zdjęcia w galerii handlowej

  • Autor wątku Autor wątku deloner
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

deloner

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
5
Witam,

Interesuję się fotografią. W dwóch galeriach w mieście spotkałem się z zakazem fotografowania. (ochrona przekazała taką informację) Fotografowałem swoją dziewczynę w dwóch sukienkach tak by rodzina mogła jeszcze wyrazić swoje zdanie. Czy wykonywanie zdjęć w instytucjach użyteczności publicznej jest zabronione?

Drugie pytanie odnośnie tego tematu. Czy konfiskata sprzętu przez ochronę "marketową" to przestępstwo. Spotkałem już kilka sprzecznych opinii co do tego pytania.
 
Galerie handlowe są zazwyczaj prywatnymi obiektami i jeśli właściciel/zarządca wprowadza taki zakaz na terenie galerii to taki obowiązuje. Wchodząc na teren GH akceptuje Pan panujący tu regulamin.

Z konfiskatą się jeszcze nie spotkałem, wiem, że ochrona ma prawo rządać trwałego usunięcia zdjęć przy ich obecności.

pozdrawiam,
T.
 
chwila galeria to nie tylko obiekt prywatny a przedewszystkim miejsce publiczne; jeśli byłaby to impreza zamknięta; klub przyjmujący tylko członków to OKey wchodząc godzę się na regulamin ale ogólnodostępna galeria nie może być traktowana jako obiekt prywatny w przestrzeni ogólnodostępnej przynajmniej - w tym przypadku moim zdaniem ochrona nie ma prawa zakazać fotografowania
 
Niestety nie mogę zgodzić się z Twoim twierdzeniem dearon. Galeria handlowa jest własnością konkretnego podmiotu, który wynajmuje lokale np. sklepom. Warunki korzystania z budynku wobec sprzedawców określane są najczęściej w umowach najmu, a wobec klientów (osób nie prowadzących działalności na tym terenie) - w regulaminie. Wykonywanie czynności, które są wbrew woli właściciela jest naruszaniem prawa własności. W tym miejscu można przywołać wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2009 r., sygn. akt II CSK 461/08
Właściciel jest uprawniony do żądania nakazania osobie trzeciej, naruszającej jego własność, podjęcia działań prowadzących do zmiany sposobu korzystania z nieruchomości niezgodnego z jego wolą, na inny określony sposób, zgodny z wolą właściciela i zgodny z prawem.
Jako analogię można przywołać zakaz wprowadzania psów, czy też zakaz wnoszenia broni (i nie znajduje argumentów przeciwko tego typu zakazom). Nie zmienia tego fakt, że fotografowanie w większości przypadków może być mniej szkodliwe niż pies czy też broń.

Tym samym w przypadku naruszania regulaminu można zażądania zaprzestania dalszych naruszeń, a nawet wyprosić osobę niestosującą się do przepisów wewnętrznie obowiązujących. Nie mogę również zgodzić się z twierdzeniem Semmao
Z konfiskatą się jeszcze nie spotkałem, wiem, że ochrona ma prawo rządać trwałego usunięcia zdjęć przy ich obecności.
Nie można zmusić osobę (przy użyciu siły fizycznej) do opuszczenia terenu, ani "konfiskować sprzęt" - tym bardziej nie wchodzi w grę żądanie usunięcia zdjęć. Jednakże pozwolę sobie pominąć jakie nieprzyjemności ("afera") mogą spotkać nas w praktyce.

Żaden przepis prawa polskiego nie stoi na przeszkodzie ustalenia zakazu fotografowania na terenie galerii.

Nie ma znaczenia, że jest to miejsce ogólnodostępne. Kiedyś był ustanowiony zakaz fotografowania na dworcach PKP, które przecież też są ogólnodostępne.
http://www.mmlodz.pl/355130/2010/2/2/manufaktura-zniosla-zakaz-fotografowania?category=news
 
Ostatnia edycja:
Czyli galerie handlowe nie podlegają jako miejsca publiczne, tak? Bo jeśli nimi są to zarządca nie może zabronić fotografowania ludzią. Czytałem dziś o wyroku sądu, bodajże związanym z ochroną konkurencji i konsumentów. Gdzie sprawa dotyczyła fotografowania w muzeum za opłatą. Sędzia po kilku miesiącach trwania sprawy orzekł że zakaz fotografowania jest bezpodstawny a opłata za fotografowanie nie dozwolona. Był tam też poruszony wątek lampy błyskowej w aparatach przez dyrektora muzeum który został "zbity" przez sędziego zdaniem podobnym do tego. "... Opłacony flesz tak samo ingeruje w eksponaty ..." Piszę to bo może ktoś natrafi na ten artykuł tam było dużo paragrafów, na które powoływał się sąd.

