S
salvatore32167
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 5
Witam chciałbym zasięgnąć rady synów prawa.
Sytuacja wygląda następująco. Jestem członkiem zarządu stowarzyszenia non profit o tematyce historyczno-hobbystycznej. Na ławę zarządu wpłynęło pismo od byłej członkini iż mamy 7 dni na wycofanie jej zdjęć z strony internetowej,gdyż sobie tego nie życzy. Mianowicie zdjęcia zostały wykorzystane już rok temu za jej pozwoleniem ( osoba ta sama przesłała nam via mail swoje zdjęcia) następnie zostały one przedyktowane i dalej umieszczone na stronie internetowej. Rozchodzi się dokładnie o zdjęcia członków stowarzyszenia, które nie przynoszą w żaden sposób zysków. Natomiast osoba,które te zdjęcia zrobiła nie jestem zawodowym fotografem tylko typowym amatorem. Nie było sporządzanej żadnej umowy gdyż wcześniejsze relacje były na poziomie koleżeńskim,natomiast bo wydaleniu tej osoby z grona członków stowarzyszenia za złamanie statutu i wykorzystywanie imienia stowarzyszenia do zysków własnych relacje nagle stały się wrogie ze strony byłej członkini.
Rozczytując już podobne tematy, zauważyłem iż nie muszę reagować na to pismo,iż nie zostało tam dokładnie podane o jakie zdjęcia chodzi.
Prosiłbym o jakaś rade w tym temacie oraz dodatkowo chciałbym się dowiedzieć czy osoba,która jest na takim zdjęciu ma do niego jakieś prawa?
Z góry dziekuje za wszelka pomoc.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
Sytuacja wygląda następująco. Jestem członkiem zarządu stowarzyszenia non profit o tematyce historyczno-hobbystycznej. Na ławę zarządu wpłynęło pismo od byłej członkini iż mamy 7 dni na wycofanie jej zdjęć z strony internetowej,gdyż sobie tego nie życzy. Mianowicie zdjęcia zostały wykorzystane już rok temu za jej pozwoleniem ( osoba ta sama przesłała nam via mail swoje zdjęcia) następnie zostały one przedyktowane i dalej umieszczone na stronie internetowej. Rozchodzi się dokładnie o zdjęcia członków stowarzyszenia, które nie przynoszą w żaden sposób zysków. Natomiast osoba,które te zdjęcia zrobiła nie jestem zawodowym fotografem tylko typowym amatorem. Nie było sporządzanej żadnej umowy gdyż wcześniejsze relacje były na poziomie koleżeńskim,natomiast bo wydaleniu tej osoby z grona członków stowarzyszenia za złamanie statutu i wykorzystywanie imienia stowarzyszenia do zysków własnych relacje nagle stały się wrogie ze strony byłej członkini.
Rozczytując już podobne tematy, zauważyłem iż nie muszę reagować na to pismo,iż nie zostało tam dokładnie podane o jakie zdjęcia chodzi.
Prosiłbym o jakaś rade w tym temacie oraz dodatkowo chciałbym się dowiedzieć czy osoba,która jest na takim zdjęciu ma do niego jakieś prawa?
Z góry dziekuje za wszelka pomoc.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.