ZDROWIE ARESZTOWANEGO

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
OCEANIA

OCEANIA

Stały bywalec
Dołączył
10.2006
Odpowiedzi
1 047
Witam,mam następujące pytania:
1.Co się dzieje,gdy stan zdrowia ARESZTOWANEGO gwałtownie się pogorszy,bądz targnie się on na życie itp?kto i w jakim czasie jest powiadamiany?
2.Jeśli aresztowany posiada adwokata,czy jest on informowany o zaistaniałej sytuacji
Dziękuję
 
mój szwagier siedzi w zk. 2 razy próbował się powiesić. nikt nie był o tym informowany ani moja szwagierka ani jego matka. dowiedziały się o tym dopiero na widzeniu, a jedyne jak pomógł mu klawisz to sprzedał mu "plombe". a i jest pod opieką psychologa. nie pomogło mu to nawet żeby wyjść wcześniej bo w sumie to zwolnili go już z aresztu śledczego i przenieśli na zk. no a wyrok kończy mu się 2 stycznia ale sędzina 30pażdziernika i tak mu powiedziała ze nie wyjdzie wcześniej mimo tego ze aneta jest w 7 miesiącu ciąży :x
 
Niech Pani nie przesadza Pani Joanno. Aż niesmacznie się czyta Pani oburzenia na to, że nie chcą wypuścić przestępcy z więzienia.
 
Każdey ZK ma lekarza i sa tez szpitale więzienne jak tam leczą tak jak w całej słuzbie zdrowia. Nie ma co ukrywać że to jakas rewelacja podstawowa opieka zdrowotna jest zapewniona :wink:
A o targaniu sie nawet niech nie mysli bo zrobia z niego wariata i tylko sobie pogorsz a pozatym jakie to rozwiazanie :?:
Trzeba zacisną zeby i od pokutować za grzech,wiem ze to brutalne ale prawdziwe , nie bedzie łatwo ale wszystko sie ułozy zobaczysz :ok:
 
[cytat="JOANNA ŻMIJEWSKA"] sędzina 30pażdziernika i tak mu powiedziała ze nie wyjdzie wcześniej mimo tego ze aneta jest w 7 miesiącu ciąży :x[/cytat]

Chciałem tylko zauważyć, że liczba posiadanych dzieci, nie ma wpływu na kwestie odpowiedzialności karnej. Wszyscy są równi wobec prawa i dlaczego skazani posiadający dzieci czy rodziny mieliby być lepiej traktowani niż skazani, samotni i bezdzietni ?

A, że często skutki skazania ojca (pogorszenie sytuacji materialnej) dotykają niczemu niewinne dzieci, to fakt. Życie, nie jest jednak sprawiedliwe (i nigdy nie będzie).

[cytat:3jb0rke5]a jedyne jak pomógł mu klawisz to sprzedał mu "plombe" [/cytat:3jb0rke5]
Jeżeli został uderzony bez powodu (a nie np. w trakcie uzasadnionego stosowania środków przymusu), może powiadomić o takim fakcie odpowiednie instytucje (dyrektora zakładu karnego, prokuraturę).
 
[cytat:2wsudqxs]
Jeżeli został uderzony bez powodu (a nie np. w trakcie uzasadnionego stosowania środków przymusu), może powiadomić o takim fakcie odpowiednie instytucje (dyrektora zakładu karnego, prokuraturę).
[/cytat:2wsudqxs]
Ulp jak wczesniej napisałes to zycie i tam niestety lepiej nic nikomu nie mówic bo wiesci szybko się rozchodzą i jak powiesz coś na jednego z pilnujących bedziesz miał przekichane u wszystkich i wszędzie obojętnie gdzie trafisz. To zamkniety krag ludz i bardzo trudno cokolwiek udowodnic . A zanim sie udowodni przejdzie sie piekło oddziałowi zawsze znajdą sposób aby cos znaleść , dostaje sie listy z opóznieniem , trawia sie do samotni, ma sie spacer zaraz po łazni. Po prostu skutecznie utrudnia ci funkcjonowanie w takim miejscu i wszystko w ramach regulaminu. Lepiej sie z nimi dogadac i już.
 
:wow: zdaję sobie sprawę,że nie jest się tam za niewinność, ale kurczę,te metody o których pisze małgosia,w dyni mi się nie mieszczą :( Przepraszam,w głowie.Kara jest jedna,wymierzona przez sędziów.Jedyna i ostateczna.Tak powinno być.Widzę jednak,że to jedna z wielu tam kar.. :(
 
no i po co miał by się skarżyć na klawisza?
nic by mu to nie dało, a i Pasqdzie bo ja mało pojmuje jezeli ma wyrok do 2 stycznia to czemu nie chcieli go wypuściś?
ilość dzieci nie ma zadnego znaczenia i jezeli pisze ktoś tu ze tylko dzieci na tym cierpią to żałuje ze sąd tego nie rozumie.
Małgosiu mij mąż sie stara o to dodatkowe widzenie. pracuje jeszcze w sobote. ale wychowawca powiedział ze to i tak za mało
no cóż białołęka to nie ośrodek wypoczynkowy :)
 
[cytat="JOANNA ŻMIJEWSKA"]
ilość dzieci nie ma zadnego znaczenia i jezeli pisze ktoś tu ze tylko dzieci na tym cierpią to żałuje ze sąd tego nie rozumie.
[/cytat]
Sąd karny zajmuje się kwestią odpowiedzialności karnej, a nie dziećmi skazanego. Od tego jest; sąd rodziny, opieka społeczna itd. itp.
 
Joasiu w takim razie wychowawca jest jaki jest mój, też ma trudnego. Głową muru nie przebijesz , oni mają swoje prawa i pewnie sumiennie je wypełniaja nie obejdziesz tego możesz zawsze spotkac sie z dyrem -jak jest taka możliwośc-i pogadać
 
[cytat="JOANNA ŻMIJEWSKA"] Pasqdzie bo ja mało pojmuje jezeli ma wyrok do 2 stycznia to czemu nie chcieli go wypuściś?
[/cytat]

Dlatego że ma wyrok do 2 stycznia. A mamy 18 listopada...może trafiliśmy na trop powodów dla których go nie puścili?
 
ULP mam nadzieje że nigdy nie będziesz musiał iść do opieki społecznej(to nic przyjemnego prosic sie o pieniążki na jedzenie).
Pasqud mogli go puściś bo odbył już ¾ kary!
 
Joasiu jesli on tam jest ok to wierz mi ze tam tez pracuja ludzie i w dużej mierze są przychylni normalnym ludziom i pozwalają im wyjśc na wokandach. Widocznie nie wszystko było lub jest w porządku!
 
wierzmy w to co pisze Małgosia,bo inaczej nasze obawy doprowadzą nas do rozstroju nerwowego :what:
 
Powrót
Góra