Poruszam tę sprawę też dlatego iż możliwość fotografowania w naszym kraju jest nie jasna. Niby można "focić" ale nie można upubliczniać.

Podobna kwestia jest z bronią niby nie można jej przewozić w autobusach(własność użyteczności publicznej) ale w pokrowcu już tak bo nie doprowadza do niemiłych napięć emocjonalnych u ludzi. To wtrącenie nie jest tematem rozmowy.
 
Galeria handlowa jest budynkiem użyteczności publicznej, a więc miejscem publicznym, który (niewykluczone iż) może być własnością innego podmiotu, co nie zmienia jednak postaci rzeczy. Jest to miejsce dostępne lub otwarte, stale lub okresowo dla ogółu społeczeństwa. Przepisy definiują, czym jest budynek użyteczności publicznej.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, za budynek taki uważa się budynek przeznaczony dla dla administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym lub wodnym, poczty lub telekomunikacji oraz inny ogólnodostępny budynek przeznaczony do wykonywania podobnych funkcji.

Oczywiście dysponet może nałożyć pewne ograniczenia ale moim zdaniem jeśli przed wejściem do Galerii nie ma regulaminu lub plakietki z wyraźnym zakazem fotografowania to nikt nie może zabronić Ci później fotografować

z drugiej strony nawet jeśli byłby zakaz fotografowania - był zdaje się wyrok w sprawie zakazu fotografowaniu w muzeach - sąd uznał takie plakietki za bezprawne tak samo jak dodatkowe opłaty z tytułu fotografowania.
Więc na dwoje babka wróżyła
 
Tyle, że muzea są "państwowe" (samorządowe etc.), bardzo rzadko prywatne. Poza tym reguluje je ustawa o muzeach, a w przywołanym wyroku SOKiK chodziło m.in. o interpretację art. 25 ust. 1.
Przepis prawny:
Art. 25. 1. Muzeum pobiera opłaty za przygotowanie i udostępnianie zbiorów do celów innych niż zwiedzanie, w szczególności za kopiowanie, sporządzanie reprodukcji lub fotografii, przygotowywanie zbiorów do wypożyczenia oraz ich wypożyczenie.

Oczywiście dysponet może nałożyć pewne ograniczenia ale moim zdaniem jeśli przed wejściem do Galerii nie ma regulaminu lub plakietki z wyraźnym zakazem fotografowania to nikt nie może zabronić Ci później fotografować
Nie tyle dysponent tylko właśnie właściciel, który poprzez wywieszenie regulaminu oraz znaku "zakaz fotografowania" określa sposób korzystania z budynku. Nie ma dla mnie znaczenia to czy budynek jest budynkiem użyteczności publicznej, czy też nie bo status ten nie może ograniczać prawa własności (które stoi "ponad"). Zwrócić wypada uwagę na to, że przywołana definicja budynku użyteczności publicznej znajduje się w rozporządzeniu, a prawo własności w ustawach (zasadniczej, kc). Rozporządzenie to też nie ogranicza w żaden sposób uprawnień właściciela galerii handlowej. Ustala jedynie warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i związane z nimi urządzenia, ich usytuowanie na działce budowlanej oraz zagospodarowanie działek przeznaczonych pod zabudowę.

Jak sam zwracasz uwagę, jest to miejsce dostępne lub otwarte, stale lub okresowo. Okres dostępności również określany jest przepisami wewnętrznymi.

Oczywiście nie neguję, że możesz mieć racę dearon. Jestem bardzo ciekawy jak ewentualny spór skończyłby się w sądzie. Być może warto byłoby skonstruować pozew na zasadach podobnych jak ten dotyczący muzeów aby rozwiać tą kwestię raz na zawsze.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra