J
jarek_007
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 9
Na początek chciałem się przywitać.
A teraz opiszę całą sprawę:
Mieszkam na wsi, jak wiadomo każdy tu każdego zna.
Jakieś pół roku temu do mojego kolegi zagadał jakiś chłopak. Mianowicie chodziło o zdjęcia pewnej dziewczyny właśnie od nas, on go starał się ignorować lecz ten nadal pisał i wysłał mu kilka zdjęć tej dziewczyny nago. Te zdjęcia wysłała mu ta dziewczyna przez telefon które sobie sama zrobiła. Nigdy go nie znała, lubiała znajomości wirtualne. Kolega który dostał te zdjęcia przesłał je mi i jeszcze jednemu i troszkę się one rozeszły po wsi, ale w wąskim gronie kolegów. Dziewczyna o tym nie wiedziała że my mamy te zdjęcia i nikt z nas jej z tego powodu nie robił żadnych aluzji, ani przykrości. Kilka dni temu o zdjęciach dowiedział się ojciec dziewczyny. Z początku chciał wyciągnąć konsekwencję na tym chłopaku wirtualnym tej dziewczyny, lecz z braku jakichkolwiek dowodów sprawa chyba została umożona. Dodam że ona z nim zerwała i on z zawiści wysłał te zdjęcia mojemu koledze. Dzwonił też do dziewczyny i jej groził, była chyba jakaś sprawa, ale to nie o to chodzi.
Chodzi mi o to że ten ojciec nam grozi że pójdzie na policję (a raczej już był) i że będzie sprawa że my rozprzestrzeniamy pornografię. A żaden z nas nie pokazywał tego publicznie tylko w swoim gronie i ta dziewczyna o tym nie wiedziała. A z drugiej strony z własnej nie przymuszonej woli wysłała te zdjęcia swojemu wirtualnemu chłopakowi, powinna się liczyć z tym że on je rozpowszechni. Żekomo umieścił je w internecie, ale nikt ich tam nie widział.
A teraz opiszę całą sprawę:
Mieszkam na wsi, jak wiadomo każdy tu każdego zna.
Jakieś pół roku temu do mojego kolegi zagadał jakiś chłopak. Mianowicie chodziło o zdjęcia pewnej dziewczyny właśnie od nas, on go starał się ignorować lecz ten nadal pisał i wysłał mu kilka zdjęć tej dziewczyny nago. Te zdjęcia wysłała mu ta dziewczyna przez telefon które sobie sama zrobiła. Nigdy go nie znała, lubiała znajomości wirtualne. Kolega który dostał te zdjęcia przesłał je mi i jeszcze jednemu i troszkę się one rozeszły po wsi, ale w wąskim gronie kolegów. Dziewczyna o tym nie wiedziała że my mamy te zdjęcia i nikt z nas jej z tego powodu nie robił żadnych aluzji, ani przykrości. Kilka dni temu o zdjęciach dowiedział się ojciec dziewczyny. Z początku chciał wyciągnąć konsekwencję na tym chłopaku wirtualnym tej dziewczyny, lecz z braku jakichkolwiek dowodów sprawa chyba została umożona. Dodam że ona z nim zerwała i on z zawiści wysłał te zdjęcia mojemu koledze. Dzwonił też do dziewczyny i jej groził, była chyba jakaś sprawa, ale to nie o to chodzi.
Chodzi mi o to że ten ojciec nam grozi że pójdzie na policję (a raczej już był) i że będzie sprawa że my rozprzestrzeniamy pornografię. A żaden z nas nie pokazywał tego publicznie tylko w swoim gronie i ta dziewczyna o tym nie wiedziała. A z drugiej strony z własnej nie przymuszonej woli wysłała te zdjęcia swojemu wirtualnemu chłopakowi, powinna się liczyć z tym że on je rozpowszechni. Żekomo umieścił je w internecie, ale nikt ich tam nie widział.