Zfałszowany weksel in blanco

  • Autor wątku Autor wątku Darek8987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Darek8987

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2022
Odpowiedzi
4
Trzy lata temu wyjechałem za granice do pracy. Zostawiłem wtedy mojej kuzynce kilka pustych kartek z moim podpisem, żeby nie musiałem przyjeżdżać specjalnie do Polski, gdyby był gdzieś potrzebny. Ufałem jej w 100% bo traktowaliśmy siebie jak rodzeństwo. Sytuacja zmieniła się po śmierci dziadka który prawie wszystko zostawił w spadku mi. Wściekła kuzynka odwiedziła mnie w domu, zrobiła awanture że zmanipulowałem dziadka itp. a następnie powiedziała że jeśli nie podziele się z nią spadkiem to że ona na tej pustej kartce napisze że jestem jej winny pieniądze. I rzeczewiście, na początku Grudnia znów mnie odwiedziła i pokazała weksel z moim podpisem na kwote 2 500 000zł (dwa miliony pięćset tysięcy!!!!). Potraktowałem to jako żart, zaczołem się śmiać i powiedziałem że ma spie... opóścić mój dom. Z ciekawości kilka dni temu sprawdziłem w internecie czy coś takiego jest w ogóle możliwe. I już przestało mi być śmieszno... Z wiązku tym mam pytania. Czy jest to możliwe że jeśli ona nigdy nie zarobiła takich pieniędzy to może ode mnie tyle żądać? Czy jakiś sąd potraktuje to poważnie? Załóżmy że pójdzie do sądu i co powie? Musi wyjaśniać skąd taka kwota wzieła się na wekslu?
 
niestety... niczego nie musi udowadniać, jest weksel jest egzekucja...

wszyscy którzy zamierzają cokolwiek podpisać na czystej kartce, niech NIGDY tego NIE robią (niezależnie od tłumaczenia do czego owa kartka miałaby służyć), bo może być "niefajnie"...

tak a marginesie, zauważmy jak kulawe jest takie tłumaczenie "aby nie przyjeżdżać do Polski"... gdyby podpisujący musiał coś załatwić osobiście ("okazując twarzyczkę i dowodzik i podając rękę") to kartka nie przydałaby się... a jeśli by się przydała, to przecież można "w razie W" wysłać przez internet plik PDF, który ktoś wydrukuje sobie na drukarce, odręcznie podpisze, kartka w kopertę i list za kilka dni jest w Polsce.

A zatem, sumując: dając podpisy na czystej kartce DUŻO ryzykujesz NICZEGO jednak NIE zyskujesz, gdyż bezpieczniejsze jest odręczne podpisanie wydrukowanego PDF-u i wysłanie kartki pocztą zagraniczną do Polski.
 
Dzięki za odpowiedź. Teraz już to już sam wiem że nie było to zbyt mądre co zrobiłem. Może jestem głupi, ale nadal nie mieści mi się to w głowie że nie będzie musiała wytłumaczyć skąd wzieła się taka kwota.

Może da się jakoś udowodnić że weksel jest zfałszowany? Czytałem o tego typu wygranych sprawach, ale nigdzie nie było napisane jak zostało to udowodnione.
 
Technicznie jest to możliwe, ale drogie i czeka się długo.
Podważyć weksel można - biegły jest w stanie wykazać, że podpis i sama treść dokumentu były napisane w różnym czasie. Co uprawdopodobni Twoją historię.

Teraz też, każdą rozmową z kuzynką nagrywaj (tak, żeby nie widziała).
 
rafmik napisał:
Podważyć weksel można - biegły jest w stanie wykazać, że podpis i sama treść dokumentu były napisane w różnym czasie. Co uprawdopodobni Twoją historię.
na tym właśnie powinien skupić się założyciel wątku.

podkreślam, że owszem, można _dodatkowo_ podnieść sprawę wyliczenia "skąd wzięło się te 2,5 mln zł? i za co te 2,5 mln zł?", ale _GŁÓWNA_ argumentacja to udowodnienie że podpis został złożony w innym czasie niż na kartce pojawiła się treść weksla.
 
