ZK Barczewo

  • Autor wątku Autor wątku marcysiab
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z Warszawy masz dobre połączenie do Olsztyna. A z Olsztyna do barczewa jest 18km.
 
Bo chcialabym sie z kims zabrac na widzenie oczywisie, pokrywacjac wszelakie koszty.. no pewnie bym jakos dojechala ale gorzej wrocic czytalam w necie ze tam jezdzi pociag co 4 godziny..
 
No, to niestety Ci nie pomogę. Rzadko tam jeżdżę odkąd mam skypa, a poza tym widzenia są "literowe" uzależnione od pierwszej litery nazwiska. Nasze widzenia są w II i IV środę m-ca. Jak kogoś szukasz z transportem to podaj pierwsza literę nazwiska lub dni widzeń, to ułatwi kontakt.
 
a o co chodzi zb tym skypem?? ja tez mam w ta srode tzn II i IV i w I i III niedziele
 
Po prostu wystarcza nam kontakt przez Skypa. Jechać ok. 5 godzin w jedną stronę czekanie na widzenie, potem widzenie max. 2 godziny i znowu 5 godzin, to zbyt męczące. Jeźdzę tam ok. 2-3x w roku.
 
Oczywiście. Z synem regularnie co 2 tygodnie mamy kontakt co prawda tylko po 20 minut, bo chętnych jest dużo. Skype przysługuje każdemu jak prawo do telefonu.(oczywiście Skype nie odbiera prawa do przysługujących połączeń telefonicznych)
Aby nawiązać kontakt trzeba założyć konto skazanemu i przesłać, przekazać telefonicznie
adres, hasło oraz swój adres na Skypie. Potem skazany pisze wniosek o połączenie przez Skypa podając swoje "namiary" i czeka. Ze Skypem jest o tyle dobrze, że 20 minut jest na 100% gwarantowane, a w przypadku rozmów tel. nie raz po 5 minutach syn musiał kończyć bo kolejka była długa.
Nie wiem czy dostęp do Skypa jest tylko dla tych "porządnych" (jeżeli można tak nazwać kogoś kto tam się znajduje) czy dla wszystkich, mogę o to zapytać swojego "porządnego"
 
bardzo ale to bardzo dziekuje.. i prosze o zapytanie
 
czesc dziewczyny! przylączam sie do pytania, kto moze uzywac skype oraz jak powinna wygladac taka prosba napisana przez skazanego??:)
 
Tak dla wyjaśnienia: do dziewczyny to może trochę jestem podobny z ....tyłu:)
Jak powinna wyglądać prośba to skazany powinien zapytać "obsługę pensjonatu", bo przypuszczam, że w każdym wygląda ona inaczej.
A kto może używać Skypa to nie będziemy zaśmiecać forum wpiszcie w google np. "Skype dla skazanych" i wieczór macie z głowy, tyle tego jest.
Do "blizna" o zapytaniu pamiętam, ale syn jeszcze nie dzwonił.
 
fireman1014 przepraszam najmocniej, cos rzucilo mi sie na oczy ;)
Dzieki za podpowiedz, na pewno poszukam o tym skype w internecie. Pozdrawiam
 
Rozmawiałem z synem, do Skypa każdy z P i R ma dostęp. Syn nie wie czy tzw. "niebezpieczni" również. Ale może w tej kwestii "czcigodny moderator" się wypowie.
 
dziekuje bardzo za wszystkie info, bardzo sie przydały..
 
Witam, mam pytanie odnośnie wpisania na listę odwiedzających. Jestem narzeczona jednego z osadzonych i nie może on wpisać mnie na listę, bo wychowawca odrzuca prośby ze względu na to, że nie jestem żona i muszę mu udowodnić,że jestem z osadzonym..Umówiłam się w ostateczności na rozmowę z wychowawcą bo prośby pisemne nic nie daja i czy ktoś może mi powiedzieć jak wygląda taka rozmowa? Czego się spodziewać? Będę wdzięczna za każda informację. Czy po takiej rozmowie jest możliwość,że i tak mnie nie wpiszą na listę? Co wtedy robić? Wybaczcie mi natłok pytań ale to dla mnie nowa i nieznana sytuacja, nie wiem czego się spodziewać. Proszę o zrozumienie i brak złośliwych komentarzy, pozdrawiam
 
Wg. mnie brak zgody na wpisanie Ciebie na listę wynika być może z niewłaściwego zachowania odwiedzanego, albo jesteś jedną z... kilku narzeczonych na liście :mad:, a wychowawca nie ma prawa Ci o tym powiedzieć.
Załóżmy jednak pozytywny scenariusz, jesteś tą jedyną, odwiedzany jest O.K. względem "opiekunów", to zabierz na rozmowę jakieś wspólne fotografie z imprez, wczasów itp. Na pewno będą pomocnym argumentem w rozmowie. Musisz być też przygotowana na pytania dotyczące znajomości jego rodziny, zainteresowań (oprócz tych przestępczych:confused:), itp.. Jak to nie pomoże, to zostaje Ci umówić się na rozmowę z Dyrektorem (ja czekałem ok. tygodnia na termin). Na rozmowie z Dyrektorem przedstawiasz te same argumenty. Od jego decyzji już nie masz odwołania.
Na rozmowie z Dyrektorem po załatwieniu mojej sprawy, też tak "przy okazji" byłem przepytany, czy znam osoby z listy odwiedzających, co o nich wiem itp.. "Wspólnymi siłami" z Dyrektorem usunąłem nieodpowiednią (wg mnie) dla syna osobę z tej listy. Dyrektor bez oporu przychylił się :)do mojego wniosku po wysłuchaniu argumentacji:brawo:.
 
Ostatnia edycja:
fireman1014 napisał:
Od jego decyzji już nie masz odwołania.

A to niby dlaczego nie?

fireman1014 napisał:
"Wspólnymi siłami" z Dyrektorem usunąłem nieodpowiednią (wg mnie) dla syna osobę z tej listy. Dyrektor bez oporu przychylił się :)do mojego wniosku po wysłuchaniu argumentacji:brawo:.

Brawo? Ciekawią mnie argumenty. Chętnie zapytam dyrektora tej jednostki - ciekawe jak się wytłumaczy ;)
 
Argumenty były skuteczne, a za decyzję Dyrektora jestem mu wdzięczny.
A w sprawie odwołania od decyzji Dyrektora, to może czcigodny moderatorze powiesz innym gdzie się odwołać. Ja z tego nie skorzystam ale innym może się przydać.
 
fireman1014 napisał:
Argumenty były skuteczne, a za decyzję Dyrektora jestem mu wdzięczny.

Ciekawe czy ktoś najbardziej zainteresowanego zapytał. Twój syn ma mniej niż 18 lat?
 
fireman1014 - jestem jedyna narzeczona :D a osoby które są wpisane to rodzice i siostra. Czyli tylko rodzina o której wiem co nie co, tzn kto jest kim z zawodu ile maja lat itd. Co interesuje osadzonego też się orientuję. Przygotowałam już sobie nawet screeny z FB które zabiorę ze sobą i wyciagi z mojego konta na które osadzony dostawał wynagrodzenie. Mam nadzieję, że to będzie już dla wychowawcy wiarygodne. No a zakłądając najczarniejszy scenariusz jak napisałeś, że w ostateczności od decyzji dyrektora nie można sie odwołać a np Rzecznik Praw Obywatelskich nie pomaga w takich sprawach? Pytam z ciekawości. Bo jak już wspomniałam nie orientuję się ani trochę w sprawach karnych. Dzięki serdeczne za pomoc odnośnie przygotowania na rozmowę !;)
 
Powrót
Góra