Zerwana ugoda?

  • Autor wątku Autor wątku digiton
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
digiton

digiton

Stały bywalec
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
4 146
Czasami człowiek spotyka się z czymś co go zaskakuje niezmiernie...

Została zawarta ugoda z bankiem na spłatę zadłużenia w ratach
Ugoda wykonywana przez dłużnika precyzyjnie, raty spłacane przed terminem.
Po spłacie 10 rat dłużnik z zaskoczeniem odkrywa że z konta karty kredytowej (której dotyczy ugoda) pobrano 1% pozostałego zadłużenia na opłatę sądową.
Czy się mylę czy komuś źle się w głowę zrobiło?
Pierwotny stosunek prawny został zmodyfikowany. Ugody nie można sobie ot tak zerwać. PRAWDA? Chyba że coś się zmieniło od rana w kc.
Chyba że ugoda ugodą a prawo musi być po naszej stronie i MIMO jej zawarcia można latać po sądach. Chociaż słabo to widzę i podstawy prawnej nie znajduję... Ktoś mnie oświeci?
 
Przygotuj się na powództwo opozycyjne.
 
To na razie jest w EPU. Tematu nie odpuszczę. I tak zobowiązanie jest do spłaty więc swoje będę robił nadal. Przypuszczam że chodzi o wyłudzenie w białych rękawiczkach kosztów zastępstwa...Bo jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze...Zazwyczaj :) Ciekaw jestem co SR zrobi z tym pasztetem.
 
digiton napisał:
To na razie jest w EPU. Tematu nie odpuszczę. I tak zobowiązanie jest do spłaty więc swoje będę robił nadal. Przypuszczam że chodzi o wyłudzenie w białych rękawiczkach kosztów zastępstwa...Bo jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze...Zazwyczaj :) Ciekaw jestem co SR zrobi z tym pasztetem.
Sprawa z EPU zniknęła. Cud czy coś? Zdaje się że mam dar przekonywania :)
 
digiton napisał:
Sprawa z EPU zniknęła. Cud czy coś? Zdaje się że mam dar przekonywania
Przemyśleli, ugoda ma moc. Nie powinieneś się martwić, można w takich przypadkach pokarać powoda - koszty. ( oczywiście gdyby nie dotrzymali warunków Ugody)
 
digiton napisał:
Sprawa z EPU zniknęła. Cud czy coś? Zdaje się że mam dar przekonywania :)

Wyszukaj sprawę po zakresie dat, czasami tak jest że sprawy nie widać a jak wpisze się zakres dat to się sprawa pokazuje.
 
Nie...aferę taką zrobiłem u wierzyciela że skończyło się na tym że sprawę kancelaria wycofała i grzecznie przeprosili. Ale co mi ciśnienie podnieśli to ich. Swoją drogą najgorzej broni się własnych spraw...
 
A może przeskoczyła do zakreślonych? Zmień filtrowanie
 
Nie... wycofali pozew. I przeprosili. Że niby pomyłka :lol:
 
Tak się zastanawiam... Te 300 stówy to nie majątek. Jakby tak wierzyciela zawezwać do ugody przed sądem? Wówczas już nikt takich "pomyłek" nie będzie miał odwagi - że tak się wyrażę - robić...
 
Powrót
Góra