K
kalsztyn
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 6
Witam, przydarzyła mi się taka sytuacja, że na imprezie trafił przez przypadek w moje ręce aparat, ktoś (nie wiem kto) uderzył mnie w rękę, aparat wypadł i zepsuł się tak, że naprawa jest w tej chwili nieoplacalna. Nowy kosztuje 600zl, tamten ma prawie rok. Ja jako jedyny przyznalem się do winy, składałem różne propozycje, w tej chwili jest to 400zł, osoba której to był aparat - a raczej jego tata (który dodatkowo straszy mnie, że jest policjantem
), żąda 600zl. Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda z perspektywy prawnej, ile jestem zobligowany zapłacić zważając na to, że nie jest to tylko moja wina lecz jestem jedynym, który się przyznał.