Zdarzenie drogowe - poszkodowany odjechał

  • Autor wątku Autor wątku Raven90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Raven90

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
2
Witam. Miałem dość nietypową sytuację na drodze. Zdarzenie miało miejsce w Czechach.

Jechałem motocyklem za pojazdem - Lamborghini wartym milion euro. W pewnym momencie podczas jazdy za nim zatrzymał się on gwałtownie na przejściu dla pieszych, aby ustąpić pierwszeństwa. Nie zachowałem odpowiedniego odstępu za nim. Aby uniknąć wjechania na niego w tył, odbiłem w lewą stronę i trafiłem mu w lusterko.

Po wszystkim zjechaliśmy na bok obejrzeć szkody. Zauważył obdartą folię ochraniającą lakier i porysowane lusterko od spodu. Zarządał ode mnie 500 euro. Odmówiłem i nakazałem, aby wezwał policję. Wykonał telefon do kogoś, zrobił mi zdjęcie (motocykla i mojej twarzy) po czym odjechał z miejsca.

Jak wygląda moja sytuacja? Przecież może zrobić jeszcze więcej szkód i wmawiać mi, że mu je zrobiłem podczas tej kolizji. Było kilku przechodniów, którzy to widzieli, jednak odeszli od razu, kamer na skrzyżowaniu nie było.
 
I tak szkoda byłaby likwidowana z twojego OC i obojętnie czy wypłaciliby 500 euro czy 50 tyś euro to zniżki polecą ci w takiej samej wysokości.

A sam nie masz ani nagrania z kamerki ani nie zrobiłeś zdjęć uszkodzeń?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra