P
Pietruszka99
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry.
Mam pytanie w związku z tym,że jakiś czas temu ukazało się moje zdjęcie na pierwszej stronie lokalnej gazety (nakład 35 tys.),a także identyczne na stronie internetowej.
Sytuacja,w której zrobiono mi (oraz mojemu 3 letniemu synowi) to zdjęcie miała miejsce w urzędzie,gdzie załatwiałam pilną sprawę. Podeszła do mnie dziennikarka z prośbą,czy mogłaby mi zadać kilka pytań. Zgodziłam się i odpowiedziałam na zadane pytania. Sprawa dotyczyła (nie chcę się wdawać w szczegóły) ważnego problemu społecznego i chętnie wyraziłam swoją opinię. Przedstawiłam się również z imienia i nazwiska. Na koniec dziennikarka zapytała,czy może mi zrobić zdjęcie i też się zgodziłam. Pstryknęła fotkę i obróciwszy się na pięcie zniknęła bez słowa. Następnego dnia to zdjęcie ukazało się na pierwszej stronie gazety jak i w internecie.
Przyznam się, że nie miałam świadomości,jakie to przyniesie konsekwencje i teraz tego żałuję. Czy mam jakąś możliwość domagać się,by gazeta usunęła to zdjęcie z internetu (bo nakładu już nie cofnę). Zgodziłam się na zrobienie zdjęcia,ale nie miałam świadomości,że będzie ono upublicznione.
Głupio mi to pisać, bo zachowałam się bezmyślnie i naiwnie. A najbardziej mi wstyd,że pozwoliłam zrobić zdjęcie mojemu synowi,który może mieć do mnie o to żal w przyszłości.
Z góry dziękuję za poradę.
Mam pytanie w związku z tym,że jakiś czas temu ukazało się moje zdjęcie na pierwszej stronie lokalnej gazety (nakład 35 tys.),a także identyczne na stronie internetowej.
Sytuacja,w której zrobiono mi (oraz mojemu 3 letniemu synowi) to zdjęcie miała miejsce w urzędzie,gdzie załatwiałam pilną sprawę. Podeszła do mnie dziennikarka z prośbą,czy mogłaby mi zadać kilka pytań. Zgodziłam się i odpowiedziałam na zadane pytania. Sprawa dotyczyła (nie chcę się wdawać w szczegóły) ważnego problemu społecznego i chętnie wyraziłam swoją opinię. Przedstawiłam się również z imienia i nazwiska. Na koniec dziennikarka zapytała,czy może mi zrobić zdjęcie i też się zgodziłam. Pstryknęła fotkę i obróciwszy się na pięcie zniknęła bez słowa. Następnego dnia to zdjęcie ukazało się na pierwszej stronie gazety jak i w internecie.
Przyznam się, że nie miałam świadomości,jakie to przyniesie konsekwencje i teraz tego żałuję. Czy mam jakąś możliwość domagać się,by gazeta usunęła to zdjęcie z internetu (bo nakładu już nie cofnę). Zgodziłam się na zrobienie zdjęcia,ale nie miałam świadomości,że będzie ono upublicznione.
Głupio mi to pisać, bo zachowałam się bezmyślnie i naiwnie. A najbardziej mi wstyd,że pozwoliłam zrobić zdjęcie mojemu synowi,który może mieć do mnie o to żal w przyszłości.
Z góry dziękuję za poradę.
Ostatnia edycja: