C
chusky
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 113
Sprawa dotyczy parkowania pojazdu w niedozwolonym miejscu.
Jako właściciel pojazdu dostałem wezwanie w charakterze świadka na przesłuchanie do SM. Miałem na to 7 dni od daty doręczenia wezwania w godzinach 6:30 - 20:30.
Stawiłem się zgodnie z wezwaniem w ostatni dzień o godzinie 20:26, a więc zmieściłem się w wymaganym terminie. :evil:
Zażądałem przesłuchania mnie. Niestety nikogo z prowadzących sprawę o tej godzinie juz nie było. Zalecono mi zgłoszenie się kolejnego dnia w godzinach rannych. Nie odpuszczałem i naciskałem dalej żeby mnie przesłuchano. Kiedy okazało się że w danej chwili nie będzie już takiej mozliwości, zażądałem sporządzenia notatki służbowej i wylegitymowania mnie celem zebrania dowodu mojego stawiennictwa.
Odmówiono mi.
Wiedziałem że nie mogę opuścić dyżurki bez dowodu mojego zgłoszenia się. Zrobiłem więc zdjęcie wiszącego w dyżurce zegara na potwierdzenie godziny mojego zgłoszenia. Niestety skutecznie odmówiono mi wystawienia jakiegokolwiek dokumentu, zaświadczenia potwierdzającego moje stawiennictwo. Poprosiłem więc o przedstwienie się funkcjonariusza pełniącego dyżur, celem spisania go jako świadka. Jako odpowiedz usłyszałem jedynie numer odznaki. Spisałem ten numer i dodatkowo spisałem numer jeszcze jednej osoby która była przy tym całym wydarzeniu. Ponieważ nie mogłem nic więcej załatwić, wyszedłem.
Nastepnego dnia wystosowałem pismo o zwrot kosztów dojazdu (ok 200 km).
Dzisiaj dostałem odpowiedź, w której to SM podaje w wątpliwość moje staewiennictwo. Twierdzi że owszem zjawił się o danej godzinie, ktos o nieustalonej tożsamości celem wykonania zdjęcia zegara stojacego w dyżurce, jednak odmówił wylegitymowania się i tym samym nie mogą mieć pewności że tą osobą byłem ja.
Kpina w biały dzień. Nie wydając mi żadnego zaświadczenia pozbawiono mnie dowodu na moje stawiennictwo. Teraz wykorzystują to do tego by nie zwrócić mi kosztów dojazdu.
Teoretycznie przysługuje mi zażalenie na decyzję do Wojewody, z którego to zamierzam skorzystać. Jak z nimi walczyć ? Jak przeprowadzić dowód, w przypadku gdy SM odmówiła mi wydania jakiegokolwiek zaswiadczenia że się stawiłem, bądź chociażby wylegitymowania mnie o które prosiłem ?
Jako właściciel pojazdu dostałem wezwanie w charakterze świadka na przesłuchanie do SM. Miałem na to 7 dni od daty doręczenia wezwania w godzinach 6:30 - 20:30.
Stawiłem się zgodnie z wezwaniem w ostatni dzień o godzinie 20:26, a więc zmieściłem się w wymaganym terminie. :evil:
Zażądałem przesłuchania mnie. Niestety nikogo z prowadzących sprawę o tej godzinie juz nie było. Zalecono mi zgłoszenie się kolejnego dnia w godzinach rannych. Nie odpuszczałem i naciskałem dalej żeby mnie przesłuchano. Kiedy okazało się że w danej chwili nie będzie już takiej mozliwości, zażądałem sporządzenia notatki służbowej i wylegitymowania mnie celem zebrania dowodu mojego stawiennictwa.
Odmówiono mi.
Wiedziałem że nie mogę opuścić dyżurki bez dowodu mojego zgłoszenia się. Zrobiłem więc zdjęcie wiszącego w dyżurce zegara na potwierdzenie godziny mojego zgłoszenia. Niestety skutecznie odmówiono mi wystawienia jakiegokolwiek dokumentu, zaświadczenia potwierdzającego moje stawiennictwo. Poprosiłem więc o przedstwienie się funkcjonariusza pełniącego dyżur, celem spisania go jako świadka. Jako odpowiedz usłyszałem jedynie numer odznaki. Spisałem ten numer i dodatkowo spisałem numer jeszcze jednej osoby która była przy tym całym wydarzeniu. Ponieważ nie mogłem nic więcej załatwić, wyszedłem.
Nastepnego dnia wystosowałem pismo o zwrot kosztów dojazdu (ok 200 km).
Dzisiaj dostałem odpowiedź, w której to SM podaje w wątpliwość moje staewiennictwo. Twierdzi że owszem zjawił się o danej godzinie, ktos o nieustalonej tożsamości celem wykonania zdjęcia zegara stojacego w dyżurce, jednak odmówił wylegitymowania się i tym samym nie mogą mieć pewności że tą osobą byłem ja.
Kpina w biały dzień. Nie wydając mi żadnego zaświadczenia pozbawiono mnie dowodu na moje stawiennictwo. Teraz wykorzystują to do tego by nie zwrócić mi kosztów dojazdu.
Teoretycznie przysługuje mi zażalenie na decyzję do Wojewody, z którego to zamierzam skorzystać. Jak z nimi walczyć ? Jak przeprowadzić dowód, w przypadku gdy SM odmówiła mi wydania jakiegokolwiek zaswiadczenia że się stawiłem, bądź chociażby wylegitymowania mnie o które prosiłem ?