Ostatnia edycja:
Nareszcie jakaś dobra wiadomość. Załóżmy że sprawa trafi do sądu i zażądam sprawdzenia autentyczności weksla. Czy to powstrzyma egzekucje mojego majątku czy najpierw komornik zabierze mi pieniądze, a dopiero poźniej jak okaże się że weksel był zfałszowany zostaną mi zwrócone?

Szukam informacji w internecie na temat podobnych spraw, ale głównie fałszowany jest podpis. U mnie niestety jest prawdziwy...
 
Ostatnia edycja:
dużo zależy od tego, czy w ogóle będziesz wiedzieć o tym, że toczy się przeciwko Tobie jakakolwiek sprawa cywilna (bo w skrajnie niekorzystnym przypadku dowiesz się dopiero od komornika, gdy on już zajmie pieniądze).

teoretycznie, powinieneś dostać jakąś informację z sądu co powinno dać Tobie czas na reakcję.

w praktyce, jeśli w ogóle dojdzie do sprawy, to należy oczekiwać, że Twój przeciwnik może (użyję eufemizmu) rozmaicie łamać normy prawne i moralne

przykładowo, w przeszłości zdarzało się że wierzyciel podawał sądowi jakikolwiek wymyślony fikcyjny Twój adres dłużnika, list wracał nieodebrany do sądu co bywało odnotowane jako skutek doręczenia, a sąd wydawał nakaz zapłaty, z którym wierzyciel szedł do komornika, który zajmował rachunki bankowe.

w takim przypadku (wskutek nieetycznych działań wierzyciela) dłużnik dowiadywał sie o fakcie egzekucji gdy miał już wyczyszczone konto bankowe.

niedawno takie praktyki zostały utrudnione ale w praktyce (mimo że teoretycznie tak nie powinno być) w dalszym ciągu zdarza się, że dłużnik ma trudności z zablokowaniem egzekucji, nawet rażąco niesłusznej.

na koniec napiszę coś jeszcze bardziej załamującego: wcale NIE JESTEM PEWNY że uda się udowodnić, iż podpis złożono w innym czasie niż nadrukowano treść weksla.

Napisałeś, że _przed_laty_ obdarzyłeś kuzynkę zaufaniem itd. ale dopiero niedawno ona pokazała Tobie ten weksel. Na tej podstawie założyliśmy, że tekst weksla dodrukowano kilka lat po złożeniu podpisu.

Fajnie by było gdyby okazało się, że tak właśnie było, ale... przecież NIE MOŻNA wykluczyć że kuzynka od samego początku była wyrachowana i nieuczciwa i że ona już kilka lat temu ("na wszelki wypadek") dodrukowała sobie tekst weksla i od kilku lat miała ("na wszelki wypadek") przygotowaną taką "niespodziankę" dla Ciebie...

Gdyby tak właśnie było, to wtedy w czarnym scenariuszu upada przed sądem Twój główny argument przeciwko skuteczności weksla, gdyż (załóżmy) biegły sądowy poświadcza że i podpis i drukowany napis zostały złożone mniej więcej w tym samym czasie, a być może nawet tego samego dnia.

I co wtedy?! Wtedy masz o wiele większy problem, niż spodziewałeś się...

Oczywiście, życzę Tobie, aby tak nie było... Ale (sam musisz przyznać, że) nie da się wykluczyć takiego koszmarnego scenariusza...
 
Ostatnia edycja:
Widzę tu bardzo małą wiedzę na temat windykacji długu wekslowego. Nie ma żadnej sprawy w sądzie ze stronami. Sąd weryfikuje weksel na posiedzeniu niejawnym, bez wzywania stron. Nie bada również za co, po co i dlaczego weksel został wydany. I wydaje nakaz zapłaty Od tego czasu dłużnik ma co prawda możliwość wniesienia sprzeciwu, ale sprzeciw w przypadku weksla nie blokuje windykacji zobowiązania wekslowego.
 
