zepsułem - jakie konsekwencje?

  • Autor wątku Autor wątku kalsztyn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kalsztyn

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
6
Witam, przydarzyła mi się taka sytuacja, że na imprezie trafił przez przypadek w moje ręce aparat, ktoś (nie wiem kto) uderzył mnie w rękę, aparat wypadł i zepsuł się tak, że naprawa jest w tej chwili nieoplacalna. Nowy kosztuje 600zl, tamten ma prawie rok. Ja jako jedyny przyznalem się do winy, składałem różne propozycje, w tej chwili jest to 400zł, osoba której to był aparat - a raczej jego tata (który dodatkowo straszy mnie, że jest policjantem:)), żąda 600zl. Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda z perspektywy prawnej, ile jestem zobligowany zapłacić zważając na to, że nie jest to tylko moja wina lecz jestem jedynym, który się przyznał.
 
Nikt nie uwierzy w to, że aparat fotograficzny "...trafił przez przypadek w moje ręce...".
Jeśli zniszczyło się cudzą własność, to trzeba ją albo odkupić albo zwrócić pieniądze aby poszkodowany sam kupił identyczny.
 
zatem mam pytanie, w przypadku gdy aparat byl uzywany, to zwrocone pieniadze maja stanowic wartosc nowego czy uzywanego sprzetu?
ps: piszac, ze trafil w rece przez przypadek mialem na mysli, ze nie bylo niczego w stylu "masz, porob zdjecia, badz za niego odpowiedzialny".
I jeszcze jedno, napisal pan "jeśli zniszczyło się cudzą własność", a co w przypadku gdy wina nie lezy tylko po mojej stronie - bo w tym wypadku uwazam, ze rowniez po stronie osoby, ktora wytracila mi aparat z reki? czy w przypadku gdy ta osoba sie nie znalazla to rowniez musze odpowiadac w stu procentach?

i taka kwestia, zaproponowalem rowniez, ze odkupie identyczny aparat - tylko ze we wrzesniu <sprowadzilbym przez znajomego ze stanow zjednoczonych, gdzie w tej chwili kosztuja one okolo 400zl>, druga strona nie chce sie na to zgodzic, czy sa jakies wytyczne co do terminu?
 
Na wakacje bez aparatu... nie dziwię się. Czy w takim wypadku poszkodowany mógłby obarczyć kosztami wypożyczenia aparatu na wakacyjne wyjazdy?
 
wlasnie nie do konca chyba chodzi ze wakacje bez aparatu, bo zaproponowal ze teraz 400zl, a we wrzesniu pozostale 200 ;) wiec chyba nie o to chodzi.
 
A nie łatwiej było by np. dowiedzieć się jaki to dokładnie model i kupić poprostu na którymś z serwisów aukcyjnych.
Nie będę podawał nazwy bo to reklama, a o to nie chodzi.
Obserwuj aukcję i może trawi się ten sam model za przystępna cenę i wyniesie cię to taniej. Pamiętaj jak byś się zdecydował to tylko od sprawdzonego użytkownika.
 
pan125, wiem, wiem, mozliwosci wyjscia sa rozne - chociaz czlowiek uparty jak jasna cholera ;) tylko mnie ciekawi jak to wyglada z perspektywy prawnej
 
Proszę nie używać wulgaryzmów - bo będzie ostrzeżenie i zamknięcie tematu.
 
Powrót
Góra