Z
Zwierzakowo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 4
Przeglądając ogłoszenia na olx.pl, trafiłam na takie ogłoszenie:
***mod***
"Hodowca" twierdzi, że zdjęcia przedstawiają "jej słodkie maleństwa", gdy w rzeczywistości są zdjęciami z premedytacją skradzionymi z Internetu.
Poniżej przedstawiam linki do oryginałów:
***mod***
Ani jedno zdjęcie tej osoby oferującej lisy nie należy do niej, prośby przesłania dodatkowych zdjęć zbywa, oczerniając innych hodowców by odwrócić od siebie uwagę. Twierdzi, że zdjęcia z Internetu otrzymała od hodowcy od którego kupiła lisa. Dodam że tych hodowców znam i dobrze wiem, że oszustami nie są ani że zdjęć z Internetu nigdy nie wysyłali.
Osoba najprawdopodobniej nie posiada ani jednego lisa, jest po prostu złodziejem i oszustem, a lisy jeśli w ogóle, to w swoim czasie zakupi na fermie i sprzeda jako domowe. Dochodzi więc oszczerstwo.
Znajoma do niej pisała i bezpośrednio zadała pytanie czy są to JEJ lisy - otrzymała twierdzącą odpowiedź. Na życzenie poproszę znajomą o udostępnienie tych wiadomości.
Dodatkowo osoba ta oferuje żołędnicę azjatycką, zdjęcia również pochodzą z Internetu. Mamy więc podwójne oszustwo.
Ogłoszenie:
***mod***
Oryginalne zdjęcia:
***mod***
Pytanie brzmi, co w takiej sytuacji uczynić?
Zdjęcia nie należą do mnie ale przykro pozwolić na to, by oszust oszukiwał ludzi i oczerniał hodowców uczciwych. Osobiście nie chcę się angażować w sprawę bo w sumie nie jest to moja sprawa, jest możliwość by zajął się tym ktoś kto ma odpowiednie uprawnienia ku temu?
Czekam na wasze wypowiedzi!
***mod***
"Hodowca" twierdzi, że zdjęcia przedstawiają "jej słodkie maleństwa", gdy w rzeczywistości są zdjęciami z premedytacją skradzionymi z Internetu.
Poniżej przedstawiam linki do oryginałów:
***mod***
Ani jedno zdjęcie tej osoby oferującej lisy nie należy do niej, prośby przesłania dodatkowych zdjęć zbywa, oczerniając innych hodowców by odwrócić od siebie uwagę. Twierdzi, że zdjęcia z Internetu otrzymała od hodowcy od którego kupiła lisa. Dodam że tych hodowców znam i dobrze wiem, że oszustami nie są ani że zdjęć z Internetu nigdy nie wysyłali.
Osoba najprawdopodobniej nie posiada ani jednego lisa, jest po prostu złodziejem i oszustem, a lisy jeśli w ogóle, to w swoim czasie zakupi na fermie i sprzeda jako domowe. Dochodzi więc oszczerstwo.
Znajoma do niej pisała i bezpośrednio zadała pytanie czy są to JEJ lisy - otrzymała twierdzącą odpowiedź. Na życzenie poproszę znajomą o udostępnienie tych wiadomości.
Dodatkowo osoba ta oferuje żołędnicę azjatycką, zdjęcia również pochodzą z Internetu. Mamy więc podwójne oszustwo.
Ogłoszenie:
***mod***
Oryginalne zdjęcia:
***mod***
Pytanie brzmi, co w takiej sytuacji uczynić?
Zdjęcia nie należą do mnie ale przykro pozwolić na to, by oszust oszukiwał ludzi i oczerniał hodowców uczciwych. Osobiście nie chcę się angażować w sprawę bo w sumie nie jest to moja sprawa, jest możliwość by zajął się tym ktoś kto ma odpowiednie uprawnienia ku temu?
Czekam na wasze wypowiedzi!
Ostatnią edycję dokonał moderator: