K
keassie
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
otrzymałam dzisiaj telefon od podejrzanej firmy Szwajcarskiej oferującej darmową próbkę golarek. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że w zasadzie darmowe = zwykłe oszustwo i jak czytałam później na internecie, miałam rację. Moje pytanie jest jednak takie, czy zgadzając się, aby firma na mój adres (który naturalnie podałam) wysłała regulamin zawarcia umowy odnośnie tych darmowych próbek, to czy tym samym tą umowę podpisałam? Otóż mój znajomy twierdzi, że firma mogła w swoim regulaminie zawrzeć zasadę, że zgoda na wysłanie mi czegokolwiek (w tym samego regulaminu) na mój adres, jest jednoznacznie zgodą na podpisanie słowne umowy, a co za tym idzie, wyciąganie później ode mnie kasy za rzekomo darmowe próbki. A zatem, czy powinnam już się brać za pisanie jakiś pism w celu zerwania umowy, aby uniknąć kosztów?
Z góry dziękuję za pomoc.
otrzymałam dzisiaj telefon od podejrzanej firmy Szwajcarskiej oferującej darmową próbkę golarek. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że w zasadzie darmowe = zwykłe oszustwo i jak czytałam później na internecie, miałam rację. Moje pytanie jest jednak takie, czy zgadzając się, aby firma na mój adres (który naturalnie podałam) wysłała regulamin zawarcia umowy odnośnie tych darmowych próbek, to czy tym samym tą umowę podpisałam? Otóż mój znajomy twierdzi, że firma mogła w swoim regulaminie zawrzeć zasadę, że zgoda na wysłanie mi czegokolwiek (w tym samego regulaminu) na mój adres, jest jednoznacznie zgodą na podpisanie słowne umowy, a co za tym idzie, wyciąganie później ode mnie kasy za rzekomo darmowe próbki. A zatem, czy powinnam już się brać za pisanie jakiś pism w celu zerwania umowy, aby uniknąć kosztów?
Z góry dziękuję za pomoc.