padł zupełnie a sprzedawca zniknął.Po kilku dniach udało mi się odnaleźć sprzedawcę pod innym adresem gdzie komputer został odebrany do serwisu. Okazało się, że padła karta graficzna. Zostałem poinformowany o przekazaniu sprzetu do producenta. Obecnie mija drugi miesiąc a komputer nie jest nadal naprawiony, dodatkowo kompletnie urwał się kontakt ze sprzedawcą, telefon milczy, brak odpowiedzi na miale.Ostatni kontakt miał miejsce około 2 tygodnie temu gdzie zostałem zapewniony, że komputer zostanie definitywnie naprawiony do 3 września.Niestety nie jestem w stanie na dzień dzisiejszy skontaktować się w jakikolwiek sposób ze sprzedawcą [telefon milczy, mail również].Co robić ?
 
Witam,
Co to za sprzedawca ? Nie ma przełożonych ? Poinformowanie nastąpiło na piśmie czy po prostu oddał mu Pan komputer i teraz ślad się urwał ?
 
1. Pisząc sprzedawca mam na myśli Firmę nie fizycznie osobę X.
2. Nie podam nazwy ale jest/była to duża firma handlująca sprzętem komputerowym.
3. Komputer do naprawy został oddany na ręce pracownika, otrzymałem dokument potwierdzający przekazanie sprzętu.
4. Co ważne firma pod dotychczasowym adresem nie istnieje [baner: biuro do wynajęcia].Z tego co się orientuje Prezes tej firmy prowadzi jakiś biznes w innym mieście.
5. Po kilku nieprzyjemnych rozmowach zostało ustalone, że sprzęt definitywnie zostanie naprawiony do 3 września 2010 [mam to na mailu]. Od kilku dni nie otrzymuje zwrotnych maili a pracownik, który sprzedał mi komputer wysłał mi sms, że już dla tej firmie nie pracuje.
6. Moja wiedza na dzień dzisiejszy na temat tej firmy jest taka, że prawdopodobnie ma problemy z wypłacalnością [ma co najmniej jedną sprawę w sądzie o niezapłacone FV] i zalega z płatnościami u dostawców co skutkuje problemami w rozpatrywaniu gwarancji na sprzedany już sprzęt.
7. Mam uzasadnione podejrzenie, że nawet jeśli otrzymam naprawiony komputer w razie jego ponownej awarii nie będę miał do kogo zwrócić się o naprawę w związku z tym definitywnie chciałbym odzyskać pieniądze lecz mam tego świadomość, że łatwe to niestety nie będzie.
8. Nie mam pojęcia jakie kroki poczynić.

Dziękuje za zainteresowanie.

W międzyczasie skontaktowałem się również z producentem karty graficznej. Osoba bardzo chciała pomóc w załatwieniu sprawy lecz po kontakcie telefonicznym z Prezesem firmy komputerowej po chamskiej odzywce "po co Pan się miesza w nie swoje sprawy" zrezygnował.
 
Ostatnia edycja:
Prosta sprawa - na naprawę gwarancyjną w Polsce jest 14 dni, serwis zagraniczny - 21 dni. Zgłoś się do Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta i mu powiedź o co chodzi, 2 miesiące to jest jakiś skandal. Rzecznik zadzwoni i po maksymalnie 2 dniach powinieneś mieć z powrotem komputer, ponadto jeżeli naprawiania była ta sama usterka min 3 razy to należy Ci się wymiana na nowy bądź zwrot pieniędzy. Jeżeli sprzedawca nie będzie chciał współpracować z rzecznikiem to otrzyma pismo urzędowe a następnie grzywnę.
 
skulim napisał:
Prosta sprawa - na naprawę gwarancyjną w Polsce jest 14 dni, serwis zagraniczny - 21 dni. Zgłoś się do Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta i mu powiedź o co chodzi, 2 miesiące to jest jakiś skandal. Rzecznik zadzwoni i po maksymalnie 2 dniach powinieneś mieć z powrotem komputer, ponadto jeżeli naprawiania była ta sama usterka min 3 razy to należy Ci się wymiana na nowy bądź zwrot pieniędzy. Jeżeli sprzedawca nie będzie chciał współpracować z rzecznikiem to otrzyma pismo urzędowe a następnie grzywnę.

