Zeznaję jako świadek, proszę o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku Michal22
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Michal22

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
2
2-3 tygodnie temu wracając do domu ok godziny 21 zauważyłem na drodze pijanego mężczyznę prowadzącego rower całą szerokością jezdni. Stwarzał zagrożenie dla siebie i innych więc zadzwoniłem na policję.
Po 10 minutach policja przyjechała i zawinęła gościa, a ja jak głupi stałem tam i jeszcze im go pokazałem - efekt spisali moje dane i teraz wzywają mnie na przesłuchania. Problem pojawił się na 2 przesłuchaniu. Wytknięto mi różnice pomiędzy zapisem rozmowy z dyżurnym, moimi zeznaniami i zeznaniami policjanta który mnie spisywał na miejscu zdarzenia.
Np. na nagraniu dyżurny dopytując o miejsce "czy on jedzie w stronę miejscowości X?? moja odpowiedź "tak, na X, w stronę obwodnicy".
Użyłem zwrotu - ledwo się trzyma NA rowerze, przyjedźcie bo może dojść do tragedii.

Policjant który mnie spisywał zeznał, ze 3 razy potwierdziłem mu że facet jechał rowerem, nie zgadzam się z tymi zeznaniami.

Próbowałem to jakoś wytłumaczyć tym, że dzwoniąc zatrzymałem się na pasie ruchu, przytamowałem ruch, za mną ustawił się korek samochodów, byłem zdenerwowany całą sytuacją, skupiłem się na okresleniu miejsca a nie przebiegu zdarzeń itp.
Efekt tego jest taki, że policjant wydziera się, że mu matacze w śledztwie, bo on musi mieć to czarno na białym, że facet jechał rowerem. Chcą mnie przesłuchiwać przy prokuratorze, robić konfrontację z policjantem.
Co mam zrobić w takiej sytuacji ??
Czy to jest czas na szukanie sobie adwokata ?? Nie chce mieć w papierach w wieku 22lat- skazany za fałszywe zeznania itp. tym bardziej że studiuję ekonomię i przygotowuję się do pracy w banku (karany nie będę miał na to szans).

Ja swoich zeznań nie wycofam, zeznałem prawdę, a zmieniając zeznanie wezmę sobie na sumienie, że skazano faceta za coś czego nie zrobił.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi
 
ja bylam swiadkiem pobicia, zlozylam na policji zeznania, czy moge je teraz wycofac? ty chyba wiesz cos na ten temat. moje gg 1370673
 
Nie możesz wycofać zeznań. Możesz je uzupełnić ale zmieniać nie możesz ani wycofać.
 
madziurka88 - to co zeznałaś zostaje już w protokole dołączonym do akt sprawy i tego nie zmienisz w sensie fizycznego usunięcia z akt.
Jak chciała byś coś zmienić bo się pomyliłaś lub kłamałaś albo też chcesz coś uzupełnić wtedy jesteś przesłuchiwana jeszcze raz i możesz ponownie zeznajesz to co masz do powiedzenia odnoście tej sprawy. Jeżeli jednak kłamałaś w pierwszym przesłuchaniu to dobrze gdybyś miała ku temu mocne powody - inaczej przeczytaj sobie art. 233 § 1 KK.
 
Michale - nie przejmuj się.
Nie musisz brać żadnego adwokata.

Zaszło po prostu nieporozumienie i tyle.
Ty mówisz prawdę - że facet szedł a nie jechał (a przynajmniej Ty nie widziałeś aby jechał), i policjant który Cię przesłuchiwał mówił prawdę - on musi mieć jednoznacznie wskazane że jechał lub nie jechał.
Proponuję uspokoić nerwy i podejść do tematu na chłodno.
Osobiście nie bardzo widzę w takiej sytuacji potrzebę konfrontacji, ale nawet jeśli by do niej doszło to polega ona na tym, że prowadzący odczytuje Twoje zeznania i zeznania tego policjanta, i pyta sie czy podtrzymujecie to co powiedzieliście, ewentualnie zadaje jakieś dodatkowe pytania. Konfrontacja to nic innego jak forma przesłuchania.
Spokojnie. Głowa do góry.
 
hmm...
Nie martw sie Michał... nie bedziesz miał za takie cos nic w papierach, i przede wszystkim nie daj sie temu policjantowi, bo on chce wywrzec na tobie presję, po to abys zeznawał wg jego zdania....
Mow poprostu to co wiesz...
Ja była przesłuchiwana w powaznej sprawie juz w sądzie...a wczesniej te same zeznania przedstawiałam policji...i duzo wątków w sądzie przeoczyłam, pozniej jedynie potwierdziłam zeznania z policji, i nie zostałam skazana za fałszywe zeznania..wiec nie ma czego sie obawiac.
 
[cytat="literka 21"] nie daj sie temu policjantowi, bo on chce wywrzec na tobie presję, po to abys zeznawał wg jego zdania....
[/cytat]

Ciekaw jestem skąd Pani wie, jakie jest zdanie policjanta?
Jest Pani jasnowidzem? A może była Pani przy przesłuchaniu? :x

Proszę zrozumieć bardzo prostą kwestię - zadaniem policjanta jest ustalenia faktycznego przebiegu zdarzenia. Skoro jeden świadek zeznaje jedno, a drugi coś zupełnie innego, to oczywistym jest że policjant będzie dążył do wyjaśnienia okoliczności sprawy. Proszę nie dorabiać tu swojej ideologii.
 
Powrót
Góra