Ziobro - popełnił nadużycie/przestępstwo ?

  • Autor wątku Autor wątku Von Stein
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

Von Stein

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
3
Chciałbym poruszyć na tym forum sprawę powiadomienia ówczesnego szefa MSWiA (J. Kaczmarka) przez prokuratora generalnego o planowanej akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Zastępca Z. Ziobro uzasadniał to bezpieczeństwem funkcjonariuszy BOR chroniących Andrzeja Leppera.
Chciałbym aby wypowiedzieli się specjaliści w kwestii prawnej a nie politycznej :P
Sprawa ta budzi liczne kontrowersje...
 
bezpieczeństwo funkcjonariuszy BOR? - bzdura

na czym niby miałoby polegać grożące tym BORowikom niebezpieczeństwo?
 
Teoretycznie chyba na tym, że nie będąc uprzedzonymi, mogliby się przypadkiem/w nerwach poprztykać z komandosami z CBA.
 
? uważasz ze CBA wiedząc gdzie i po kogo "idą" -poszliby uzbrojeni po zeby... w nocy...i wchodzili bez pukania razem z drzwiami...? a stosowne postanowienie prokuratorskie pokazaliby jak już wszyscy (w tym oficerowie BORu) byli obezwładnieni i skuci...?

Uważam to za delikatnie mówiąc nieprawdopodobne dlatego uważam ,że bezpieczeństwo pracowników BORu było niezagrożone...
 
Fachowcy politykują jak widzę jedynie.
Pomimo całej mojej niechęci dla ministra 0 uważam że jeżeli nawet można mówić o przekroczeniu kompetencji to bardzo ale to bardzo niewielkim. Bądź co bądź przekazał informację swojemu zastępcy i ministrowi spraw wewnętrznych. Tak więc osobiście uważam że brak znamion.
 
[cytat="Markiz32"]? uważasz ze CBA wiedząc gdzie i po kogo "idą" -poszliby uzbrojeni po zeby... w nocy...i wchodzili bez pukania razem z drzwiami...? a stosowne postanowienie prokuratorskie pokazaliby jak już wszyscy (w tym oficerowie BORu) byli obezwładnieni i skuci...?
[/cytat]
Że w nocy - to nie. Ale że razem z drzwiami, to potrafię sobie wyobrazić - w końcu trwa kampania wyborcza, a taka akcja wygląda szalenie medialnie. Więc po co komu przypadkowa strzelanina pod okiem kamer?

Ale, jak pewnie zauważyłeś, napisałem "teoretycznie", ponieważ uważam że prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji jest mało istotne. Ważne jest, że teoretycznie jest możliwa i to wystarczy jako pretekst dla Ziobry, żeby podać takie właśnie usprawiedliwienie.
 
[cytat:8x98z099]
Messer napisał(a):

Nie mówię że od razu zamkną Michnika - ten numer raczej nie przejdzie, ale może by tak kolega dziennikario nie zawsze nocował w domu?



Generalnie uważam podobnie. Ministrowi Sprawiedliwości do słynnego stolika brakuje dwóch nóg. Zliczmy, na jakich się on już opiera:

Wielki biznes - czyli przyjaciel prezydenta, Ryszard Krauze.

Politycy - czyli Kaczmarek (związany z prezydentem), Lech Woszczerowicz, Andrzej Lepper.

Służby: od biedy pasuje to Kornatowski (choć prokurator, nie oficer), oraz Jarosław Marzec (CBŚ).

Ale dwa krzesła są wciąż wolne:

gangsterów.

dziennikarzy.

Jest, obecny nawet na forum, nie radzący sobie z własną, skomplikowaną tożsamością, gość z CBA, który rzucał już pogróżki wobec mnie.
Ale znam swoje miejsce w szyku i wiem, że zbyt mało znaczę dla tego stolikowego towarzystwa.
W środowisku mamy swoje typy. Wiemy, kto jest typowany do zajęcia tego gorącego fotelika.
Ot, choćby taki kawałek z dzisiejszego wywiadu Super Expressu z Andrzejem Lepperem:

"Kiedy usłyszeliśmy z Giertychem, że Kaczyński chce zająć się konkretnymi dziennikarzami...
Kim? - dopytuje Paweł Biedziak:)
- Tomaszem Lisem, Moniką Olejnik, Anną Marszałek, Jackiem Żakowskim i jeszcze innymi.
Co to znaczy zająć się? - ciągnie PabloB.
- Na przykład sprawdzić kto i dlaczego przyjął Monikę Olejnik do radia w latach 80. Albo skąd Anna Marszałek wzięła pieniądze w latach 90. na organizowanie imprez z dziennikarzami czy na stadninę koni? I komu zawdzięcza awans na salony mało znany niegdyś dziennikarz Tomasz Lis?
[/cytat:8x98z099]
http://www.ifp.pl/index.php?name=PNphpB ... &start=300
 
[cytat:aqnm1aa9]
A wracając do Kaczmarka:
"Uchwała Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2007 r. (I KZP 4/07, Biuletyn SN 2007/4/1, stwierdzająca: "Nie ponosi odpowiedzialności karnej na podstawie art. 233 §1 k. k. osoba, która przesłuchana została w charakterze świadka wbrew wynikającemu z art. 313 §1 k. p. k. nakazowi przesłuchania jej jako podejrzanego".

I to by było na tyle jeśli chodzi o zarzut składania fałszywych zeznań.
dziennikario napisał(a):

No nie. Kaczmarek wielokrotnie publicznie a w prokuraturze dwa razy zaprzeczał, że widział się z Ryszardem Krauze. Więc zarzuty jak najbardziej zasłużone. Zupełnie inna sprawa - po co tam był.

Numenius!

Jeśli jesteś tak dobrze poinformowany to dobrze wiesz, że istnieją jeszcze DWIE niezwykle mocne hipotezy dot. przecieku.

Prokuratura jednak ich nie bada. Co wiem z dużą, choć nie absolutną, pewnością.
W obydwu ważną rolę odgrywa Zbigniew Ziobro. Nie chcę wchodzić w szczegóły dot. tych wersji - konkurencja nie śpi.
Pozwolę sobie zauważyć jedną rzecz:
- tuż po przecieku wszystkie hipotezy były równoprawne - przynajmniej dla prokuratorów, funkcjonariuszy. W kręgu podejrzeń więc automatycznie znajdował się Zbigniew Ziobro.
Nie wyłączył się wtedy ze śledztwa - dla mnie to przesłanka ba dowód, że sprawa nie była prowadzona czysto "profesjonalnie".
Oraz druga przesłanka. Wg. słów K. Kornatowskiego, które padły na dzisiejszym tajnym posiedzeniu speckomisji:), ZZ nie wyłączył się (mimo publicznych zapewnień) po DZIŚ.

Czemu? Prokuratorzy prowadzący sprawę są...oddelegowani do Ministerstwa Sprawiedliwości. Wyciągnijcie z tego faktu? sami wnioski.


Dziennikario niestety media nie widza tego co najistotniejsze. A istota tej sprawy polega na tym, że Kaczmarek potrzebny jest tylko po to by "przykryć" złamanie prawa przez Ziobrę. To sie jednak nie za bardzo chce przebic do mediów. To że Kaczmarek kłamał, nie ma w istocie żadnego znaczenia w tej sprawie , zwłaszcza w tej istotnej jej części. Jeszcze raz powtórze - także "dzięki" mediom Ziobro został wykreowany na oberprokuratora czyli takie prokuratora, który ma uprawnienia każdego z jego podwladnych. A w istocie formalnie Ziobro nie ma nawet uprawnień mlodego dochodzeniowca. Ziobro to "serialowy bohater" wykreowany przez dziennikarzy , którym nie chce się sięgać do istoty, wystarczy im ta zewnętrzna pozłota za którą jest brak wiedzy i pustka. Wczoraj np. Ziobro dość szczegółowo streszczał swoje i nie tylko zenania w sprawie przecieku w toruńskiej telewizji. I dziś jakoś nigdzie nie doczytałem się by jakiekolwiek medium na to sie oburzyło, gdyby tak zrobil Kaczmarek to już by siedzial. Dziennikario wy dziennikarze zrobiliscie z niego swięta krowę / mam na myśli całe srodowisko z nielicznymi wyjątkami/. Dla jasności przypomne , że ja nigdy nie byłem i dalej nie jestem fanem ani Kaczmarka ani Kornatowskiego. I ciągle będę przypominal że to są ludzie Kaczyńskich.

[/cytat:aqnm1aa9]
 
[cytat:3mgykkyl]
numenius napisał(a):


Dziennikario, obaj wiemy, że prokuratorzy z mocy ustawy są zobowiązani w śledztwie badać wszystkie dowody zarówno te na potwierdzenie winy, jak i te świadczące o niewinności.

Powtarzam raz jeszcze: Zbigniew Ziobro ARBITRALNIE wyłączył się z kręgu podejrzeń. Przynajmniej dwie wersje "przecieku" dotyczą jego osoby. Zapewniam Cię, resztę użytkowników, że mając możliwości prokuratury połączyłbym poszlaki świadczące o jego winie w tak samo "porażający" sposób jak dokonał tego prokurator Engelking.
Może nawet bardziej. Szepnę jedynie to co podpowiada "głębokie gardło": przecież nie jeden przeciek był, prawda:)?

numenius napisał(a):

Takie śledztwa nigdy nie będą całkowicie bezstronne i pozbawione nuty politycznej, czy u władzy będzie PO, czy LiD, czy też jeszcze ktoś inny.

Widzisz. Dziś chyba ostatnie osoby, które miały wątpliwości już ich nie mają - rozdzielenie funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego to konieczność.

Z innej beczki: ciekawi mnie Wasza opinia nt. ujawnionego przez Kornatowskiego tajemniczego zarządzenia premiera na podstawie którego Ziobro wydawał polecenia Policji, ABW i CBA.
Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny, szef ABW, CBA i Policji w jednej osobie? Kto w historii miał już taką władzę? Jak to ma się do Konstytucji RP? I w końcu czym jest kłamstwo Kaczmarka wobec takich FAKTÓW?


numenius napisał(a):

Ale jak przypisać winę Ziobrze, skoro miał taki obowiązek wnioskować do Kaczmarka o wydanie polecenia szefowi BOR w sprawie zdjęcia ochrony. Jestem tego pewien. Wiem też, że to nie jest tak, że wniosek, a dalej polecenie jest precyzyjne i dotyczy działań w określonych ramach czasowych ze wskazaniem, która formacja będzie je realizowała.
[/cytat:3mgykkyl]
http://www.ifp.pl/index.php?name=PNphpB ... &start=300
 
[cytat:2v6rb5r3]
Limuzyny od prezesa dla komendanta

O pieniądze na limuzyny wnioskował Kornatowski /INTERIA.PLCzwartek, 6 września (06:18)

Fundacja PZU na specjalną prośbę Jaromira Netzla kupiła naczelnikom Centralnego Biura Śledczego dziewięć luksusowych aut. Jednym z nich miał jeździć szef Biura Jarosław Marzec. Darowizną nie chwali się na swoich stronach ani biuro prasowe policji, ani PZU - zauważa "Rzeczpospolita".

Umowę na przekazanie aut (Skody o wartości prawie 80 tys. zł każda) oraz komputerów i laptopów wartości 1,3 mln zł, podpisano w maju, ale Fundacja PZU musiała rozpisać przetarg na zakup samochodów. Oficjalne przekazanie nastąpiło 23 sierpnia. Tomasz Brzeziński, rzecznik grupy PZU twierdzi, że "chciano w ten sposób wspomóc ochronę porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz przeciwdziałanie patologiom społecznym". Fundacja PZU przekazała komendantowi głównemu policji przedmioty ułatwiające walkę z przestępczością - podkreśla Brzeziński.

W opinii senatora Macieja Płażyńskiego, przewodniczącego Rady Fundacji PZU, o pieniądze wnioskował Konrad Kornatowski, szef KGP, a wniosek - ze względu na wysokość sumy - poparł Jaromir Netzel, prezes PZU.
[/cytat:2v6rb5r3]
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news ... source=rss
 
[cytat:14u1zrt0]
Sąd: zatrzymanie Kaczmarka było niezasadne
Zatrzymanie b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka było "bezzasadne i nieprawidłowe" - uznał Sąd Rejonowy dla Warszawy- Mokotowa. Badał on zażalenie, jakie Kaczmarek złożył na swe zatrzymanie tydzień temu przez ABW. Twierdził, że było to niepotrzebne, bo starczyłoby wezwanie.
O decyzji sądu, która zapadła na niejawnym posiedzeniu poinformował dziennikarzy jego prezes Jerzy Podgórski.

Prokuratura przedstawiła Kaczmarkowi zarzuty składania fałszywych zeznań i nakłaniania do tego Konrada Kornatowskiego. Nie przyznaje się do zarzuconych mu czynów, oświadcza też, że nie jest źródłem przecieku o akcji CBA w resorcie rolnictwa i zarzuca kłamstwo Zbigniewowi Ziobrze, który wielokrotnie mówił, że Kaczmarek nie jest wiarygodny, bo skłamał w swych zeznaniach. W sobotę b. szef MSWiA mówił, że zaskarży też decyzję prokuratury co do wyznaczenia wobec niego 100 tys. zł poręczenia majątkowego w zamian za wyjście na wolność - bo "nie ma takich pieniędzy". Jak dotąd w sądzie nie ma takiego zażalenia.

Dziennikarz "Newsweeka", Andrzej Stankiewicz, określił decyzje sądu jako "prestiżową porażkę ministra Zbigniewa Ziobry". - Kaczmarek, jeśli twierdzi, że to, co mówi o Ziobrze, jest prawdziwe, powinien teraz przedstawić dowody i szykować linię swej obrony – stwierdził dziennikarz "Newsweeka".

- Decyzję sądu przyjmuję z respektem, co jednak nie oznacza, że musze się z nią zgadzać – powiedział poseł PiS Tadeusz Cymański. – Warto by jednak spytać, dlaczego prokuratorzy podjęli taką decyzję.

- Decyzja sądu pokazuje, że prokuratura działała na zlecenie polityczne – powiedział Jarosław Parda z LPR. Jego zdaniem nie było podstaw do zatrzymania Janusza Kaczmarka.

Prokurator krajowy Dariusz Barski z "pokorą" przyjmuje uznanie przez sąd za bezzasadne zatrzymania b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, ale podkreśla, że czym innym jest sprawa samego zarzutu, a czym innym to, czy należało zatrzymać daną osobę dla jego postawienia.

- W mojej ocenie zatrzymanie było zasadne, a materiał dowodowy w wysokim stopniu uprawdopodabniał zarzuty przedstawione wszystkim zatrzymanym - powiedział Barski.

Podkreślając, że nie zna uzasadnienia sądu, Barski dodał, że czym innym jest kwestia samego zarzutu, a czym innym to, czy była potrzeba zatrzymania kogoś dla jego postawienia. - W opinii prokuratorów należało to zrobić; uważam że zrobili słusznie, ponieważ dzięki temu pozyskano dodatkowy materiał dowodowy, którego by nie pozyskano, gdyby zatrzymania nie było - dodał
[/cytat:14u1zrt0]
http://wiadomosci.onet.pl/1601160,11,item.html
 
[cytat:a0jaqhir]Fundacja PZU na specjalna prośbę Jaromira Netzla kupiła naczelnikom Centralnego Biura Śledczego dziewięć luksusowych aut. Jednym z nich miał jeździć szef Biura, Jarosław Marzec.

gazeta.pl

..::podyskutuj o tym na Forum::..

Umowę na przekazanie aut (Skody o wartości prawie 80 tys. zł każda) oraz komputerów i laptopów wartości 1,3 mln zł, podpisano w maju, ale Fundacja PZU musiała rozpisać przetarg na zakup samochodów. Oficjalne przekazanie nastąpiło 23 sierpnia. Tomasz Brzeziński, rzecznik grupy PZU twierdzi, że "chciano w ten sposób wspomóc ochronę porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz przeciwdziałanie patologiom społecznym". Fundacja PZU przekazała komendantowi głównemu policji przedmioty ułatwiające walkę z przestępczością - podkreśla Brzeziński.

W opinii senatora Macieja Płażyńskiego, przewodniczącego Rady Fundacji PZU, o pieniądze wnioskował Konrad Kornatowski, szef KGP, a wniosek - ze względu na wysokość sumy - poparł Jaromir Netzel, prezes PZU.

[cytat:a0jaqhir]
- Rzeczywiście ta darowizna to rzecz wyjątkowa. Fundacja zajmuje się działalnością charytatywną: wspieraniem wsi, domów dziecka, mieszkańców poszkodowanych przez trąbę powietrzną - mówi "Rz" Płażyński. Aby było możliwe obdarowanie policji, fundacja w lutym zmieniła statut - przyznaje senator.

- Fundacja PZU powstała w lipcu 2004 r. Jedynym fundatorem jest Powszechny Zakład Ubezpieczeń, a konkretnie spółki grupy PZU - zapewnia "Rzeczpospolitą" rzecznik [/cytat:a0jaqhir]Tomasz Brzeziński
[/cytat:a0jaqhir]
http://www.ifp.pl/modules.php?op=modloa ... =0&thold=0
 
[cytat:ef9wyac0]
RMF:

CBA nakłaniało mnie do kłamstwa - mówi świadek przesłuchiwany w sprawie kardiochirurga Mirosława G. Reporterzy RMF FM dotarli do jednego z przesłuchiwanych lekarzy, który przyznał, że funkcjonariusze sugerowali mu odpowiedź oraz grozili więzieniem, jeżeli nie powie tego co chcą.


Świadek – jeden z lekarzy współpracujących z Mirosławem G. – opowiedział nam, że funkcjonariusze Centralnego Biuro Antykorupcyjnego najpierw udawali policję. Dopiero po tym, jak zostali poproszeni o wylegitymowanie, przyznali się, że są z CBA.

Cały czas sugerowali, że wykonywaliśmy jakieś przeszczepy, które pochodziły z nielegalnych źródeł - stwierdził. Nawet wprost powiedzieli, że mogę dostać dwa lata, jeśli nie przyznam się - dodał.

Jak powiedziała mecenas Magdalena Będkowska-Kiszor, opisany przez RMF FM przypadek nie jest odosobniony. Do jej kancelarii od kilku miesięcy zgłaszają się pacjenci, których leczył Mirosław G., a którzy mieli kontakt z CBA i są oburzeni sposobem przesłuchań. Zadawane im były pytania z góry sugerujące odpowiedź. Byli nakłaniani do składania zeznań obciążających pana doktora Mirosława G. - stwierdziła.

Jeżeli te sytuacje potwierdzą się podczas procesu, to zeznania tych świadków nie będą brane pod uwagę.
Więcej na ten temat:
Znany kardiochirurg pozywa Zbigniewa Ziobrę (6 września)

Dziś Mirosław G. wysłał pozew przeciwko ministrowi sprawiedliwości. Domaga się przeprosin za stwierdzenie Zbigniewa Ziobry podczas konferencji CBA. Prokurator generalny stwierdził wtedy: Przez tego pana nikt już życia pozbawiony nie będzie.
[/cytat:ef9wyac0]
http://www.ifp.pl/modules.php?op=modloa ... =0&thold=0
 
Powrót
Góra