Zrobiłem to już jakiś czas temu przewidując sytuacje ale jak napisałem powyżej "jestem" Firmą i w tej sprawie PRPK niestety nie pomoże.
 
To należy zadzwonić do rzecznika i zapytać co w tej sprawie można zrobić
 
Witam,
w opisanej sytuacji musi Pan skierować swoje roszczenie bezpośrednio do gwaranta, ponieważ sprzedawca czyli pośrednik (który przekazuje towar do serwisu) najprawdopodobniej zmienił siedzibę lub jest w stanie upadłości. Niestety z uwagi na to, iż towar został zakupiony na firmę nie mają tutaj zastosowania przepisy konsumenckie. Przedsiębiorca nie jest konsumentem. Trudno również zlokalizować sprzedawcę wobec czego nie da się skorzystać z kodeksowej rękojmi.
Jeżeli gwarant odmówi naprawy najprawdopodobniej będziecie Państwo musili wystąpić na drogę sądową. Proszę skonsultowac się z prawnikiem lub radcą prawnym, ponieważ Rzecznik Konsumentów ze względu, iż sprawa dotyczy firmy, nie może podjąć interwencji.

Biuro Rzecznika Konsumentów
 
Łudzę się jeszcze, że jest inne wyjście. Włóczenie się po sądach to ostateczność poza tym do dodatkowy czas i dodatkowe stracone pieniądze..
Jeszcze jedno pytanie czy w związku z brakiem podstawowego narzędzia pracy jakim jest w moim przypadku komputer mogę wystąpić o zwrot ewentualnych utraconych z tego tytułu zysków ?
 
Jeżeli dojdzie do odstąpienia od umowy, może Pan żądać, poza zwrotem kosztów, naprawienia wyrządzonej szkody.
Przepis prawny:
USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks Cywilny

Art. 494.

Strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy; może żądać nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz również naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania.

Pozdrawiam :cool:
 
Właściwie wszystko już zostało napisane :). Dodam tylko, że ja bym skontaktowała się z serwisem i zorientowała się czy komputer jest już naprawiony i firma zalega np. z zapłatą za usługę. Następnie wystąpiła na drogę sądową.
 
Nie ma możliwości skontaktowania się z serwisem. To jak szukanie igły w stogu siana.
Dziś wysyłam pismo o odstąpieniu od umowy, żądam zwrotu gotówki w przeciągu 14 dni i kieruje wniosek do sądu.
Dziękuje za wszelkie informacje.
 
Ja co prawda mam Della i do mnie serwis przyjeżdża. Przekładają i testują wszystko przy Tobie. Jednakże moja znajoma, która oddawała sprzedawcy komputer do naprawy gwarancyjnej otrzymała dokument wraz ze wskazaniem serwisu, który usługę wykonana w ciągu X dni.
 
skulim napisał:
Prosta sprawa - na naprawę gwarancyjną w Polsce jest 14 dni, serwis zagraniczny - 21 dni. Zgłoś się do Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta i mu powiedź o co chodzi, 2 miesiące to jest jakiś skandal. Rzecznik zadzwoni i po maksymalnie 2 dniach powinieneś mieć z powrotem komputer, ponadto jeżeli naprawiania była ta sama usterka min 3 razy to należy Ci się wymiana na nowy bądź zwrot pieniędzy. Jeżeli sprzedawca nie będzie chciał współpracować z rzecznikiem to otrzyma pismo urzędowe a następnie grzywnę.

