zdjęcie allegro

  • Autor wątku Autor wątku agnessj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie wiem czy to jest jego ale skoro napisał to pismo to domniemam że tak. Oczywiście żebym chciała ale niestety bez szans, cisza na wszelkie zapytania z mojej strony.
Zanim to pismo przyszło i zobaczyłam że ma takie zdjęcie to zadałam pytanie czy jest jego i że jeśli tak to bardzo przepraszam że nie wiedziałam i jest mi przykro, tez nie odezwał się. Za dwa dni przyszedł list.


Punkt b jest dla mnie dziwny bo nie wiem jakbym miała to zrobić, allegro usuwa takie rzeczy zaraz i nie ma czegoś takiego jak główna strona. Są aukcje i kategorie poszczególne.
 
Ostatnia edycja:
agnessj napisał:
Nie wiem czy to jest jego ale skoro napisał to pismo to domniemam że tak. ...
A zatem jesteś świadoma, że naruszyłaś cudze prawa autorskie majątkowe i osobiste, bo zapewne skopiowałaś owe zdjęcie z jakiegoś źródła.
Sposób realizacji roszczenia z p. b, usunięcia skutków naruszenia, możesz uzgodnić z pokrzywdzonym.

PS.
Pamiętaj, że obydwa naruszenia to przestępstwo.
 
wzięłam je z google

Tylko jak mam teraz dojść do porozumienia jakiegokolwiek jak on nie wykazuje chęci żadnych, po prostu nie odpowiada.
Czyli co mam zapłacić do piatku? dla mnie 600 zł w ciagu 7 dni ..bez szans :( nawet jeśli ma rację tego nie wiem bo jestem szarym człowiekiem to chciałam aby mi poszedł jakoś na rękę, bez szans.
 
Ostatnia edycja:
agnessj napisał:
wzięłam je z google ...
Zawsze korzystanie z cudzego utworu wymaga posiadania odpowiedniego zezwolenia. To ,że jest ogólnie dostępny nie oznacza automatycznie, że każdy może go dowolnie wykorzystywać.
agnessj napisał:
... Tylko jak mam teraz dojść do porozumienia ...
Skoro masz dane, wyślij swoje propozycje listem zpo.
 
LeszsekS napisał:
Zawsze korzystanie z cudzego utworu wymaga posiadania odpowiedniego zezwolenia. To ,że jest ogólnie dostępny nie oznacza automatycznie, że każdy może go dowolnie wykorzystywać.
Skoro masz dane, wyślij swoje propozycje listem zpo.

Jest to jakieś wyjście, a jak nie odpisze do piątku ? wyznaczonego terminu
Sama spotkałam się że ktoś miał moje zdjęcie, nie wiem nie reagowałam na to.
Nie wiem tylko na ile ta osoba jest zachłanna na te pieniądze skoro nie wykazuje chęci współpracy i dogadania się.
 
Ostatnia edycja:
Będziesz miała dowód, że dążysz do ugody. Póki co wina jest po Twojej stronie.
 
:( to mi wogóle nie poprawiło samopoczucia i będzie ze mną siedzieć cały tydzień - dziękuję
czy jest dla niego opłacalne wystąpienie na drogę sądową z 1 zdjęciem
 
Ostatnia edycja:
skąd biorą się te kwoty że za zdjęcie zażądał 600 zł bo nijak tego nie pojmuję cena wydaje mi się być kosmiczna za to
 
LeszsekS napisał:
A co to ma do rzeczy tutaj, że skopiowane i co widzisz niedorzecznego w owym punkcie?

Jeżeli coś zostało użyte "nielegalnie" na facebooku, to czy żądanie wyrażenia przeprosin na stronie głównej facebooka nie byłoby niedorzeczne?

To, że skopiowane, pokazuje, że autor owego pisma nie do końca wie o co chodzi.
 
agnessj napisał:
skąd biorą się te kwoty że za zdjęcie zażądał 600 zł bo nijak tego nie pojmuję cena wydaje mi się być kosmiczna za to
Każdy ceni swoje prace jak może plus naruszenie dóbr osobistych autora to już tylko można zweryfikować na drodze sądowej.
C. K. napisał:
... czy żądanie wyrażenia przeprosin na stronie głównej facebooka nie byłoby niedorzeczne? ...
Choć przykład nie trafiony lecz nic niedorzecznego nie widzę w usunięciu skutków naruszenia w miejscu ich doznania.
C. K. napisał:
... To, że skopiowane, pokazuje, że autor owego pisma nie do końca wie o co chodzi. ...
To kompletnie o niczym nie świadczy, sam wielokrotnie polecam Pytającym poszukiwania szablonów pism w sieci. Nie widzę nic niewłaściwego w samodzielnym dochodzeniu swoich praw nawet gdy nie do końca rozumie się ich treści.
 
Ostatnia edycja:
Mam mętlik w głowie, spać też nie mogłam. Normalnie to poszłabym do jakiegoś adwokata ale nie mam na to funduszy.

No właśnie punkt b jest niewykonalny wg mnie, bo żąda tego na stronie głównej allegro a tego się nie da zrobić. Na stronie głównej w poszczególnej kategorii, jedynie tak. Allegro i tak usuwa takie rzeczy bo to nie aukcja a musiałabym zrobić to jako aukcję z takim wpisem.

A swoją drogą to naprawdę okropny człowiek :( bo nie odpowiada na cokolwiek z mojej strony, psychicznie mam już naprawdę dość
 
Ostatnia edycja:
agnessj napisał:
... A swoją drogą to naprawdę okropny człowiek ...
Może ocenę zachowania zacznij od siebie, to Ty naruszyłaś cudze prawa, a teraz użalasz się nad sobą. Wyślij list i czekaj.
 
nie broniłam tutaj siebie, pisałam tylko że chciałam dojść do jakiegoś porozumienia dlatego napisałam że okropny ale widać co człowiek to człowiek
 
mam tylko pytanie w razie pisma czy wpłaty liczy się data stempla pocztowego ? chodzi mi o zapis 7 dni od otrzymania pisma
 
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, sprawę skonsultuje jeszcze, bo nie wiem co o tym tak naprawdę sądzić. Nie wiem czy jestem winna w tym wypadku czy nie. Zdjęcie jest w google na darmowych serwerze hostingowym zdjęć, to które ja znalazłam. Nie mniej jednak dziękuję wszystkim, temat można zamknąć.
 
W razie sporu sądowego on będzie musiał wykazać, że to jego zdjęcie. Nie wiadomo co do niego pisałaś, bo teraz może to wykorzystać przeciwko Tobie
 
W sumie to nic takiego przeprosiłam jeśli to jego zdjęcie że nie wiedziałam i że chciałabym się jakoś z nim dogadać ale i tak się nie odzywał. Ze nie dam rady wpłacić mu 600 zł w ciągu 7 dni, teraz to w sumie żałuję że cokolwiek mu pisałam ale musztarda po obiedzie. Gość pewnie myśli że czuję się winna skoro mu tak pisze ale byłam w szoku i w stresie.

Nie pisałam mu że zdjęcie mam z allegro bo tak nie było, napisałam że znalazłam je w google, na spokojnie po przejrzeniu tego okazuje się że po kliknięciu w nie prowadzi na darmowy hosting zdjęć zostało tam zamieszczone w 2016 roku, nie ma informacji kto je tam zamieścił, kto jest autorem, nic.
 
Ostatnia edycja:
agnessj napisał:
... nie ma informacji kto je tam zamieścił, kto jest autorem, nic.
To nadal nie uprawniało Ciebie do dowolnego korzystania z tego zdjęcia, o autorstwie pisałem w poście #20.
 
Pewnie sprawa znajdzie się w sądzie ale najpierw zostanie wysłane pismo o udowodnienie że ta osoba jest właścicielem.
Mam nadzieję że wszystko dobrze się skończy, w razie przegrania sprawy ( tak tylko gdybam, mam nadzieję że nie i że w ogóle do tego nie dojdzie ) jakie mogą być koszty ? I czy będę musiała stawiać się w Warszawie ?
 
Powrót
Góra