wnm napisał:
dużo załatwiania ,chyba nie da sobie rady bez prawnika w realu
Nie przesadzaj. Póki co tutaj nie ma roboty dla prawnika. Jeśli już to bardziej dla detektywa (to jest żart, nie zatrudniaj przypadkiem detektywa bo szkoda kasy). Większość dokumentów o których mowa uzyskasz nie wstając z fotela przez ePUAP. Co najwyżej poniesiesz pewne opłaty za ich wydanie. Nie są to jakieś porażające kwoty ale opłaty są lub przynajmniej mogą być. Jak złożysz wniosek to urząd ci odpowie i poda ile i gdzie wpłacić. Jeśli sytuacja materialna osoby niepełnosprawnej to uzasadnia to możesz wnioskować o zwolnienie z tych opłat. KW jak znasz numer wyciągniesz bezpłatnie ze strony MS. Geoportal też jest bezpłatny. Wyciągi z ewidencji w starostwie są chyba płatne, podobnie wyrysy geodezyjne, ale akurat te nie koniecznie są ci potrzebne.
A do prawnika to ewentualnie później, jak już będziesz miała konkretny problem prawny, bo póki co ja go z twoich postów nie dostrzegam. I prawnikowi też będziesz musiała przedstawić stan faktyczny aby uzyskać sensowną poradę czyli dokumenty o których wspomniałem.
wnm napisał:
Jeżeli zdecyduje się ,to lepiej żeby ten prawnik był blisko miejscowości gdzie jest spadek,czy z miejscowości gdzie ona mieszka aktualnie w Polsce ?
Prawnika w sprawach administracyjnych możesz wybrać w zasadzie gdzie ci wygodnie, raczej kieruj się specjalizacją niż lokalizacją, bo większość i tak załatwiana jest korespondencyjnie. Ewentualnie jakby sprawa w przyszłości trafiła na skutek odwołań od decyzji do sądu to będzie rozpatrywana przez WSA wg. właściwości miejscowej czyli w mieście wojewódzkim województwa gdzie leży grunt. Tutaj też nie ma obowiązku stawiennictwa bo sąd w zasadzie bada dokumenty i treść skargi na decyzję. Często nawet bez rozprawy. Ale może być z rozprawą. Stąd lepiej mieć dobrego adwokata daleko niż kiepskiego ale blisko.
wnm napisał:
Jeszcze mam takie pytanie,czy ktoś z rodzeństwa czyli wspolwlasciel mógł już oddać czy sprzedać komuś swoją ułamkową część ? Czy o tym działaniu też musieli by być powiadomieni inni wspolwlasciciele ?
Mogli sprzedać swoje udziały. Mogli też zrobić z nich darowiznę. Jak zmarli to stały się częścią masy spadkowej i są dziedziczone ustawowo lub testamentowo. O żadnej z tych sytuacji nie jesteś informowana i nie masz na nią wpływu. Ale możesz się dowiedzieć z np. wspomnianej wcześniej ewidencji gruntów i budynków, decyzji podatkowej, a przede wszystkim Księgi wieczystej, bo wszędzie tam jest to (a przynajmniej powinno) odnotowane.
Na spokojnie napisz wnioski i wyciągnij dane z ewidencji i KW. Będziesz wiedziała na czym stoisz. I dopiero wtedy zastanów się co dalej robić. Co chcesz osiągnąć? Korzystać z tego gruntu czy co tam jest? Sprzedać? Wydzielić odrębne działki? Poza tym sprawdź czy nie nastąpiło to zasiedzenie, bo jak nastąpiło, to całkowicie zmieni postać rzeczy. Jak nie nastąpiło to musisz wykonać czynność przerywającą jego bieg. Trudno jednak cokolwiek mówić bez zaznajomienia ze stanem faktycznym. A ten jest w dokumentach o których mówiłem wcześniej.