Jesteś tego pewien?
Gwarancję kształtuje gwarant i może sobie wpisać czas naprawy 45 dni roboczych , będzie to zgodne z prawem.
Ustawa konsumencka, daje na odpowiedź (samą odpowiedź) 14 dni kalendarzowych, a jeśli roszczenie zostanie uznane, to czas naprawy nie jest określony w ustawie (więc i miesiąc może być).
Rękojmia daje 14 dni na odpowiedź i rozwiązanie problemu.
 
greg1003 napisał:
Jesteś tego pewien?
Gwarancję kształtuje gwarant i może sobie wpisać czas naprawy 45 dni roboczych , będzie to zgodne z prawem.
Ustawa konsumencka, daje na odpowiedź (samą odpowiedź) 14 dni kalendarzowych, a jeśli roszczenie zostanie uznane, to czas naprawy nie jest określony w ustawie (więc i miesiąc może być).
Rękojmia daje 14 dni na odpowiedź i rozwiązanie problemu.

W moim przypadku podany został ostateczny termin naprawy [03.09.2010], który nie został dotrzymany.Mało tego brak jest jakiegokolwiek kontaktu.
 
Witam ponownie,
Komputer nie został mi zwrócony w ustalonym terminie mało tego firma nie odpowiadała na moje maile.
Złożyłem zawiadomienie na policji, która odmówiła wszczęcia postępowania. Po kolejnym odwołaniu do prokuratury, odezwał się mailowo prezes firmy, który poinformował mnie, że jest zdziwiony, iż do tej pory nie odebrałem komputera [oczywista manipulacja ponieważ nie otrzymałem jakiejkolwiek informacji o możliwości odebrania] jednocześnie informując mnie, że komputer nie został naprawiony w powodu stwierdzenia winy użytkownika. Wcześniej przez około 6 miesięcy pobytu komputera w serwisie w korespondencji nie było jakiejkolwiek sugestii o winie użytkownika. Informowana mnie tylko,że serwis oczekuje na dostawę niesprawnej karty graficznej. O winie użytkownika nie może być mowy ponieważ komputer przekazany do serwisu był zaplombowany a odbierający go pracownik serwisu nie stwierdził naruszenia plomb.
Wg dalszych informacji komputer jest do odebrania w mieście oddalonym o około 100km od lokalizacji gdzie został on przekazany do naprawy. Problem polega na tym, iż korespondencji mimo kilku próśb z mojej strony prezes nie wskazuje dokładnego adresu odbioru komputera. Wskazuje jedynie miasto i nazwę ulicy bez podania jej numeru nie podając nazwy miejsca [firma,sklep itp].Człowiek ten sugeruje mi przesłanie komputera kurierem na co nie mogę się zgodzić ponieważ nie będę w stanie zweryfikować stanu faktycznego tegoż komputera.

Reasumując.
Mam świadomość, że bez pozwu się nie obędzie chciałbym jedynie prosić o sugestie w jaki sposób odebrać i czy w ogóle odbierać nienaprawiony komputer. Chciałbym udać się w okolicę podanego adresu ale nie wiem czy ma to sens skoro mimo wielu próśb dokładny adres nie został mi podany.
Jeśli jakimś cudem odnalazłbym ten punkt serwisowy to i tak nie mam zamiaru odbierać nienaprawionego komputera a co za tym idzie chciałbym sporządzić protokół w obecności właściciela innego niezależnego serwisu komputerowego, który udałby się ze mną na miejsce i byłby świadkiem zdarzenia.

Proszę o przekazanie sugestii rozwiązania problemu.
 
Jednocześnie zalecałbym po ewentualnym odebraniu sprzętu z serwisu sprawdzić czy jest on zgodny z tym, który został zakupiony. Czasami naprawa okazuje się być tak naprawdę wymianą części wewnątrz komputera na starsze/używane co oczywiście jest ewidentnym oszustwem.

Mam nadzieje jednak, że wszystko potoczy się prawidłowo i ostatecznie komputer wróci do firmy w pełni sprawny.

Życzę powodzenia :)
 
Powrót
Góra