Zdarzenie losowe - ulewa w miescie, zalane piwnice - problem ze spoldzielnia

  • Autor wątku Autor wątku soundboy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

soundboy

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
5
Dzien dobry,

miesiac temu w Warszawie spadly ulewne deszcze, o czym pisano szeroko w prasie:

https://www.twojapogoda.pl/wiadomos...ie-ulewy-nad-polska-zagrozone-kolejne-miasta/

https://warszawa.wyborcza.pl/warsza...-skutki-intensywnego-deszczu-w-warszawie.html

W dniu dzisiejszym wrocilem z wyjazdu wakacyjnego i odkrylem, ze wszystkie piwnice w moim budynku zostaly zalane.

W piwnicy uszkodzone zostalo mienie, m.in. meble, rower, czy walizka z ciuchami.

Zadzwonilem do Spoldzielni, zeby dowiedziec sie, jakie kroki powinienem wykonac, zeby ubiegac sie o rzeczoznawce, wycene, odszkodowanie i zostalem odeslany z kwitniem. Twierdza, ze jest to zdarzenie losowe i nie przysluguje mi zadne odszkodowanie.

Czy tak faktycznie jest? Dokad moge sie w tej sprawie odwolywac? Jaka dokumentacje zabezpieczyc, poza zdjeciami wnetrza piwnicy? Czy wyciagac rzeczy i fotografowac je na zewnatrz osobno (piwnica jest na poziomie -2 i waskie korytarze).

W sieci wyczytalem, ze takie zgloszenie powinno byc rozeznane przez Spoldzielnie i to z ich udzialem powinnypowstawac wszelkie protokoly. Co robic, jesli odmawiaja wszelkiej odpowiedzialnosci?

Dziekuje
 
Wklej tutaj odpowiedź odmowną oraz treść Twojego wniosku.
 
Dziękuję. Na tym etapie odbyłem jedynie rozmowę telefoniczną, podczas której zostałem zbyty, że nie jest to odpowiedzialność spółdzielni i od zdarzeń losowych nie należy się żadne odszkodowanie.
Jestem w trakcie składania pisma z prośbą o tym, jaka spółdzielnia posiada polisę. Pomijając straty w zalanej piwnicy, poniosłem dodatkowe koszty związane z jej uprzątnięciem, jak i próba uratowania części mienia po zalaniu, tu konkretnie mam na myśli pralnię, gdyż ubrania w walizkach były po prostu spleśniałe po miesiącu bez zadnej informacji ze spółdzielni o fakcie zalania.
 
Powrót
Góra