Sernik65 napisał:
Widzę tu bardzo małą wiedzę na temat windykacji długu wekslowego.
upewnię się, czy mówimy o tym samym: czy masz na myśli _windykację_ czy _egzekucję_ ?
 
Egzekucję przeprowadza komornik, jest to ostatni etap windykacji sądowej
 
wg mnie, podsumowanie nie jest tragiczne (bo istnieje jakaś szansa wybrnięcia z kłopotów) ale wychodzi "niefajnie"...

bo co prawda można próbować bronić się ale to nie powstrzyma komornika...

oznacza to że (nawet w optymistycznym scenariuszu) komornik najpierw zabiera potem (ewentualnie) oddaje
 
WicePrezes napisał:
..

oznacza to że (nawet w optymistycznym scenariuszu) komornik najpierw zabiera potem (ewentualnie) oddaje



Niestety nie. Komornik natychmiast (chyba max 3 dni) przekazuje pieniądze wierzycielowi.
Później, jeśli finalnie wygrasz sprawę, masz prawo do zwrotu tych pieniędzy od wierzyciela.
 
czy jest jakaś metoda _skutecznej_ obrony przed taką egzekucją komorniczą z weksla?
 
założyciel wątku wykazał się "naiwnością (przysłowiowej) blondynki", ale z prawnego pkt widzenia najważniejsze jest że NIE działał "z zamiarem" podpisania weksla...

czy (od strony praktycznej) tenże "brak zamiaru" cokolwiek zmienia? Czy po prostu "został wrobiony w weksel" i jego możliwości obrony są bliskie zera?
 
Zależy co rozumiemy pod pojęciem obrony w tym przypadku. Czy zablokuje wszczęcie postępowania egzekucyjnego? Zdecydowanie nie. Czy poprzez udowodnienie oszustwa zdoła uzyskać cofnięcie wyroku i nakaz zwrotu nieprawnie zajętego mienia? Prawdopodobnie tak. Czy po uzyskaniu korzystnego rozstrzygnięcia będzie z czego zwrócić? Możliwe.
 
przepraszam za "niefachowy" język, ale chciałem w miarę prosto napisać to co myślę...

owszem, można "uprawdopodobnić" oszustwo wskazując na orientacyjną datę złożenia podpisu i orientacyjną datę dodrukowania tekstu weksla, ale

w mojej ocenie "udowodnienie" oszustwa będzie trudne, zwłaszcza że wątpliwości interpretuje się na korzyść oskarżonego o oszustwo.

przepraszam za "niefachowy" język, ale chciałem w miarę prosto napisać to co myślę...

mam pytanie, czy poprawnie myślę, że może spełnić się taki "niefajny" scenariusz:
1) egzekucja wekslowa będzie wszczęta i będzie sobie trwała mimo protestów i skarg.
2) przeciwko kuzynce być może zostanie wszczęte postępowanie karne o oszustwo.
3) w sprawie o oszustwo nie będzie "twardego dowodu", ale będą wątpliwości
4) sąd karny uzna że wątpliwości interpretuje się na korzyść oskarżonego
5) sąd karny nie wyda wyroku skazującego kuzynkę za oszustwo
6) wyrok sądu karnego (pozytywny dla kuzynki) wpłynie na to, że sąd cywilny także uzna "rację" kuzynki
 
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Patrząc z perspektywy czasu sam nie mogę się nadziwić jaki byłem głupi i naiwny. Przepraszam wszystkich zaangażowanych w moją sprawę za brak nieobecności, ale mam problem z alkocholem i dopiero dzisiaj jestem ''kontaktujący''
 
WicePrezes napisał:
5) sąd karny nie wyda wyroku skazującego kuzynkę za oszustwo
6) wyrok sądu karnego (pozytywny dla kuzynki) wpłynie na to, że sąd cywilny także uzna "rację" kuzynki

Wyrok uniewinniający nie ma żadnego wpływu na postepowanie cywilne.
 
Powrót
Góra