Zepsuty tatuaż, narażenie zdrowia.

  • Autor wątku Autor wątku szczuki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szczuki

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2019
Odpowiedzi
5
Witam, parę dni temu byłam na tatuażu u profesjonalnej tatuażystki, która jednak rozczarowała mnie wzorem jaki mam aktualnie na sobie. Zaproponowała opcje freehand, tzn. odręczny. Zgodziłam się ze względu na swoje pieprzyki, których nie chciałam mieć pokrytych z racji ryzyka nawet nowotworu. Narysowała odręcznie na moim udzie "węża", który w efekcie końcowym jest za gruby i przypomina bardziej węgorza niż węża. A wszystkie pieprzyki, które miałam są naruszone. Sam szkic, projekt, który na mnie się znajdował różni się od tego jak wyglądał. Wyszłam jednak ze studia "zadowolona", ostatnie 30 minut, gdzie całość trwała już koło 6h, a pozostały czas był okropny i poza moją granica bólu fizycznego i psychicznego. Jednak nie poddałam się z racji na końcówkę. Chciałam jak najszybciej wyjść i się położyć, ponieważ odczułam na całym ciele zabieg, stąd wynikało moje zadowolenie. Po rozmowie z nią, usłyszałam, że mam możliwość poprawki. Gdzie nie poprawi to tatuażu, a wąż nagle się nie wyszczupli. Na wiadmość, że chce zwrot pieniedzy, ale by odjeła sobie materiał jaki zużyła, rzucone jedynie, że tylko poprawka, żadnych pieniędzy nie dostane bo wyszłam ze studia "zadowolona".

Zestawienie przed i po: Image - TinyPic - bezpłatny hosting obrazów, udostępnianie zdjęć i hosting filmów wideo
Zaznaczenie różnic kilku różnic: Image - TinyPic - bezpłatny hosting obrazów, udostępnianie zdjęć i hosting filmów wideo
Oraz projekt pokazywany z 6 razy, jakiego węża chce: Image - TinyPic - bezpłatny hosting obrazów, udostępnianie zdjęć i hosting filmów wideo
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Odpowiem Ci jako projektant tatuaży. Po pierwsze zarys tatuażu jest często inny jak zarys z cieniowaniem. Tatuatorka naniosła Ci projekt na skórę. Zaakceptowałaś go. Tu leży problem. Bo wstępną wizualizację projektu miałaś. Niestety masz tu do czynienia z pracą artystyczną, indywidualną i w momencie podjęcia współpracy z tatuatorem wyrażasz zgodę na styl w jakim tworzy. Często mają na stronach galerie swoich prac. Inna sprawa. Etyka pracy, Zaden szanujący się tatuator nie zrobi Tobie tatuażu czyjegoś. Zawsze to będzie jego projekt i sty. Znam osobiście wielu tatuatorow, którzy w ogóle nie pokazują projektów przed zapłatą. Klienci je widzą dopiero przed wykonaniem i wtedy jest decydujacy moment...albo w to wejdą albo zrezygnują. Wiele projektów ulega tez zmianom podczas tatuowania. Np. Kwiaty na projekcie mogą znaleźć się na innym miejscu ze względu na anatomię ciała, czy pieprzyki. Jeśli te nie zostały pominięte masz prawo udać się do lekarza w celu ich przebadania. Jeśli będzie coś nie tak możesz wystąpić o odszkodowanie. Natomiast sam projekt zaakceptowałaś i potwierdzilas po wykonaniu zadowoleniem. Poczytaj o przepisach dot. Reklamacji, zwrotów dot. Dzieł artystycznych wykonywanych na indywidualne zamówienie,

A co do węża praca fajna. Dodałbym kolory w technice watercolor oraz kwiaty i będzie tatu petarda.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Sama projektuje tatuaże i wiem jak sprawa wygląda. I wiem, że na podstawie artykułu 636 kodeksu cywilnego mam prawo odzyskać pieniądze. Tatuaż jest pogrubiony, jedynie o ten fakt chodzi. Nie było nic w trakce konsultowane ze mną. Artyska widocznie nie słuchała wcale moich uwag, skoro pokryła pieprzyki, gdzie kategorycznie się na to nie zgodziłam. Z tego co wiem to wychodząc ze studia, nadal mam prawo do reklamcji, w szczególnosci, że nie chroni och żaden regulamin. A po sesji człowiek jest w pewnego rodzaju amoku i może być nieświadomy popełnionych błędów.

