Zbyt duże dochody "bezVATowca"

  • Autor wątku Autor wątku Ryszard0
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Ryszard0

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
3
Witam wszystkich Forumowiczów

Pracuję w jednej firmie, ale nie na umowę - przed ponad 10 laty zarejestrowałem działalność

gospodarczą i co miesiąc wystawiam rachunki firmie, w której pracuję. Z urzędem podatkowym

rozliczam się na podstawie książki przychodów i rozchodów.

Przed kilku dniami dowiedziałem się, że istnieje próg dochodów, powyżej którego powinienem

zarejestrować się jako VATowiec - i że ten próg dochodów przekroczyłem prawdopodobnie już przed

kilku laty.

Jestem trochę przerażony - nie jestem w stanie zwrócić w tej chwili VATu nie odprowadzonego do

urzędu... Czy jest jakieś sensowne wyjście z tej sytuacji?

Z góry dziękuję za każdą podpowiedź.
 
Sensowne wyjście z tej sytuacji to najpierw, sprawdzenie czy przekroczył Pan kwotę zwolnienia na poszczególne lata:

Kwota zwolnienia w zł ... obowiązuje od
50 000 ... 01.01.2008
39 700 ... 01.01.2007
39 200 ... 01.01.2006
43 800 ... 01.01.2005
45 700 ... 01.01.2004
40 900 ... 01.01.2003
 
Podobny temat ...............
Czy jest Pan "naganiaczem" konkurencyjnego forum?
 
Nie ale tam była odpowiedź.
Miałam ją skopiować?
 
Przestrzegajmy pewnych zasad.
Jak się wypowiadamy na naszym forum, to nie kierujmy nikogo do podobnego forum, tym bardziej że właśnie do ich porad były zastrzeżenia.
 
Dziękuję za zainteresowanie miom problemem i przepraszam, że odzywam się dopiero po przerwie.

Nie znam zasad tego forum, ale na pewno jestem wdzięczny Azji33 z chęć pomocy...
Dziękuję również JowiM za jego post. Niestety, wygląda na to że we wszystkich podanych latach przekroczyłem kwoty zwolnienia...
 
Zasadnicze pytanie, czy Urząd Skarbowy wezwał Pana do złożenia wyjaśnień? Bo jeśli już przed laty przekroczył Pan limit, to dziwne jest milczenie US. Zazwyczaj reakcja jest w następnym roku po przekroczeniu tej "granicy".
 
[cytat="Janusz M.":2qmkcezm]"Zasadnicze pytanie, czy Urząd Skarbowy wezwał Pana do złożenia wyjaśnień?"[/cytat:2qmkcezm]

Nie, nikt mi nic nie powiedział - mimo, że ciągle są ze mną jakieś kłopoty (błędy w PITach, ustne pytania z mojej strony itp.) i Panie już mnie chyba kojarzą.
 
Powrót
Góra