Zgłoszenie do GKA niebieska karta i lawina problemów

  • Autor wątku Autor wątku klementyna1420
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

klementyna1420

Użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
58
Witam.

Proszę o wytłumaczenie co dalej i jak wyglądają procedury min. Niebieskiej karty :/

Dwa miesiące temu zglosilam męża Do GKA (gminna komisja alkoholowa) aby odbył leczenie ponieważ od jakiegoś czasu po wypiciu większej ilości alkoholu wyzywał mnie i raz doszło do szarpaniny (nie byłam bita!)

Po zgłoszeniu męża na leczenie ruszyła całą lawina jakbyśmy byli najgorsza patologia... :/
Niebieska karta, wizyta dzielnicowego , wizyta pracownika CUS od którego dostałam informację że musi zgłosić to do sądu rodzinnego i że przyjdzie kurator i szkola córki zostanie poinformowana o NK :/
Akurat za tydzień córka miała zacząć nowa szkole bez problemów a tu takie coś...

Chciałam dobrze - żeby przestał pić , żeby dzieci nie musiały na to patrzeć i się go wstydzic a sam żeby nie wpadał w gorszy nałóg a teraz boje się poprostu że ktoś zabierze mi dzieci bądź ograniczy władze... :/

Może powinnam siedzieć cicho i pozwalać się wyzywać i pozwolić dzieciom na to patrzec wtedy nie było by tego problemu :/

O ile mąż na zgłoszenie do GKA się zgodził tak reszta tego co się dzieje najprawdopodobniej zniszczy nasze malzenstwo - jaka to pomoc...?
Czy zgłoszenie do sądu rodzinnego to faktycznie standardowa procedura?
Mam się czego obawiać?
Jestem przerażona...
 
Ostatnia edycja:
klementyna1420 napisał:
Czy zgłoszenie do sądu rodzinnego to faktycznie standardowa procedura?
Każda grupa diagnostyczno-pomocowa (grupa d.-p. prowadzi procedurę Niebieskie Karty pod nadzorem zespołu interdyscyplinarnego) określa sama swoje praktyki, to nie jest wprost uregulowane. Generalnie grupa diagnostyczno-pomocowa ma zapobiegać zagrożeniom ale sposoby tego określają sami. Może być to wniosek o wgląd w sytuację dziecka złożony do sądu rejonowego. Faktycznie pojawi się kurator w celu zebrania danych do sprawozdania. Sprawozdanie otrzyma sąd opiekuńczy, który wcale nie musi wszczynać postępowania jeżeli dane w sprawozdaniu nie będą sygnalizowały naruszenia dobra dziecka. Procedura Niebieskie Karty to nie postępowanie karne i jej wszczęcie ma na celu sprawdzenie czy dochodzi do przemocy. Jeżeli przemoc występuje to dąży się zasadniczo do jej zatrzymania przez działania poza procedurą karną - rozmowy, grupy terapeutyczne. Sprawca może być na przykład wysłany na grupę korekcyjną gdzie będzie pracował z psychologami na zajęciach. "Zabieranie" dzieci - czyli ich przeniesienie do pieczy zastępczej to zupełnie skrajna sytuacja. Jeżeli w ogóle sąd zajmie się sprawą ograniczenia władzy rodzicielskiej - co wcale nie musi nastąpić - to z tego co Pani pisze najwyżej zostanie ustanowiony nadzór kuratora i to wszystko. Jeżeli nadzór nie będzie skuteczny to dopiero wtedy sąd zastanowi się nad bardziej drastyczną ingerencją we władzę rodzicielską.
 
Bardzo dziękuję...
Trochę uspokoiło mi to nerwy, bo od wczoraj o niczym innym nie myślałam jak to że stracę dzieci tylko dlatego że chciałam żeby maz się leczył...

Uważam ogólnie że NK zalozona była bezpodstawnie albo inaczej "za szybko" - raz po % mąż mnie szarpał i raczej to były niedomówienia. Kartkę założyła GKA, pytali mnie czy się zgadzam ale ja się nie zgodziłam bo nie jestem bita ale oni poinformowali mnie że jako GKA oni mają prawo sami wszcząć procedurę 😑
Jeśli tak szybko GKS reaguje to każde małżeństwo po kłótni powinno mieć zakładane NK 😑

W domu nic się nie dzieje, mąż póki co nie używa % , chodzi do psychologa i czeka na terapię dzienna...
Niby niemam się czego bać , ale jednak strach o dzieci jest cały czas i ta myśl z tyłu głowy że przez tą sytuację może rozbić się rodzina...
 
klementyna1420 napisał:
Jeśli tak szybko GKS reaguje to każde małżeństwo po kłótni powinno mieć zakładane NK
Generalnie może to być takie "dmuchanie na zimne" i objęcie jakąś formą sprawdzenia rodziny gdzie potencjalnie problem przemocy występuje. Proszę pamiętać, że przemoc to nie tylko agresja fizyczna, ale także słowne znieważanie. Samo nadużywanie alkoholu również jeżeli wiąże się z nieprzyczynianiem się do zaspokajania potrzeb rodziny czy trwonieniem majątku wspólnego. Tak Pani jak i mąż dostaniecie oddzielnie wezwanie do stawienia się na spotkanie grupy diagn.-pomoc. Spotkania będą oddzielne dla każdego z Was. Dzieci nie są wzywane na grupę. Faktycznie, zgoda osoby zgłaszającej przemoc nie jest potrzebna do wszczęcia procedury. Nawet gdy Niebieska Karta jest zakończona to przez 9 miesięcy sytuacja w rodzinie pod kątem przemocy jest formalnie monitorowana przez dzielnicowego.
 
glosilam męża Do GKA (gminna komisja alkoholowa) aby odbył leczenie

Bardzo dobrze zrobiłaś. Póki co mąż będzie chodził na grupę dla osób uzależnionych od alkoholu. Ty możesz chodzić na grupę dla osób współuzależnionych. Alkoholizm to jest problem całej rodziny, a nie tylko osoby pijącej.
 
Powrót
Góra