Praca może i fajna, ale jak na węgorza. A nie delikatnego, kobiecego węża, miał mieć chociaż trochę wspólnego ze zdjęciem PODGLĄDOWYM.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Projekt grubszego węża miałaś naniesiony na skórę przed wykonaniem tatuażu. Już wtedy trzeba było z niego zrezygnować. Wpisz w google tatuaż freehand. Jednyne co musi poprawić i to pewnie chce zrobić przy poprawie, bo Twoja skóra już by tego nie zniosła to czerwony zarys podkreślający skręcające się partie węża i załamania. Zrób go w innym kolorze. Albo zrezygnuj z tego stylu na kolor i coś dodatkowo.
 
szczuki napisał:
... I wiem, że na podstawie artykułu 636 kodeksu cywilnego mam prawo odzyskać pieniądze. ...
Nie, zastosowanie będzie miał Art. 55. Prawa autorskiego.
 
Nie, szkic nie był aż tak gruby jak w efekcie końcowym, co pokazane jest na drugim załączniku. Chce go zrobić na blache, przedłużając i niektóre części potraktować laserem lub zakryć. Zgodziłam się na freehand ze względu na pieprzyki, inaczej nigdy nie zaakceptowałabym czegoś takiego. Moje wymaganie odnośnie nich nie zostało spełnione oraz praca zostala wykonana źle. Wiem co to freehand, ale wiem jak i o czym rozmawiałam z tatuażystką przed zaczęciem i nie jest to zgodne z tym co było, a z tym co jest.
 
LeszsekS napisał:
Nie, zastosowanie będzie miał Art. 55. Prawa autorskiego.

Plus tutaj ważny pkt. 3
Projekt został zaakceptowany przez klienta w dniu wykonania.
 
Nie projekt, a wykonanie ma zostać przyjęte.
 
LeszsekS napisał:
Nie, zastosowanie będzie miał Art. 55. Prawa autorskiego.
Czyli wychodzi na to, że mam prawo do zwrotu kosztów?
 
To zależy od szczegółów właśnie ze względu na ust. 3. tegoż artykułu, z uwagi na to:
szczuki napisał:
... Wyszłam jednak ze studia "zadowolona", ostatnie 30 minut, gdzie całość trwała już koło 6h, ...
można uznać, że wykonanie zostało przyjęte.
 
LeszsekS napisał:
To zależy od szczegółów właśnie ze względu na ust. 3. tegoż artykułu.
Od razu na drugi dzień po skończeniu pracy napisałam do tatuatorki, że wygląda to inaczej niż ustaliłyśmy i niż chciałam by wyglądało, a przede wszystkim niż wyglądało. Zauważyłam też kwestie pieprzyków i tak piszemy już 3 dzień. Po tatuażu od razu się połozyłam bo ból rozszedł się na cały kręgosłup + gorączka i drgawki. Więc poinformowałam jak najszybiej było możliwe o niezgodności. Wychodząc ze studia zostałam zapytana czy jestem zadowolona, powiedziałam, że tak. Z tym, że jak mówiłam psychicznie byłam wykończona po 6,5 godzinie wbijania igły na całej długości uda i części brzucha.
 
szczuki napisał:
... psychicznie byłam wykończona po 6,5 godzinie wbijania igły na całej długości uda i części brzucha.
Przecież to był Twój wybór, to żadne usprawiedliwienie.
 
Powrót
Góra