Zerwanie zaręczyn - groźby niedoszłej panny młodej

  • Autor wątku Autor wątku Darek_W
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Darek_W napisał:
zaczyna sama zaproszenia na wesele rozdawać wśród znajomych.
Jak sama, to sama :D
Panna ma troche nie w porządku pod czaszką...
 
Darek_W napisał:
Dostałem smsa informującego, że dziś zaczyna sama zaproszenia na wesele rozdawać wśród znajomych. Napisałem, że to chyba nie na wesele ze mną. Odpowiedź nie nadaje się do zacytowania ;)

Jeszcze trochę tego tematu i - wybacz - ale zaczniemy podejrzewać, że i Ty masz coś nie tak z głową :) Albo naświetlasz nam tylko wycinek rzeczywistości.

Uciekaj!!! Nie czekając na prawnika.
 
uzasadnienie napisał:
Jak sama, to sama :D
Panna ma troche nie w porządku pod czaszką...

Zawsze była skoncentrowana na realizacji celów ;) [za wszelką cenę]
Pan Młody nie chcę rozdawać zaproszeń? Ależ Zosia Samosia sobie poradzi.
A za dwa dni usłyszę, że zaproszenia rozdane, to żebym się nie wygłupiał, bo ślub się musi odbyć.
 
jak to czytam, to przypominają mi się sceny z "Kilerów dwóch"...
 
Może się wypowiem, jako już wolny mężczyzna.

Oczywiście przytoczone fragmenty, wybrałem jako swoiste "rodzyneczki", natomiast cała historia ma szerszy kontekst. Dziewczyna miała też mocne strony - doceni je już jednak inny mężczyzna. Życzę jej jak najlepiej.
Rozstanie po tylu latach (i perspektywie ślubu) koniec końców jest ciężkie dla obu stron, ale udało nam się dojść do konsensusu.

Swojej decyzji nie żałuję. Wszystko się ułoży.
 
ja na miejscu autora wątku obawiałbym się cokolwiek płacić/zwracać

jak raz zapłaci to pomyślą że jest dojną krową i będą mnożyć roszczenia
zamiast spokoju uzyska (wydając pieniądze!) dodatkowe kłopoty... po co?!
 
Powrót
Góra