ze świadka w podejrzanego

  • Autor wątku Autor wątku helli
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

helli

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
8
mój wiekowy (70) juz ojciec pojechał dzis na komende w charakterze świadka, a wrócił jako podejrzany, nie mogę zrozumieć jak mozna wrabiac staruszka w przestępstwo, proszę o pomoc

w 2003 roku ojciec robił badania diadnostyczne auta, całkowicie legalnie
dzis mu powiedzieli, ze w zwiazku z afera na tej stacji diagnostycznej
wykryli, ze on ma podejrzane te badania, bo nie ma go w rejestrze osób wjeżdzajacych/ wyjezdzajacych ze stacji, czyli pewnie w jakims zeszycie wartownika czy nie wiem gdzie

Zabrali ojcu dowód rej i ma wezwanie do prokuratury z KK art 271 par.3

wg mnie to sprawa dla rzecznika albo reportera

bo jak ojciec ma udowodnic, ze w tym dniu tam był?

dlaczego to on ma udowadniac swoja niewinnosc?

i co to za dowód rzeczowy ten zapisy wartownika?
nie wiem dlaczego akurat ojciec ma pecha i go tam nie ma wpisanego

zeby czlowieka w tym wieku tak gnebic
i jeszcze podpisal im protokol, ale nie wiem dokladnie co
nie dostal kopii

b prosze o pomoc co robic
 
[cytat="helli"]wykryli, ze on ma podejrzane te badania, bo nie ma go w rejestrze osób wjeżdzajacych/ wyjezdzajacych ze stacji, czyli pewnie w jakims zeszycie wartownika czy nie wiem gdzie[/cytat]

Być może chodzi o rejestr badanych pojazdów prowadzony przez diagnostę...

[cytat:2es6sgoy]dlaczego to on ma udowadniac swoja niewinnosc?[/cytat:2es6sgoy]

Tego robić nie musi (choć jeżeli jest w stanie niewinnośc udowodnić to oczywiście tym lepiej dla niego).

[cytat:2es6sgoy]nie dostal kopii[/cytat:2es6sgoy]

To akurat prawidłowo.

[cytat:2es6sgoy]prosze o pomoc co robic[/cytat:2es6sgoy]

Obserwować przebieg wypadków i aktywnie brać udział w postępowaniu (to oczywiście rady dla ojca, który jest stroną).

Moim zdaniem sam brak wpisu w ewidencji diagnosty czy tym bardziej w jakimś zeszycie stróża itp. nie przesądza jeszcze o przestępstwie.
Z punktu widzenia prokuratury należałoby wykazać, że wyniki przeglądu i co za tym idzie potwierdzenie dopuszczenia do ruchu w dowodzie rejestracyjnym były niezgodne z prawdą.
Będzie to raczej trudne w sytuacji gdy nie będzie dowodów na stan techniczny pojazdu w momencie badania.
Choć oczywiście istotne są tu wszystkie okoliczności sprawy, treść innych dowodów (np. wyjasnienia diagnosty) znaczenie może mieć też to, co ojciec powiedział na przesłuchaniu które już się odbyło i czy był przesłuchiwany w charakterze świadka czy podejrzanego.

Jeżeli chodzi o przesłuchania w charakterze podejrzanego to na marginesie dodam, że podejrzany nie ma obowiązku składać wyjąsnień, nie ma też obowiązku odpowiadać na pytania.
 
rodzice nie przezyja chyba procesu, oni tak b sie wszystkim przejmuja
pierwszy raz cos takiego ich spotyka

ojciec nie do konca jest w stanie zrozumiec sytuacje, ani jasno sie wyrazac, wiec ja uwazam, ze wrobili starego czlowieka
no niestety
ale jest poczytalny, tylko wiek robi swoje

co do auta to ma 18 lat, ale jest garazowane, ale jest w bdb stanie:), na biezaco naprawiane, jak cos sie zepsuje, co sie tez rzadko zdarza
zaczynam zalowac ze nie kupilam im jakiegos mlodszego

z tego wynika, ze sprawa jest powazna, mozna ustanowic jakiegos reprezentanta, zeby ojciec nie musial przezywac tego?

juz wyczytalam, ze rzecznik praw nie zajmuje sie sprawami, gdzie nie zapadla jakas decyzja/ wyrok
wiec nawet tam nie moge zglosic sprawy 'wrabiania', a potem bedzie za późno
 
Moim zdaniem nie ma sensu wszczynać teraz nowego postępowania o bliżej nieokreśłone "wrabianie" (na marginiesie: na razie w tym co piszesz nie widze nic co by jednoznacznie świadczyło, że ojciec był podmiotem czegokolwiek innego niż rutynowe zwykłe czynności procesowe nie wykraczające poza ramy prawa).

Ojca jako podejrzanego może reprezentować wyłącznie adwokat.
 
może to rutyna dla niektórych
ojciec 1-szy raz w życiu był na komendzie
zabrali mu dowód rejestracyjny wydając w zamian świstek wazny przez miesiąc
i ma iść i wyrobić nowy dowód rej.
a potem będzie wzywany do prokuratury

dla nerwowego emeryta za duzo wrażeń

ja rozumiem, ze dopóki ktoś jest w pełni władz umysłowych to
jest takim samym obywatelem jak inni i nie ma ulg wiekowych
ale powinni mu przynajmniej powiedziec dokladnie jak to się będzie toczyło dalej, najgorszy jest zupelny brak informacji
 
[cytat="helli"]zabrali mu dowód rejestracyjny [/cytat]

To co napisałaś wcześniej wskazuje, że mają zastrzeżenia do rzetelności jednego z wpisów w tym dokumencie to i go zatrzymali.

[cytat:1wkpz6kq] powinni mu przynajmniej powiedziec dokladnie jak to się będzie toczyło dalej, najgorszy jest zupelny brak informacji[/cytat:1wkpz6kq]

Jestem jak najbardziej za kulturalnym i rozumnym traktowaniem ludzi przez policję, prokuratorów, Sądy itd. ale niestety nie wszystko na tym etapie można powiedzieć podejrzanemu.
 
dzis ojciec dowiedział się (rozmowa z komendantem), że podlega pod art. 18 par. 2, czyli o podżeganie do przestępstwa

nie wiem co on im nagadał na przesłuchaniu, on lubi duzo gadać nie na temat i bez sensu czasem gada,
choc moze i bez tego mieli juz ten art przygotowany dla niego

wykończą całą rodzinę psychicznie, chyba nie dotrwamy do Świąt
 
jak udowodnic niewinnosc, ojciec nie figuruje na liscie pojazdów z tego dnia, mimo, ze na 100% tam byl, nie wiemy dlaczego go nie zapisali i to jest najwiekszy problem

ojciec odnalazl fakture za badanie, ale juz mu powiedzieli, ze to nie dowód

mam nadzieje, ze jak teraz badanie wyjda OK , to bedzie jakos swiadczyc, ze 4 lata temu auto tez bylo OK,
choc wg mnie gdyby byl przekret, to kazdy ma czas teraz, zeby sobie czesci powymieniac
 
Proszę nie pisać jednego postu pod drugim.

Jak kadi rzekł, tata nie ma obowiązku dowodzić swojej niewinności.

Faktem jest, że faktura niekoniecznie musi czegoś dowodzić, choć zgadzam się z kadim, iż to, że nie ma go w książce nie oznacza, że jest czemuś winien.

Myślę, że sporo zależy od tego, co mówi ten diagnosta.

Tata może żądać sporządzenia i doreczenia mu pisemnego uzasadnienia zarzutów - choć pewnie wiele tam nie będzie (co jest zgodne z prawem)
 
nie, ojciec nie jest niczemu winien,
wiem, w kraju kombinatorów trudno uwierzyc w istnienie uczciwych ludzi, ale ojciec jest niespotykanie uczciwym człowiekiem, on nawet przepisów drogowych przestrzega, jak 50 km/h to 50
no to trafiło na niego

skoro na stacji diag. jest afera to jak mozna wierzyć diagnoście?

musiałam napisac 2-gi post, bo zapomnialam w 1-szym

Uwagi o odp poza forum nie rozumiem
 
[cytat="helli"]musiałam napisac 2-gi post, bo zapomnialam w 1-szym

Uwagi o odp poza forum nie rozumiem[/cytat]

Jeśli dobrze rozumiem nawiązujesz tu do zielonkawego tekstu pod wpisem atmosphere'a. To jest tzw. sygnaturka, która automatycznie jest dołączana do wszystkich Jego wpisów na forum.
 
dzis ojciec poszedł wyrobić nowy dowód rej., tak jak mu kazali policjanci
ale nie racyzli go poinformować, że to koszt 60 PLN

i co?

dlaczego ojciec emeryt ma jeszcze za to płacić?

ten kraj jest tak beznadziejny,ciekawe czy innym też zabrali (to wielka afera) czy wybrali sobie starca na ofiare, żeby było im łatwiej śledztwo zamknąć
w głowie się nie mieści, żeby tak traktować człowieka
 
Powrót
Góra